Bycie singlem, wybór czy wyrok

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

ale zawsze niepożądany na dłuższą metę stan
zgadza sie,ale tez nie beznadziejny...zawsze jeszcze wszystko przed nami,tyle jeszcze moze się wydarzyć..Tak jak pisał Tomko -w najbardziej nieoczekiwanym momencie doznamy olśnienia :)
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

AdiK pisze:tego po prostu trzeba chcieć, do tego po prostu trzeba dojrzeć...
święta racja AdiK :D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

tak się tylko zastanawiam ,dlaczego moje dzieci mają pracować na emerytury dla singli ,wychowanie dziecka kosztuje kupę kasy ,wolnego czasu i nerwów ,kobiety wychowujące dzieci idą na emeryturę z dużo niższą podstawą przez urlopy wychowawcze ,zwolnienia i.t.d. w stosunku do kobiet "wolnych". I w rezultacie taka wygodna singlowa emerytka jest wygodna do końca ,bo dostaje kasę ,na którą pracują dzieci tych żonatych i mężatych ,a ci z kolei nie dorobili się za młodu ,bo wszystko szło na dzieci i nie dorobią się i na emeryturze ,bo te są relatywnie niższe.
Dlaczego ,wzorem krajów zachodnich ,do tej pory nie wprowadzono podatków rozliczanych wspólnie z dziećmi ,zamiast tego popieprzone becikowe ,tak więc sobie myślę ,że bycie singlem jest za wszech miar wygodne ,żadnych obowiązków ,żadnej odpowiedzialności ,tylko ,że to po prostu powinno kosztować ,jak każda przyjemność w życiu.
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

dagomar pisze:tak się tylko zastanawiam ,dlaczego moje dzieci mają pracować na emerytury dla singli ,wychowanie dziecka kosztuje kupę kasy ,wolnego czasu i nerwów ,kobiety wychowujące dzieci idą na emeryturę z dużo niższą podstawą przez urlopy wychowawcze ,zwolnienia i.t.d. w stosunku do kobiet "wolnych". I w rezultacie taka wygodna singlowa emerytka jest wygodna do końca ,bo dostaje kasę ,na którą pracują dzieci tych żonatych i mężatych ,a ci z kolei nie dorobili się za młodu ,bo wszystko szło na dzieci i nie dorobią się i na emeryturze ,bo te są relatywnie niższe.
Dlaczego ,wzorem krajów zachodnich ,do tej pory nie wprowadzono podatków rozliczanych wspólnie z dziećmi ,zamiast tego popieprzone becikowe ,tak więc sobie myślę ,że bycie singlem jest za wszech miar wygodne ,żadnych obowiązków ,żadnej odpowiedzialności ,tylko ,że to po prostu powinno kosztować ,jak każda przyjemność w życiu.
masz racje,tylko co z tymi którym najzwyczajniej życie się nie ułozyło..Nie dosc ze dostali kopa to jeszcze maja za to płacić..to tez nie takie łatwe.. :think:
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona30 pisze:Nie dosc ze dostali kopa to jeszcze maja za to płacić..to tez nie takie łatwe..
Kiedyś w Polsce był podwyższony podatek, tzw. "bykowe" ale tylko dla kawalerów powyżej chyba 30 lat życia. Widać ustawodawca wychodził z założenia, że każda kobietą (w odróżnieniu od mężczyzny) pragnie ożenku i nie można jej karać jak bieduli nie wyszło. Nie pamiętam kiedy go zniesiono, chyba pod koniec Gomułki.

A Gomułka to był chyba bardzo "pobożny" człowiek. Jak mężczyzna się chciał w hotelu zameldować w jednym pokoju z kobietą to świadectwa ślubu żądano. Niejedna fortuna recepcjonistki na tym wyrosła bo wtedy wynajdowała "cudem" jeden pokój więcej a taka "usługa" kosztowała banknot włożony w dowód osobisty. To była taka polska specjalność, normalnie pokoju nie było ale na "załącznik" to był. :D
Ostatnio zmieniony wt 23 maja, 2006 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

