Pies w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Mycha pisze:pytanie w jaki sposób oni się tam z nimi znaleźli
zakładając, że nie przemycili go w reklamówce to pewnie normalnie w świecie z nim weszli :think: ;)

kasjer pewnie nie zagląda wszystkim pod nogi a poza tym nie wiem nawet czy ma obowiązek zwrócenia takiemu komuś uwagi (od tego są filance)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

AdiK pisze:kasjer pewnie nie zagląda wszystkim pod nogi
za to pilnie patrzy na ręce i jak widzi w nich "środki dopingujące" to mu się na te parę sekund wzrok dziwnie pogarsza i żadnego pieska nijak nie widzi. Wiadomo - od kiedy Fenicjanie wynaleźli pieniądze....
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Oj na szlaku do Chochołowskiej to ostatnio spotkałem kilkanaście psów, z czego jeden chciał mnie pogryźc a jednego Magda byłaby przez przypadek wkopneła do wody. Rasy wszelakie yorki,pekinczyki, ale wieksze tez były...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

na Czerwonych Wierchach kiedyś spotkałam ekipe, całkiem dużą a wraz z nim szedł sobie owczarek niemiecki i do tego nie na smyczy...ale najwyrażniej mu się podobało bo uśmiech miał wręczy wymalowany na pysku :))
przebeiegłe to stworzenie jakimś sposobem wszło na teren parku....kucze a może to nie był owczarek tylko lis...i to wściekły lis...a ten uśmiech to z choroby z nie z radości....hmmm... :think: :))
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Też już nie raz spotkałam ludzi z psami. Raz nawet ktoś niósł w plecaku i tylko mała główka wystawała.
Zapawnie to wyglądało ;)
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Agaar pisze:Też już nie raz spotkałam ludzi z psami. Raz nawet ktoś niósł w plecaku i tylko mała główka wystawała.
Zapawnie to wyglądało ;)
Może i zabawnie ale jak piesek zalatwił swoje potrzeby w plecaku to nie za bardzo by było do śmiechu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

wieczor22 pisze:Może i zabawnie ale jak piesek zalatwił swoje potrzeby w plecaku to nie za bardzo by było do śmiechu
Też mam takie zdjęcie - Yorkshire terrier w plecaczku i to gdzie - na Wadze (pewnie i był na Rysach) ale to siku w plecaku to raczej zmartwienie jego właścicielki. :P
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

a słyszeliscie o tym turyscie co zimą wzywał TOPR naGiewont. JAk przyszli to się okazało, że gosciu miał psa pod kurtką?
raco

-#3
Posty: 198
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: raco »

witam :)
Jestem zdania, że psy trzeba zostawić w domku. W przeciwnym przypadku i góry będa zasr... przez nie. 8) Taka jest prawda. Góry to nie miejsce dla psa!!!
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

no też jestem za pozostawianiem tych czworonożnych istot w domach.. jednakże jsśli już zdarzy mi się ujrzeć na szlaku turystę ze swoim pupilem to jeszcze takiego owczarka to zrozumiem... ale jak przyjdzie mi patrzeć np na yorka czy pekińczyka spacerującego górskimi szlakami to mnie krew zalewa.. no jak to tak.. ubrudzi sobie biedactwo śliczną "sierstkę" (od sierści, ale nie wiedziałam jak odmienić :P ) albo mu sie nie daj boże kokardeczka z czuprynki zsunie i cio wtedy?? każda szanująca się właścicielka yorka naturalnie ma w swojej kosmetyczce grzebyczek dla swojego pupilka i napewno zaraz takową wstążeczkę by poprawiła ale jakoś widok "czegoś takiego" na szlaku turystycznym jakoś nie bardzo mi do gór pasuje :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

gosieńka pisze: ale jak przyjdzie mi patrzeć np na yorka czy pekińczyka spacerującego górskimi szlakami to mnie krew zalewa
oj mnie też, te psy nadają się jako zabwaka..w Wiedniu jest moga by iść z takim pieseczkiem lub go nieść...najlepiej jeszcze miec trendy torebkę do noszenia go...koszmar...mój pies (owczarek polski nizinny) w Tatry jeżdził i najwyżej to wlazła na Tarasówkę koło Murzasichla..nigdy nie wpadłam na pomysł by ją zabrac na prawdziwą górską wyprawe...po pierwsze po pewnym czasie musiałabym ją dźwiagać (25kg żywej, baaaaaaaardzo ruchliwej wagi) to jeszcze by mi ją góral zabrał bo ona wyglądem przypomina owieczkę... :D
oto jak wygląda mój owcopodobny psiak:
Obrazek
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

raco pisze:W przeciwnym przypadku i góry będa zasr... przez nie. Taka jest prawda. Góry to nie miejsce dla psa!!!
Miły i grzeczny pies nie jest uciążliwy bo:
- nie wydziera się,
- nie puszcza radia na cały regulator
- nie chleje piwska i nie zostawia pustej puszki byle gdzie,
- nie spuszcza lawinek kamiennych
- nie wykłoca się z innymi o pierwszeństwo przy łańcuchu
- nie szpanuje czekanem w pełni lata
- nie wybierają się na grań Wołoszyna
- nie zgrywa się na Wielickiego
itd itd...
czyli w sumie zachowuje się znacznie lepiej niż wielu panów stworzenia przebywających niestety w TPN legalnie.
Istnieją moim ważkie powody aby otworzyć TPN dla psów a zamknąć dla ludzi - mam nadzieję, że psy, stworzenia mądre, by zdołały jakoś ustalić zasady swojego współżycia z niedźwiedziami, jeleniami, sarnami, kozicami i świstakami
Ostatnio zmieniony ndz 21 maja, 2006 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
dawid12345

