zgadza sie,ale tez nie beznadziejny...zawsze jeszcze wszystko przed nami,tyle jeszcze moze się wydarzyć..Tak jak pisał Tomko -w najbardziej nieoczekiwanym momencie doznamy olśnieniaale zawsze niepożądany na dłuższą metę stan
Bycie singlem, wybór czy wyrok
tak się tylko zastanawiam ,dlaczego moje dzieci mają pracować na emerytury dla singli ,wychowanie dziecka kosztuje kupę kasy ,wolnego czasu i nerwów ,kobiety wychowujące dzieci idą na emeryturę z dużo niższą podstawą przez urlopy wychowawcze ,zwolnienia i.t.d. w stosunku do kobiet "wolnych". I w rezultacie taka wygodna singlowa emerytka jest wygodna do końca ,bo dostaje kasę ,na którą pracują dzieci tych żonatych i mężatych ,a ci z kolei nie dorobili się za młodu ,bo wszystko szło na dzieci i nie dorobią się i na emeryturze ,bo te są relatywnie niższe.
Dlaczego ,wzorem krajów zachodnich ,do tej pory nie wprowadzono podatków rozliczanych wspólnie z dziećmi ,zamiast tego popieprzone becikowe ,tak więc sobie myślę ,że bycie singlem jest za wszech miar wygodne ,żadnych obowiązków ,żadnej odpowiedzialności ,tylko ,że to po prostu powinno kosztować ,jak każda przyjemność w życiu.
Dlaczego ,wzorem krajów zachodnich ,do tej pory nie wprowadzono podatków rozliczanych wspólnie z dziećmi ,zamiast tego popieprzone becikowe ,tak więc sobie myślę ,że bycie singlem jest za wszech miar wygodne ,żadnych obowiązków ,żadnej odpowiedzialności ,tylko ,że to po prostu powinno kosztować ,jak każda przyjemność w życiu.
masz racje,tylko co z tymi którym najzwyczajniej życie się nie ułozyło..Nie dosc ze dostali kopa to jeszcze maja za to płacić..to tez nie takie łatwe..dagomar pisze:tak się tylko zastanawiam ,dlaczego moje dzieci mają pracować na emerytury dla singli ,wychowanie dziecka kosztuje kupę kasy ,wolnego czasu i nerwów ,kobiety wychowujące dzieci idą na emeryturę z dużo niższą podstawą przez urlopy wychowawcze ,zwolnienia i.t.d. w stosunku do kobiet "wolnych". I w rezultacie taka wygodna singlowa emerytka jest wygodna do końca ,bo dostaje kasę ,na którą pracują dzieci tych żonatych i mężatych ,a ci z kolei nie dorobili się za młodu ,bo wszystko szło na dzieci i nie dorobią się i na emeryturze ,bo te są relatywnie niższe.
Dlaczego ,wzorem krajów zachodnich ,do tej pory nie wprowadzono podatków rozliczanych wspólnie z dziećmi ,zamiast tego popieprzone becikowe ,tak więc sobie myślę ,że bycie singlem jest za wszech miar wygodne ,żadnych obowiązków ,żadnej odpowiedzialności ,tylko ,że to po prostu powinno kosztować ,jak każda przyjemność w życiu.
Kiedyś w Polsce był podwyższony podatek, tzw. "bykowe" ale tylko dla kawalerów powyżej chyba 30 lat życia. Widać ustawodawca wychodził z założenia, że każda kobietą (w odróżnieniu od mężczyzny) pragnie ożenku i nie można jej karać jak bieduli nie wyszło. Nie pamiętam kiedy go zniesiono, chyba pod koniec Gomułki.Iwona30 pisze:Nie dosc ze dostali kopa to jeszcze maja za to płacić..to tez nie takie łatwe..
A Gomułka to był chyba bardzo "pobożny" człowiek. Jak mężczyzna się chciał w hotelu zameldować w jednym pokoju z kobietą to świadectwa ślubu żądano. Niejedna fortuna recepcjonistki na tym wyrosła bo wtedy wynajdowała "cudem" jeden pokój więcej a taka "usługa" kosztowała banknot włożony w dowód osobisty. To była taka polska specjalność, normalnie pokoju nie było ale na "załącznik" to był.
