EVEREST WZIĘTY

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Ale do ermena i spółki żadne argumenty nie trafią. Jak stwierdził ten pierwszy w niemal bliźniaczym wątku, a reszta mu w tym wtórowała: "po co się podniecać takim badziewiem". Hmm., co to jest badziewie? :think: Nie bardzo nadążam za intencjami autora tego określenia. Znaczy mam rozumieć, że eskapada ta z Martynką w składzie wdrapała się tam, aby poimprezować, narobić syfu i postawić na szczycie, obok klocka, popiersie, niech to będzie Michasia Wiśniewskiego z "Ich Troje". A..., wypadałoby aby na jakiejś gołej skale w drodze powrotnej sieknęła napis sprayem w stylu "Legia Pany".
Ja od początku doceniam sam fakt zdobycia przez nią i resztę dachu świata. A gówno mnie obchodzi co ona sobą w życiu prywatnym a nawet medialnie na codzień prezentuje. Zawsze będę się od takich pierdół odcinał. Ma babka kasę to jest szczęściarą i tyle. Przynajmniej umie z nich sobie korzystać. A tu trzeba przyznać, że potrafi. Pozdrawiam
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

ciekawy tekst a pro po zdobywania Everestu :
http://www.wspinanie.pl/forum/read.php? ... msg-230680
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

http://sport.onet.pl/1329630,wiadomosci.html
to tak na temat że każdy wyjść tam może, a może jednak nie każdy ???
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

„Dwóch himalaistów - Australijczyk i Niemiec, zginęło niedaleko szczytu Mount Everest.”
niestety, taka jest czasem cena za marzenia...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mówimy tu o Evereście i o Martynie...
29 maja 1953 roku na szczycie Mont Everest stają Edmund Hillary i Norgay Tenzing.
W historii zapisały się słowa Hillarego "Załatwiliśmy skurczybyka" :) które wypowiedział po zejściu z Mont Everestu...nawet nie przypuszczał, że za sprawą BBC usłyszy je cały świat :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

ruda pisze:mówimy tu o Evereście i o Martynie...
29 maja 1953 roku na szczycie Mont Everest stają Edmund Hillary i Norgay Tenzing.
W historii zapisały się słowa Hillarego "Załatwiliśmy skurczybyka" :) które wypowiedział po zejściu z Mont Everestu...nawet nie przypuszczał, że za sprawą BBC usłyszy je cały świat :)
:)
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Hannibal pisze:Tłok na Mount Evereście -
Hmmm jak tak dalej pójdzie to będzie trzeba zapisywać sie w kolejke aby tam wejść :think:
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

grumblers pisze:nie mogę wewnętrznie pogodzić się z tym, że Everest zdobywają dziennikarki (zaraz panie zakrzykną, że Wojciechowska jest "podróżniczką"), albo osoby, które chcą udowodnić całemu światu, że kaleka też może. Kiedyś (i to wcale nie tak dawno) przed wyjazdem w Himalaje zdobywcy gór (a nie "czesacze" - jak pewna dziennikarka ) przygotowywali się do takiej wyprawy przez kilka- kilkanaście miesięcy. I nie zawsze wyprawa była zakończona sukcesem. Chociaż byli to faceci, którzy przez całe życie nie robili prawie nic więcej, tylko łazili po górach. A teraz okazuje się, że można jednego roku śmigać sobie na jakiejś tam "Misji Martyna", potem nagrać parę programów do TVN Turbo i skoczyć sobie na Everest.
Myśle podobnie. I powiem nawet, że to nie jest dobre. w świadomości ludzkiej pojawia się faktycznie zakres "przeogromnych mozliwości" ludzkich, który doprowadzi tak naprawde do wielu nieszczesliwych wypadków. bez żadnego przygotowania, no może troche lektury... bez wczesniejszego uzywania sprzętu.... bez kursów... można pojechac i wejść na EVERESTA (Niedlugo pewnie poleci w kosmos ;) ). rzeczywiście rewelka. niedlugo okaże sie, że zaczną się kolejki ustawiać pod Himalajami, bo opłaci sie dobrego przewodnika, da sie na sprzecior, na szerpow i jazda! SZOOOK! jestem PRZECIW. swoją droga ciekawa jestem zdania na ten temt ANNY CZERWINSKIEJ. I "my" się dziwimy ludziom w TAtrach, których oceniamy jako ludzi nieprzygotowanych ,bez wywobraźni jakiejkolwiek....... ech.......a bijcie mnie. zdania nie zmienie :)))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

RARUTKA_GOLDI pisze:niedlugo okaże sie, że zaczną się kolejki ustawiać pod Himalajami,
to się już chyba powoli dzieje

