łacina a czasy dzisiejsze

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

łacina a czasy dzisiejsze

Post autor: mefistofeles »

Kiedyś łacinę miał każdy uczen LO. Za moich czasów ograniczało się to tylko do klas B-Ch i humanistycznych. Teraz już tylko biolodzy się uczą, a i to pewnie niedługo.

Głupota.



Wydzielone z dobrych rad
Ostatnio zmieniony sob 27 maja, 2006 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Biolodzy owszem, ale łacina jest także na języku polskim. Tyle, że nikt nie przywiązuje do tego dużej wagi.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Agaar pisze:ale łacina jest także na języku polskim
vanitas vanitatum et omnia vanitas, exegi monumentum i parę innych. A to stanowczo za mało...
ammo

-#3
Posty: 204
Rejestracja: śr 01 lut, 2006

Post autor: ammo »

mefistofeles pisze:vanitas vanitatum et omnia vanitas, exegi monumentum i parę innych. A to stanowczo za mało...
A mógłbyś podać przykład gdzie można (poza medycyną) z powodzeniem stoswać ten wymarły język i w jakiej dziedzinie może on być jeszcze niezbędny?/
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:ale łacina jest także na języku polskim. Tyle, że nikt nie przywiązuje do tego dużej wagi.
biedni, nie wiedzą co czynią! :P
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ammo pisze:A mógłbyś podać przykład gdzie można (poza medycyną) z powodzeniem stoswać ten wymarły język i w jakiej dziedzinie może on być jeszcze niezbędny?/

W życiu chłopie, w życiu. Łacina jest jednym ze źródełnaszej kultury, mamy łacińską gramytykę, masa terminologii z różnch dziedzin ma łąciński źródłosłów. Jak znasz łacinę jesteś mądrzejszy.
ammo

-#3
Posty: 204
Rejestracja: śr 01 lut, 2006

Post autor: ammo »

mefistofeles pisze: Jak znasz łacinę jesteś mądrzejszy.
Niewątpliwie, ale wolę znać język bardziej użyteczny od łaciny, chćby szwabski.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze: Jak znasz łacinę jesteś mądrzejszy.
Zapomniałeś dodać jeszcze, że łacina jest niesłychanie precyzyjna a precyzja jest potrzebna wszędzie, nie tylko w technice czy też informatyce. Gdyby np. ekonomiści i politycy znali lepiej lub w ogóle łacinę to znacznie mniej głupstw by gadali.
ammo

-#3
Posty: 204
Rejestracja: śr 01 lut, 2006

Post autor: ammo »

Znajomość (tylko) tego języka nie pomoże mi np. w znalezieniu pracy za granicą... To tak jakby niemiec uczył się polskiego, i na co? Chyba tylko dla własnej satysfakcji :think:
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ammo pisze:Znajomość (tylko) tego języka nie pomoże mi np. w znalezieniu pracy za granicą...
Ale jak napiszesz w CV, że operujesz łąciną to jak szef nie będzie idiotą to zyskasz dużego plusa.
ammo

-#3
Posty: 204
Rejestracja: śr 01 lut, 2006

Post autor: ammo »

Może i tak. Ale w kwestii praktycznej to łacina raczej na minus :(
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Myślenie na zasadzie "tego sie nie ucze bo to mi sie nie przyda" to pułapka. Nigdy nie wiesz co moze ci się przydać. Ja tak myślałem o nauce biologii. Teraz raz, że mi brakuje tej wedzy przy górskich wędrówkach to nawet na studiach (informatyka) mogłem chodzić na arcyciekawy wykład "introduction to bioinformatics", ale moja nikła wiedza z genetyki mocno utrudniałą zrozumienie tegoż.
raco

-#3
Posty: 198
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: raco »

No ja typowalem Aliena. Anielka i on bardzo do siebie pasują intelektualnie. Cechuje ich ogromny brak rozumu. :)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

podobnie jak ammo, nie sądzę żeby obecnie znajomość łaciny w jakiś szczególny sposób mogła ułatwić życie...
mefistofeles pisze:Ale jak napiszesz w CV, że operujesz łąciną to jak szef nie będzie idiotą to zyskasz dużego plusa
jak wpiszesz tylko łacinę to szef raczej musiałby być idiotą żeby cię zatrudnić... chyba że sam też tylko by znał łacinę...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

AdiK pisze:jak wpiszesz tylko łacinę

A kto mówi o znajomości tylko łąciny?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:A kto mówi o znajomości tylko łąciny?
No właśnie! Ammo - słyszałeś może takie powiedzonko o końskich okularkach?
raco pisze:No ja typowalem Aliena. Anielka i on bardzo do siebie pasują intelektualnie. Cechuje ich ogromny brak rozumu.
Jeżeli Raco jest zamaskowanym prowokatorem to chyba pora go ujawnić.

Jeżeli natomiast jest bliżej nieznanym prowokatorem to trzeba mu powiedzieć, że poziom prowokacji, którą operuje jest bardzo niski.

Najprawdopodobniej nie jest jednak ani zamaskowanym prowokatorem ani nieudolnym prowokatorem bo to byłby niezasłużony komplement dla niego. Raco jest tylko zwyczajnie głupi i chamowaty.
Ostatnio zmieniony sob 27 maja, 2006 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

mefistofeles pisze:A kto mówi o znajomości tylko łąciny?
nikt, ale ilu ludzi uczy się wiecej niż dwóch (trzech) języków? Nie wyobrażam sobie więc żeby jednym z nich miałaby być właśnie łacina, bo i po co? Hobby? Wybiera się języki przydatne w życiu a nie wymarłe...
mefistofeles pisze:Myślenie na zasadzie "tego sie nie ucze bo to mi sie nie przyda" to pułapka
nie mówimy chyba o sytuacji kiedy to łacina byłaby np. obowiązkowym przedmiotem w szkole, a my z przekory nie uczylibyśmy się jej, to byłaby rzeczywiście głupota (podobnie kiedyś było z językiem rosyjskim). Mówimy o sytuacji, kiedy człowiek świadomie wybiera, jakie języki mu się w życiu przydadzą najbardziej i tych się uczy (bo na tyle ma czasu i na tyle go stać). Nie każdy musi być poliglotą...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dlatego uważam, że łacina powinna być obowiązkowa w szkole obok tego co już jest. W dość ograniczonym zakresie oczywiście.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Adik - eliminacja łaciny ze szkół była jednym z najgorszych błędów jakie zrobiono przy rozlicznych u nas reformach szkolnictwa.
Chcemy czy nie chcemy ale tkwimy korzeniami w kulturze śródziemnomorskiej i nie przypadkiem kursuje takie powiedzonko - "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu".
Podchodzenie do programu nauczania w taki sposób, że uznajemy wszystko co jest zbędne dla naszego zawodu uważamy za zbyteczne konsekwentnie prowadzi do znacznego zaniku poziomu umysłowego. Czy znajomość historii jest do czegokolwiek potrzebna jeśli np. chcesz się poświęcić naprawie samochodów? Napewno nie. Jednak jadąc samochodem do naprawy zawsze będę wolał tego właściciela warsztatu, który wie, że Cezar to nie tylko imię psa z sąsiedztwa a Napoleon marka brendy.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

raco - temat watku brzmi "dobre rady"
to ja ci dam jedna dobra rade: spadaj
pozdrawiam serdecznie
ODPOWIEDZ