Ostatnio zmieniony wt 23 maja, 2006 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Przed wojną uważano, że mężczyzna powinien być conajmniej o 8 lat starszy od kobiety i "urządzony" - to znaczy mieć stałą pracę, mieszkanie, jakieś oszczędności. Efektem tego była ogromna ilość stosunkowo młodych wdów.Iwona30 pisze:zwłaszcza że wiek zakładania rodziny zupełnie sie przesunął..
Teraz podobno emigracja zarobkowa przysparza rozwodów, podobno jest to już wyraźnie widoczne w statystykach i dotyczy zarówno panów jak i pań na emigracji.
wiem, że to może wkurzać, ale tak jest skonstruowany system emerytalny, że praktycznie pieniądze wypracowane przez dzieci idą na emerytury rodziców, ale to my sami swoją pracą wyrabiamy sobie prawo do emerytury - wysokość emerytury oblicza się wszak od wysokości swoich zarobków, a nie prognozowanych zarobków naszych dzieci, więc nie rozumiem dlaczego by komuś kto przez kilkadziesiąt lat uczciwie pracował, ale nie ma dzieci, odmówić prawa do emeryturydagomar pisze:dlaczego moje dzieci mają pracować na emerytury dla singli
Janku, czyżby jakieś własne doświadczenia?Janek pisze:Jak mężczyzna się chciał w hotelu zameldować w jednym pokoju z kobietą to świadectwa ślubu żądano. Niejedna fortuna recepcjonistki na tym wyrosła bo wtedy wynajdowała "cudem" jeden pokój więcej a taka "usługa" kosztowała banknot włożony w dowód osobisty.
chodziło mi tylko o to ,że ,skoro kobieta rodząca dzieci ,z powodu urlopów ,zwolnień i mniejszej dyspozycyjności mniej zarabia i w związku z tym ma mniejszą emeryturę ,to powinna przez państwo mieć to w jakiś sposób zrekompensowane - choćby w podatku.AdiK pisze:dlaczego by komuś kto przez kilkadziesiąt lat uczciwie pracował, ale nie ma dzieci, odmówić prawa do emerytury
Iwono - nie mówię o nieszczęśnikach doświadczonych przez los ,a o wygodnych ludziach żerujących na innych
dagomar pisze:tak się tylko zastanawiam ,dlaczego moje dzieci mają pracować na emerytury dla singli
1.bo taki "singiel" też płaci całe swoje życie podatki dla kogoś
2.skoro tak rozumujesz,to każda para powinna mieć min. 2 dzieci,żeby każde z nich płaciło podatki na jednego z rodziców
3. Skąd pewność,że moje podatki nie idą właśnie na utrzymnie 10 bezrobotnych przerośniętych "dzieci" małżeństawa XY ,którym rodziciele przekazali w genach totalne lenistwo i niechęć do uczciwej pracy ?
byłeś (jesteś) singlem,że wiesz iż to taka przyjemność? Jaką miarką to się mierzy? Już myślałam,że na tym forum mnie nic nie zdziwi....dagomar pisze:bycie singlem jest za wszech miar wygodne ,żadnych obowiązków ,żadnej odpowiedzialności ,tylko ,że to po prostu powinno kosztować ,jak każda przyjemność w życiu.
dodane po chwili:
Ooo sorry-doczytałam
nie mówię o nieszczęśnikach doświadczonych przez los ,a o wygodnych ludziach żerujących na innych
też się zgadzamdagomar pisze:chodziło mi tylko o to ,że ,skoro kobieta rodząca dzieci ,z powodu urlopów ,zwolnień i mniejszej dyspozycyjności mniej zarabia i w związku z tym ma mniejszą emeryturę ,to powinna przez państwo mieć to w jakiś sposób zrekompensowane
Nie zrozumieliście tego o co Dagomarowi chodzi. Nasz system emerytalny taki jest, że środki na emerytury biorą się z bieżących składek aktualnie pracujących (niech nikt nie myśli, że jego składka leży w banku i obrasta w procenty na jego przyszłą emeryturę (tak jest teżw większości o ile nie wszystkich krajach europejskich). No i wyobraźmy sobie taki model matematyczny, że wszyscy co mają teraz po 25 lat postanawiają być singlami w dodatku bezdzietnymi. No i co się okazuje - po iluś tam latach kraj jest wyludniony i na emerytury dla tych singli kasy nie ma.
