Gdzie ja coś podobnego słyszałem?grumblers pisze: (...) Natomiast po raz kolejny powtórzę: Wasze rozumowanie moich postów jest pokraczne. (...)
EVEREST WZIĘTY
grumblers pisze:To oznacza, że każdy może wleźć na Everest, skoro zrobiła to Martyna...
grumblers pisze:To znaczy, że pani Martyna Wojciechowska ma te wszystkie cechy? Polemizowałbym
to wszystko co tu napisales zdaje sie mowic, ze poprostu nie lubisz tej pani i dlatego to wejscie jest g... wartegrumblers pisze:I uważasz, że ma je Martyna Wojciechowska? Ty może tak uważasz. Ja w to wątpię
to na koniec zapytam: to jakie grupy zawodowe sa twoim zdaniem mile widziane na Everescie?grumblers pisze:ja nie mogę wewnętrznie pogodzić się z tym, że Everest zdobywają dziennikarki
karawaniarzeAlien pisze:to na koniec zapytam: to jakie grupy zawodowe sa twoim zdaniem mile widziane na Everescie?
na forum onet-wyprawy kilka paniuś z wyraźną satysfakcją stwierdziło, że na zdjęciach robionych po zdobyciu szczytu Martyna zbrzydła i postarzała się. Inna pani z oburzeniem stwierdziła, że Martyna jest fleją bo od wielu dni nie była w łazience. Jeszcze inna napisała, że porządna kobieta powinna w domu siedzieć i dzieci rodzić. Jak mi się wydaje to posty Grumblersa lokują się bardzo blisko tych wypowiedzi. Ciekawe czy Grumblers zdaje sobie z tego sprawę.
Zapewne za chwilę Grumblers napisze, że moje rozumowanie jest pokraczne.Hannibal pisze:Zapewne tak. Tylko nie daje po sobie tego poznać.
Aha, wczoraj słyszałem, że Martyna jest napewno Żydówką a ponieważ Żydzi się popierają to napewno oni załatwili jej ten Everest.
Czy uważasz, Grumblers, że Żydówki mogą wchodzić na Everest?
"KAŻDY może WLEŹĆ na Everest"-dooobregrumblers pisze:To oznacza, że każdy może wleźć na Everest, skoro zrobiła to Martyna... Nie smutno Wam z tego powodu? Komercja obdziera góry z niesamowitości...
KAŻDY to sobie może WLEŹĆ na forum - Everest to nieco inna para kaloszy
Co by nie mówić-Martyna W. dokonała czegoś wielkiego i śmieszą mnie do rozpuku ci którym się to nie podoba-a nawet pojęcia nie mają o czym piszą
Tiaaa, każdy, skora taka Martyna, paniena z Playboy'a wlazła to to musi być łatwe jak jasna cholera, taka ścieżka na Kasprowy tylko wyżej i więcej śniegu. A te prawie 200 osób co tam zginęło to popaprańcy i łazie, co niczego nie umieją. Tiaaa, Grumblers ma rację...andy67 pisze:grumblers napisał(a):
To oznacza, że każdy może wleźć na Everest, skoro zrobiła to Martyna... Nie smutno Wam z tego powodu? Komercja obdziera góry z niesamowitości...
Grumblers, czy ty czasem choć trochę myślisz? Ja wiem, od tego głowa boli ale mógłbyś się trochę sprężyć i kiedyś zacząć bo ci szef nie tylko nie zasponsoruje Everestu ale z roboty wyrzuci.
Tego:
Chciałem tylko do tego męskiego szowinizmu nawiązać:
to już chyba nie ma sensu komentować - zostało to zrobione. Sam autor wypowiedzi chyba przestał już pisać. Może ktoś go odesłał do źródła wiedzy wszelakiej ( www.google.com ) z zapytaniem "choroba wysokogórska", "wpływ wysokości na organizm ludzki" itd. itp.grumblers pisze:To oznacza, że każdy może wleźć na Everest, skoro zrobiła to Martyna...
Chciałem tylko do tego męskiego szowinizmu nawiązać:
Ja lekko szowinistowski jestem, ale w Martynę zawsze wierzyłem. Ta wiara pozwoliła mi się nawet wzbogacićIwona30 pisze:Do diabła z ta całą męską szowinistyczna zawiscią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Właśnie przyjechało kilka szambowozów - gromadzimy zapasy i w stosownym momencie je wykorzystamy. Narazie przeprowadzamy coś w rodzaju aklimatyzacji, czyli umiejętności prowadzenia dyskusji na poziomie przeciwnika. To dośc trudne dla ludzi skądinąd dobrze wychowanych. Ale poświęcamy się, nie przestrzegamy zasad, łamiemy własne przekonania - wszystko w szlachetnym zamiarze dokopania Grumblersowi. Cel, jak wiadomo, uświęca środki. Nie poddawaj się Grumblers, bardzo lubię jak się denerwujesz - cholernie mnie to bawi. Mam tylko jedną prośbę - staraj się zwiększać repertuar bo ostatnio robisz się monotonny.