zgadza się, było takie "bykowe" własnie w tym czasie..oj teraz byłoby troche dochdów z tego "bykowego":) zwłaszcza że wiek zakładania rodziny zupełnie sie przesunął..
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona30 pisze:zwłaszcza że wiek zakładania rodziny zupełnie sie przesunął..
Przed wojną uważano, że mężczyzna powinien być conajmniej o 8 lat starszy od kobiety i "urządzony" - to znaczy mieć stałą pracę, mieszkanie, jakieś oszczędności. Efektem tego była ogromna ilość stosunkowo młodych wdów.
Teraz podobno emigracja zarobkowa przysparza rozwodów, podobno jest to już wyraźnie widoczne w statystykach i dotyczy zarówno panów jak i pań na emigracji.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

dagomar pisze:dlaczego moje dzieci mają pracować na emerytury dla singli
wiem, że to może wkurzać, ale tak jest skonstruowany system emerytalny, że praktycznie pieniądze wypracowane przez dzieci idą na emerytury rodziców, ale to my sami swoją pracą wyrabiamy sobie prawo do emerytury - wysokość emerytury oblicza się wszak od wysokości swoich zarobków, a nie prognozowanych zarobków naszych dzieci, więc nie rozumiem dlaczego by komuś kto przez kilkadziesiąt lat uczciwie pracował, ale nie ma dzieci, odmówić prawa do emerytury :?
Janek pisze:Jak mężczyzna się chciał w hotelu zameldować w jednym pokoju z kobietą to świadectwa ślubu żądano. Niejedna fortuna recepcjonistki na tym wyrosła bo wtedy wynajdowała "cudem" jeden pokój więcej a taka "usługa" kosztowała banknot włożony w dowód osobisty.
Janku, czyżby jakieś własne doświadczenia? :think:
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

AdiK pisze:dlaczego by komuś kto przez kilkadziesiąt lat uczciwie pracował, ale nie ma dzieci, odmówić prawa do emerytury
chodziło mi tylko o to ,że ,skoro kobieta rodząca dzieci ,z powodu urlopów ,zwolnień i mniejszej dyspozycyjności mniej zarabia i w związku z tym ma mniejszą emeryturę ,to powinna przez państwo mieć to w jakiś sposób zrekompensowane - choćby w podatku.
Iwono - nie mówię o nieszczęśnikach doświadczonych przez los ,a o wygodnych ludziach żerujących na innych
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

dagomar pisze:chodziło mi tylko o to ,że ,skoro kobieta rodząca dzieci ,z powodu urlopów ,zwolnień i mniejszej dyspozycyjności mniej zarabia i w związku z tym ma mniejszą emeryturę ,to powinna przez państwo mieć to w jakiś sposób zrekompensowane - choćby w podatku
i tu się zgadzam!
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

dagomar pisze:tak się tylko zastanawiam ,dlaczego moje dzieci mają pracować na emerytury dla singli

1.bo taki "singiel" też płaci całe swoje życie podatki dla kogoś
2.skoro tak rozumujesz,to każda para powinna mieć min. 2 dzieci,żeby każde z nich płaciło podatki na jednego z rodziców
3. Skąd pewność,że moje podatki nie idą właśnie na utrzymnie 10 bezrobotnych przerośniętych "dzieci" małżeństawa XY ,którym rodziciele przekazali w genach totalne lenistwo i niechęć do uczciwej pracy ?
dagomar pisze:bycie singlem jest za wszech miar wygodne ,żadnych obowiązków ,żadnej odpowiedzialności ,tylko ,że to po prostu powinno kosztować ,jak każda przyjemność w życiu.
byłeś (jesteś) singlem,że wiesz iż to taka przyjemność? Jaką miarką to się mierzy? Już myślałam,że na tym forum mnie nic nie zdziwi.... :O