A'propos- oto opis tłoku pod inną znaną górą: Mont Blanc
"W schronisku oczywiście o miejscu można było sobie tylko pomarzyć. Bez rezerwacji nocleg na jadalni jest pozbawiony jakichkolwiek przyjemnych doznań. A z każdą chwilą tłum w schronisku gęstniał. Podobnie zresztą jak na "polu biwakowym". My byliśmy na nim już o godzinie 13-tej. Po południu nie było już gdzie wcisnąć palca. Naliczyliśmy ponad pięćdziesiąt namiotów. Szacując, iż w schronisku jest około dwustu osób, a w każdym namiocie śpi minimum dwie osoby, to daje łącznie jakieś trzysta osób chętnych na zdobycie Góry w jednym czasie."
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmm...wczoraj w Uwadze był wywiad z Martyną...po obejrzeniu go wyszłam z założenia, że ona potrzebuje takich silnych wrażeń, żeby się utwierdzić w przekonaniu, że kocha swojego faceta i by udowodnić wszystkim ludziom, ze nie jest głupią, pustą blondynką...nie wiem czy chodzi tu też o jakieś kompleksy...ale to zdobywanie różnych niedostępnych miejsc ma głębsze zadanie...
czytalam też kiedyś wywiad z nią w "Twoim stylu" gdzie reporterka zapytała się Martyny czemu odwołała ślub i jedzie w góry...stwierdziła, że musi sobie przemyśleć pewne sprawy czy coś w tym guście..nie pamiętam już dokładnie...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

ruda pisze: (...) by udowodnić wszystkim ludziom, ze nie jest głupią, pustą blondynką (...)
Wydaje mi się, że źle to odebrałaś. :think:
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

dla zainteresowanych:
"Już dziś, o godzinie 15:00, gościem internetowego spotkania na żywo w Onet.pl będzie Martyna Wojciechowska."
http://podroze.onet.pl/1330862,wiadomosci.html
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Hannibal pisze:Wydaje mi się, że źle to odebrałaś.
dlaczego tak uważasz...???
jak dla mnie to te jej wyczyny są poprostu manifestacją czegoś...a czego to pewnie wie sama Martyna..
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Bo napisałaś najpierw:
ruda pisze: (...) by udowodnić wszystkim ludziom, ze nie jest głupią, pustą blondynką (...)
A teraz twierdzisz:
ruda pisze: jak dla mnie to te jej wyczyny są poprostu manifestacją czegoś...a czego to pewnie wie sama Martyna..
To jak to w końcu jest? Ty wiesz, czego manifestacją są jej wyczyny, czy wie to jednak sama Martyna? :think:
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Hanni to są moje luźne rozważania...bo może jest tak jak napisałam...że nie chce być postrzegana jako stereotypowa blondynka...lub tak jak napisałam nie tak dawno chce zamanifestować coś...nie wiem co bo nie znam jej całej biolgrafii by móc jednoznacznie stwierdzić o co chodzi...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

wywiad z Martynką:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 89219.html
A może zrobiła to Pani dla sławy?

- Narażać się dla sławy? Przecież mogłam tam stracić życie, odmrozić kawałek nosa, który później by mi amputowano. A przecież twarz na mnie w jakimś sensie pracuje. A gdybym nie weszła? Pożarliby mnie żywcem. Moje notowania natychmiast by spadły, pewnie zniknęłabym z gazet i telewizji. Utkwił mi w pamięci jeden z komentarzy przeczytanych po zdobyciu szczytu na forum internetowym, że „dla sławy dużo łatwiejszy i skuteczniejszy byłby występ w » Tańcu z gwiazdami «” - chyba coś w tym jest.

http://pejzaze.onet.pl/filmy/265,126448 ... arzaj.html - wywiad video z onetu
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Jakie to uczucie stanąć na szczycie?

- Szczerze? Poczułam jedno - wieeelką ulgę. (-) Radości wciąż nie czuję.
:think:
A może zrobiła to Pani dla sławy?

- Narażać się dla sławy?
- :think:

istnieja ludzie ,którzy muszą stale funkcjonować w warunkach podwyższonej adrenaliny - bo inaczej nie czują,że żyją. Może Martyna jest takim przypadkiem?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Naprawdę nie rozumiem-wszyscy tu piszący (chyba) chodzą w góry,każdy z Was ma jakieś swoje motywacje.A jednocześnie częśc osób dziwi się Martynie W. że spróbowała wejść na Everest (i weszła :) ) i wypisuje teksty typu "a co (i komu)ona chciała tym udowodnić?,po co tam poszła?"itp..
A co Wy (i komu) chcecie udowodnić wchodząc choćby na Rysy? I w ogóle po co w takim razie wchodzicie na te rozmaite pagóry-żeby za chwilę z nich zejść???
Natomiast pisanie że każdy bez przygotowania może wejść na Everest po prostu płacąc przewodnikowi to już szczyt głupoty.Myślałem że piszący na tym forum to jednak ludzie mający jakieś pojęcie o górach wysokich-choćby z literatury,ale jak widać i tu zdarzają się kompletni laicy :think:
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

A Angorze czytałem ostatnio artykulik o Martynie. I powiada, że ona w sumie całe życie przygotowywała się do wejścia na ten Everest, tyle że nieświadomie :think:
ODPOWIEDZ