Agaar pisze:Można i tak , ale niektórzy mogą jeść i nie tyją
No sa pewne ewemenenty w naszej przyrodzie ale ja przynajmniej się do nich nie zaliczam Lubie jeść ale niestety brzuszek później rośnie i trzeba troszke ruchu żeby go się pozbyć
Wcale nie. Do pewnego momentu, przy regularnym jedzeniu (bardzo dużo) ani troszkę nie utyłam.
Teraz jest już z tym trudniej,ale mimo wszystko jem dużo i nie wyglądam tak źle
mefistofeles pisze:Nie - ja tez mogę jeść cholernie dużo i zawsze będę ważył poniżej 75 kg (przy 186 cm wzrostu). Pewnie kiedyś mi to minie, ale póki co tak mam.
Ja też tak miałem - 72 przy 192 cm. Minęło jak sen złoty. I nie jest to bynajmniej tylko kwestia fotela i jego nadużywania. Model odżywieniowy ma tu oczywiście swoje znaczenie ale nie do końca.
wieczor22 pisze:Hmmm ciekawe bo bedac w wojski jedzenie regularne regularnie powiekszało mi brzuch
To Tobie Śniadanie, obiad i kolacja mniej więcej w takich samych godzinach i ilościach nie powinna zwiększyć masy.
A jeżeli ktoś wpieprza słodkie co chwile, to tyje. Albo raz kolacje zje o 19.00 a niekiedy i o 19.00 i 23.00 to też tyje.
a ja juz dziś sie zapisalem na silownie i raz w tygodniu w niedziele będę ćwiczyl nóżki i mam nadzieje, że w górach problemów nie będzie. Żeby poprawić kondyche od lipca(jak kupie rowerek) będe jezdził na rowerku ze 3 razy w tygodniu. Miesiąc przed wyjazdem zamierzam codziennie biegać po pare kilosów. Do tego raz w tygodniu piłka nożna. I jak chyba niezle przygotowanie kondycyjne?
raco pisze:będe jezdził na rowerku ze 3 razy w tygodniu
raco pisze:zamierzam codziennie biegać po pare kilosów
U lekarza:
- Jakie pan sporty uprawia?
- A biegnie, trochę kolarstwo, do tego pływanie, wspinaczka skałkowa i jazda konna
- O to wspaniale, a od kiedy pan to wszystko uprawia?
- od jutra.
a ja moją kondycje chyba gdzieś zgubiłam...postaram się to w najbliższym czasie zmienić choć bedzie ciężko...jutro ostatni egzamin maturalny...tydzień przerwy i egzaminy na certyfikat z anglika...super....ale będe miała na tyle dużo wolnego czasu, że powinno mi się udać polepszyć mój stan fizyczny...