dodane po chwili:
Ooo sorry-doczytałam ;)
nie mówię o nieszczęśnikach doświadczonych przez los ,a o wygodnych ludziach żerujących na innych
;)
dagomar pisze:chodziło mi tylko o to ,że ,skoro kobieta rodząca dzieci ,z powodu urlopów ,zwolnień i mniejszej dyspozycyjności mniej zarabia i w związku z tym ma mniejszą emeryturę ,to powinna przez państwo mieć to w jakiś sposób zrekompensowane
też się zgadzam
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nie zrozumieliście tego o co Dagomarowi chodzi. Nasz system emerytalny taki jest, że środki na emerytury biorą się z bieżących składek aktualnie pracujących (niech nikt nie myśli, że jego składka leży w banku i obrasta w procenty na jego przyszłą emeryturę (tak jest teżw większości o ile nie wszystkich krajach europejskich). No i wyobraźmy sobie taki model matematyczny, że wszyscy co mają teraz po 25 lat postanawiają być singlami w dodatku bezdzietnymi. No i co się okazuje - po iluś tam latach kraj jest wyludniony i na emerytury dla tych singli kasy nie ma.
To oczywiście przypadek skrajny, raczej niemożliwy do realizacji, ale faktem jest, że w miarę spadku przyrostu naturalnego się do niego zbliżamy. To jest problem całej Europy i wszystkie rządy się nim biedzą z kiepskimi jak dotąd wynikami bo wszystkie próby racjonalizacji powodują wściekły opór obywateli. Ja mogę na to gwizdać ale aktualnym dwudziestolatkom i trzydziestolatkom radziłbym się zastanowić.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Janek pisze:Nie zrozumieliście tego o co Dagomarowi chodzi
:? -> patrz niżej
Janek pisze:Nasz system emerytalny taki jest, że środki na emerytury biorą się z bieżących składek aktualnie pracujących
AdiK pisze:ale tak jest skonstruowany system emerytalny, że praktycznie pieniądze wypracowane przez dzieci idą na emerytury rodziców
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

AdiK pisze:AdiK napisał(a):
ale tak jest skonstruowany system emerytalny, że praktycznie pieniądze wypracowane przez dzieci idą na emerytury rodziców
i to chyba niektórzy rozumieją zby dosłownie.

Dagomar użył przenośni.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Iwono ,nie mam nic przeciwko samotnym ani Iwonom ,więc mnie poniechaj ,faktem jest ,że tylko w tym roku na dzieci wydałem ok. 150.000 zł. (utrzymanie ,mieszkanie dla córci ,obozy ,korki ,treningi i.t.p.)
Gdybym tą forsę wpłacił na swój fundusz emerytalny ,albo wydał na przyjemności....
Zastanówcie się bez złośliwości i zacietrzewienia ,moje dzieci lada moment pójdą do pracy i będą płacić po 1000 albo 1500 co miesiąc zusów ,na co ,pytam ? na lewe renty ,utrzymanie zusowskich pałaców i emerytury dla ogółu ,w tym dla mnie ,mogła by moja emerytura być większa ,ale musi starczyć dla tych ,którzy własnych dzieci nie mieli. Przecież FIGĘ MNIE OBCHODZĄ CUDZE DZIECI ,postuluję tylko ,by w systemie bądź emerytalnym ,bądź podatkowym mozna mi to wyrównać.
NIE KARAĆ ZA NIEPOSIADANIE DZIECI ,a tylko oddać częściowo to ,co wydałem na bezdzietnych z własnej kieszeni ,stworzyć sprawiedliwszy system ,co leży w najlepszym interesie tegoż państwa ,bo ,jak pisze Janek ,jeśli nie ,to wszystko za 10 lat diabli wezmą
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

dagomar pisze:w tym roku na dzieci wydałem
kwota na pewno prawidłowa?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

na pewno ,choć mieszkanie dla córy w połowie na kredyt :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

a jak kredyty to całkiem co innego, ale nie ma to jak inwestycja we własne dzieciaki - ja tez cholera inwestorem jestem szalonym, choć inwestycja dopiero dorasta
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Ja narazie zamierzam się nacieszyć trochę singlostwem :) Tak jak pisał Meffi, pojeździć tu i tam, poszaleć trochę. Ale docelowo napewno nie będę sam - po prostu nie pasuje mi taki stan :) Fajnie jest być z kimś, ale może jeszcze nie dojrzałem do tego na 100%.
Co może przynieść nowy dzień :think: :?
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Salek pisze:Co może przynieść nowy dzień
....dla Ciebie życie dla mnie śmierć...tak było chyba w piosence..ale czyjej... :think:
Salek pisze:Ja narazie zamierzam się nacieszyć trochę singlostwem
good decyzja ;)
Salek pisze: Fajnie jest być z kimś, ale może jeszcze nie dojrzałem do tego na 100%.
jeżeli miałabym to zdanie odnieść do siebie to niestety musiałabym stwierdzić, że ja nie mam ochoty z nikim być a cały czas (w ciągu ostatnich kilku tygodni) jakiś facet zapewnia mnie o swoich "szczerych uczuciach" i że chce ze mną być nie biorąc pod uwagę czy ja chcę tego samego...complicated.....jak dla mnie to coś tu jest nie tak....
ODPOWIEDZ