Sry, nie znam Cie, bo jestem tylko przejazdem na tym forum. Ale z mojego punktu widzenia - palnąłeś głupote i zamiast wycofać się z tego to tupiesz nóżkami jak małe dziecko.grumblers pisze:Czy to już wszystkie pomyje, które na mnie wylaliście?
Weź lepiej znajdź sobie jakąś stronkę o tym, jak organizm reaguje na wysokość. Poczytaj troszke. Zauważysz, że przebywanie na pewnej wysokości przez kilka tygodni to nie bułka z masłem, choćby Ci tam hotel postawili i dowieźli śmigłowcem (to ostatnie by nawet sprawe poważnie pogorszyło). Zrozumiesz może wtedy, że nawet gdyby kogokolwiek wnieśli tam na plecach, łącznie z bagażem, to i tak niewiele osób miałoby ochotę chodzić po lodowcu i rzygać od rana do wieczora, przez kilka tygodni, bez ciepłego łóżka, prysznica, rodziny itd.
Nie wiem ile najdłużej siedziałeś w górach. Ja myślę, że po dwóch tygodniach miałbym wszystkiego dosyć i musiałbym zejść na dół, żeby się piwka napić, gorącą kąpiel wziąść, na jakieś forum wejść itd. Żeby siedziec przez kilka tygodni musiałbym mieć bardzo poważną motywację. Pieniądze? Musiałyby być na prawdę ogromne. Chęć spełnienia marzeń? Już bardziej.
Wracając do tego:
to nie każdy może. Nie chodzi tutaj nawet o kondycje, którą można sobie wyrobić, czy finanse, które można zorganizować. Niektóre organizmy po prostu nie są w stanie się zaaklimatyzować do pewnych wysokości, choćby nie wiem co. I nie da się z tym nic zrobić, nie da się tego wyćwiczyć.grumblers pisze:To oznacza, że każdy może wleźć na Everest, skoro zrobiła to Martyna...
giaur - to chyba nie tak
ci co krytykuja, wysmiewaja i tak dalej to poprostu zawistni rodacy
niestety w Polsce jest tak, ze im gorzej sie komus powodzi tym lepiej dla nas samych - taka filozofia
a Martyna, nie dosc, ze osoba znana, popularna i postrzegana jako ktos kto odniosl sukces medialny to jeszcze udalo jej sie wejsc na Everest
to juz przelalo czare goryczy
mysle, ze ci ludzie tak myslacy, gdyby mogli pobawic sie troche w bogow to napewno sprawiliby by tam nie stanela a najlepiej jakby odmrozila wypielegnowane paluszki
ci co krytykuja, wysmiewaja i tak dalej to poprostu zawistni rodacy
niestety w Polsce jest tak, ze im gorzej sie komus powodzi tym lepiej dla nas samych - taka filozofia
a Martyna, nie dosc, ze osoba znana, popularna i postrzegana jako ktos kto odniosl sukces medialny to jeszcze udalo jej sie wejsc na Everest
to juz przelalo czare goryczy
mysle, ze ci ludzie tak myslacy, gdyby mogli pobawic sie troche w bogow to napewno sprawiliby by tam nie stanela a najlepiej jakby odmrozila wypielegnowane paluszki
-
Jagiellonia w Tatrach
-

- Posty: 473
- Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
- Lokalizacja: Białystok
Kolego Grumblers
Staraj się zauważyć, że nie wszyscy wylewali na Ciebie pomyje. Napisałeś okropne głupstwo, nie podjąłeś polemiki o którą Ciebie prosiliśmy, a nie każdy to Zanussi, czy Skubiszewski. A gdzie drwa rąbią... Niby przyznajesz się do błędu ale jakoś tak nieprzekonywująco.
Może słyszałeś np. o czołowej polskiej alpinistce Halinie Kruger - Syrokomskiej. Podczas kobiecej wyprawy na K2 w 1982 roku zmarła na wysokości około 7.000 m na obrzęk płuc czy mózgu.
Czy tak trudno zrozumieć, że najwyższe góry świata to ogromne niebezpieczeństwo i zadanie dla ludzi, którzy dysponują cechami jakich nie posiada statystyczny zdobywca Krupówek, Gubałówki a nawet Gerlacha.
Staraj się zauważyć, że nie wszyscy wylewali na Ciebie pomyje. Napisałeś okropne głupstwo, nie podjąłeś polemiki o którą Ciebie prosiliśmy, a nie każdy to Zanussi, czy Skubiszewski. A gdzie drwa rąbią... Niby przyznajesz się do błędu ale jakoś tak nieprzekonywująco.
Może słyszałeś np. o czołowej polskiej alpinistce Halinie Kruger - Syrokomskiej. Podczas kobiecej wyprawy na K2 w 1982 roku zmarła na wysokości około 7.000 m na obrzęk płuc czy mózgu.
Czy tak trudno zrozumieć, że najwyższe góry świata to ogromne niebezpieczeństwo i zadanie dla ludzi, którzy dysponują cechami jakich nie posiada statystyczny zdobywca Krupówek, Gubałówki a nawet Gerlacha.