To oczywiście przypadek skrajny, raczej niemożliwy do realizacji, ale faktem jest, że w miarę spadku przyrostu naturalnego się do niego zbliżamy. To jest problem całej Europy i wszystkie rządy się nim biedzą z kiepskimi jak dotąd wynikami bo wszystkie próby racjonalizacji powodują wściekły opór obywateli. Ja mogę na to gwizdać ale aktualnym dwudziestolatkom i trzydziestolatkom radziłbym się zastanowić.
To oczywiście przypadek skrajny, raczej niemożliwy do realizacji, ale faktem jest, że w miarę spadku przyrostu naturalnego się do niego zbliżamy. To jest problem całej Europy i wszystkie rządy się nim biedzą z kiepskimi jak dotąd wynikami bo wszystkie próby racjonalizacji powodują wściekły opór obywateli. Ja mogę na to gwizdać ale aktualnym dwudziestolatkom i trzydziestolatkom radziłbym się zastanowić.
Janek pisze:Nie zrozumieliście tego o co Dagomarowi chodzi
Janek pisze:Nasz system emerytalny taki jest, że środki na emerytury biorą się z bieżących składek aktualnie pracujących
AdiK pisze:ale tak jest skonstruowany system emerytalny, że praktycznie pieniądze wypracowane przez dzieci idą na emerytury rodziców
Iwono ,nie mam nic przeciwko samotnym ani Iwonom ,więc mnie poniechaj ,faktem jest ,że tylko w tym roku na dzieci wydałem ok. 150.000 zł. (utrzymanie ,mieszkanie dla córci ,obozy ,korki ,treningi i.t.p.)
Gdybym tą forsę wpłacił na swój fundusz emerytalny ,albo wydał na przyjemności....
Zastanówcie się bez złośliwości i zacietrzewienia ,moje dzieci lada moment pójdą do pracy i będą płacić po 1000 albo 1500 co miesiąc zusów ,na co ,pytam ? na lewe renty ,utrzymanie zusowskich pałaców i emerytury dla ogółu ,w tym dla mnie ,mogła by moja emerytura być większa ,ale musi starczyć dla tych ,którzy własnych dzieci nie mieli. Przecież FIGĘ MNIE OBCHODZĄ CUDZE DZIECI ,postuluję tylko ,by w systemie bądź emerytalnym ,bądź podatkowym mozna mi to wyrównać.
NIE KARAĆ ZA NIEPOSIADANIE DZIECI ,a tylko oddać częściowo to ,co wydałem na bezdzietnych z własnej kieszeni ,stworzyć sprawiedliwszy system ,co leży w najlepszym interesie tegoż państwa ,bo ,jak pisze Janek ,jeśli nie ,to wszystko za 10 lat diabli wezmą
Gdybym tą forsę wpłacił na swój fundusz emerytalny ,albo wydał na przyjemności....
Zastanówcie się bez złośliwości i zacietrzewienia ,moje dzieci lada moment pójdą do pracy i będą płacić po 1000 albo 1500 co miesiąc zusów ,na co ,pytam ? na lewe renty ,utrzymanie zusowskich pałaców i emerytury dla ogółu ,w tym dla mnie ,mogła by moja emerytura być większa ,ale musi starczyć dla tych ,którzy własnych dzieci nie mieli. Przecież FIGĘ MNIE OBCHODZĄ CUDZE DZIECI ,postuluję tylko ,by w systemie bądź emerytalnym ,bądź podatkowym mozna mi to wyrównać.
NIE KARAĆ ZA NIEPOSIADANIE DZIECI ,a tylko oddać częściowo to ,co wydałem na bezdzietnych z własnej kieszeni ,stworzyć sprawiedliwszy system ,co leży w najlepszym interesie tegoż państwa ,bo ,jak pisze Janek ,jeśli nie ,to wszystko za 10 lat diabli wezmą
....dla Ciebie życie dla mnie śmierć...tak było chyba w piosence..ale czyjej...Salek pisze:Co może przynieść nowy dzień
good decyzjaSalek pisze:Ja narazie zamierzam się nacieszyć trochę singlostwem
jeżeli miałabym to zdanie odnieść do siebie to niestety musiałabym stwierdzić, że ja nie mam ochoty z nikim być a cały czas (w ciągu ostatnich kilku tygodni) jakiś facet zapewnia mnie o swoich "szczerych uczuciach" i że chce ze mną być nie biorąc pod uwagę czy ja chcę tego samego...complicated.....jak dla mnie to coś tu jest nie tak....Salek pisze: Fajnie jest być z kimś, ale może jeszcze nie dojrzałem do tego na 100%.