-#1
Posty: 33
Rejestracja: czw 18 maja, 2006

Post autor: dawid12345 »

Może napiszcie poprostu gdzie można wejsc z psem.
Czy nad morskie oko albo na giewont ?????
Poprostu albo zostawie go urodziny , bo bez sensu brac psa i zeby siedzial caly dzien na kwatarze.
Piszcie gdzie można by było z nim wejsc jakies szlaki czy cos , jak ktos wie niech pisze
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Oficjalnie w TPNie nie wolno nigdzie - jak natkniesz sie na filanca to mozesz mieć kłopoty (choc na husky'ego pewnie oko by przymknęli)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

pies jest drapieżnikiem ,zawsze może się urwać i coś tam pogonić ,zawsze może szczekać i płoszyć zwierzynę ,a zresztą jak nie wolno ,to nie ,tych przepisów nie ustalał kowal. Owszem ,być moze kilka psów problemu nie stanowi ,ale kilkanaście tysięcy - na pewno ,a bez zakazu ,teoretycznie mogło by się tyle znaleźć w samej D.Ryb.Potoku.
A na Forum ,jak w naszej kochanej ,zasranej Polsce ,a dlaczego ,a po co ,a mój piesek taki malutki ,a mój mąż dużo może..
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

dawid12345 pisze:Może napiszcie poprostu gdzie można wejsc z psem.
Czy nad morskie oko albo na giewont ?????
Słuchaj no...napisałam Ci wyżej,że NA TEREN TATRZAŃSKIEGO PARKU NARODOWEGO NIE MOŻNA WPROWADZAĆ PSÓWCzytasz te nasze posty,czy nie? Chyba nie jest trudno doczytać,że Moko, Giewont to TPN.
Z psem to sobie możesz po Zakopanem chodzić, ścieżką pod reglami ...cała reszta odpada, a więc wszelkie wejścia w doliny i co logiczne-gdzieś wyżej.
raco

-#3
Posty: 198
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: raco »

Racja. Zostaw pupilka w domu i odpocznij z dziewczyną. 8)
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

Start post ale pora może go odświeżyc-wczoraj w radiowej "trójce"słyszałem o akcji na Zawracie,TOPR-owcy sprowadzili z przełęczy....owczarka,sam biedaczysko wędrował dobrze że jakiś litościwy turysta wezwał pomoc.Owczarek szczęśliwie został przetransportowany do Zakopanego.Od wczoraj wabi się "Zawrat".
Hubert

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 17 lip, 2006

Post autor: Hubert »

Ostatnio wychodząc na Słowację spotkaliśmy wieczorem pieska husky stojącego samotnie na Kończystym Wierchu, bardzo głodnego, zmęczonego i wyglądającego jakby się nieco pobił z wilkami lub też z niedźwiadkiem. Bał się ludzi, ale kiedy zjadł całe nasze zapasy stwierdził że jesteśmy jak najbardziej ok i nawet poglaskać się pozwolił. Koleżanka nawet przespała się na grani, żeby nie było mu samotnie. Dalej nie wiadomo co on tam robił. teraz wabi się "Tatran" :)

Nie rozumiem yorków i innych małych nagich peruwiańczyków czy chińskich grzywaczy na szlakach ani jakichkolwiek psów w wysokich partiach Tatr, chociaż w słowackich tatrach wysokich często można zobaczyć psa na Barańcu czy Salatnie lub w dolinei Jałowieckiej. Ja z Mrocznym, moim golden retrieverem ograniczamy się do Doliny Spadowiec, Ku Dziurze, Białego, Strążyskiej, Sarniej Skałki, Krokwi, Olczyskiej, Kopieńców i Łysanek. Ewentualnie Toporowe Stawki jak mamy sporo czasu, ale wolę chodzić z nim po Gubałówce czy lasach nietatrzańskich. Wprowadzanie psów na teren parku jest nielegalne ale na bardzo wielu bramkach przymykają na to oko, niektórzy strażnicy również. Właściwie to wszyscy napotkani do tej pory strażnicy i wszyscy bileterzy na bramkach...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja ostatnio widziłaem dwa psy w oklicy chaty pod Rysami - jeden labrador, kóry kiedy wszyscy kombinowali jak zejść z płata śniegu dumnie po nim kroczyłw dół (napęd na cztery łapy w końcu), a drugi - pudel prowadzony w górę (sic!)
ODPOWIEDZ