a co jeśli druga połówka nie chodzi po górach:)

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
lilith

-#1
Posty: 37
Rejestracja: pn 27 lut, 2006
Lokalizacja: gdansk

Post autor: lilith »

u mnię jest tak






o bosze znowu te tatry?

o bosze......... gdzię ty łazisz

o bosze...........spadniesz




o bosze .....gośka czemu ty mnie nie słuchasz




o bosze ...........na następny rok jedziemy gdzie indziej...









ta mówił dziad do obrazu :D
Gość

Post autor: Gość »

o bosze dziewczyno co Ty chcesz od tego swojego chłopaka. Boi się o Ciebie, to chyba miłe? No chyba, że w tym związku Ty nosisz spodnie.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

a gdzie ten romantyzm, o ktory w takich okolicznosciach przyrody tak latwo? trzeba posiasc umiejetnosc czarowania i wykorzystywania sprzyjajacych warunkow, ktore podane sa na tacy przez sama nature i przekonac partnera/partnerke, ze gory to najwspanialsze miejsce na Ziemi ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Iwona30 pisze:Kurcze, dziewczyny dlaczego Was tak mało na szlaku???
może dlatego:
lilith pisze:o bosze znowu te tatry?

o bosze......... gdzię ty łazisz

o bosze...........spadniesz
;)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Alien pisze:a gdzie ten romantyzm, o ktory w takich okolicznosciach przyrody tak latwo?
Hehe, pryska powyżej Czarnego Stawu pod Rysami, bynajmniej w przypadku mojej męczyduszy. Zatem wynegocjowałem, że pozostanie tym razem w słonecznym Radumiu :P Tak naprawdę to ona góry "kocha", tak twierdzi. Tylko chyba, będąc w nich, nie lubi mieć pod górkę :P
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

rozmowa

- powiedz, a jak będziesz po tych swoich Tatrach łaził to wejdziesz na Rysy?
- pewnie tak, a dlaczego pytasz?
- bo wiesz chętnie bym tam weszła, tym bardziej, że ostatnim razem wróciliśmy z Buli
- w czym problem Małgosiu?
- bo ja bym chciała tak na 2-3 dni i wrócić do domu
- nie ma sprawy, Ty wrócisz ja zostanę
- to jak już wejdziesz na ten Gerlach i zejdziesz do świata zadzwoń, a ja do Ciebie dojadę i zrobimy te Rysy
- nie ma sprawy

czas: sobotni wieczór, miejsce: Jelenia Góra, uczestnicy Małgosia i ja - a najważniejsze w tym wszystkim jest to, że to wszystko prawda, a marzenia? po co marzyć jak real jest taki właśnie ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mój młodszy wnuk, Filip, lat 8, bazując na rozlicznych obserwacjach dokonanych osobiście w Tatrach twierdzi, że z dziewczynami w górach jest tylko kłopot a pożytku żadnego. Starszy, Kuba, lat 13, już nie jest taki radykalny choć do entuzjazmu mu daleko. Sądzę, że chłopaki mają dużo racji. :P
Stokrotka

-#2
Posty: 94
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Wisła

Post autor: Stokrotka »

A co jesli sie nie ma 2 polowki? ;) :? ;)

Pozdrawiam! :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Stokrotka pisze:A co jesli sie nie ma 2 polowki?
To należy dać na mszę! Z wdzięczności. Chłop w górach to naogół coś zupełnie nie do wytrzymania (dla baby). Baba dla chłopa też. :P
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gdybym wiał więcej funduszy i czasu to bym pojechał sobie w Tatry dwa razy - raz z ukochaną a raz samemu - skoro muszę wybierać wybieram rzecz jasna wyjazd z ukochną, ale ambitnych tatrzańskich zamiarów w ten sposób nie zrealizuje...
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

A moja Kasia i nie lubi i nie moze :( Wiem, ze gdyby nie kolana, to pojechalaby chociaz raz ze mną, zebym chociaz troche mogl jej pokazac a tak...pozostaje liczyc, ze lekarze naprawią...no i na razie jezdzic samemu i miec telefon co 5 minut na zasadzie "Jestes caly?? Nic niebezpiecznego sie nie dzialo?? Czemu tak wysoko?? Nie ryzykuj!!"...ale to ze nie lubi gór wcale nie znaczy, ze Ją mniej kocham.
Giaur

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 13 lis, 2004
Lokalizacja: Rzgów
Kontakt:

Post autor: Giaur »

"Kochać - to nie patrzeć wzajemnie na siebie lecz patrzeć razem w tym samym kierunku"

A. de Saint-Exupery
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

jak panna nie lubi jedziesz z kolegą :P
Tomko

-#2
Posty: 72
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: 840 metrów pod ziemią

Post autor: Tomko »

Bardzo dawno temu (tak dawno że aż nieprawda) tez miałem podobne dylematy - na szczęście wszystko potoczyło sie tak, jakbym sam sobie to wyśnił.

I teraz - praktycznie jednocześnie - lub na zmianę - rzucamy hasło - wyjazd - i obojgu cieszą sie oczka.
Giaur

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 13 lis, 2004
Lokalizacja: Rzgów
Kontakt:

Post autor: Giaur »

Tomko pisze:Bardzo dawno temu (tak dawno że aż nieprawda) tez miałem podobne dylematy - na szczęście wszystko potoczyło sie tak, jakbym sam sobie to wyśnił.

I teraz - praktycznie jednocześnie - lub na zmianę - rzucamy hasło - wyjazd - i obojgu cieszą sie oczka.
Heh, dokładnie ta sama sytuacja co u mnie, to samo imie co u mnie - moja druga jaźń?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

u mnie w Tatrach i nie tylko papużki nierozłączki ,mamy z żoną identyczne (poza nartami) zainteresowania "turystyczne"
kszysiek

-#3
Posty: 206
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Horożelec

Re: a co jeśli druga połówka nie chodzi po górach:)

Post autor: kszysiek »

Iwona30 pisze:No własnie.....Ten temat przyszedł mi na myśl przy okazji "Jak długo wytrzymujecie bez Tatr?".
Ja staram sie ostatnio jezdzic chociaz raz na miesiąc ... na jednodniowy wypad. Moja zona ma chore kolana i chodzic po górach nie moze, wiec chodze po prostu sam. W sumie miłoby było z kimś, ale mało kto akceptuje moje zwyczaje, tzn. jednodniowe wyjazdy o 6.00 rano z Krakowa.
Matii

-#3
Posty: 231
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Matii »

Krzysiek, mało kto, to nie znaczy, że nikt :) Też czasem jadę sam, gdy nikt nie chce, to się nie proszę.
Twin Peaks

-#1
Posty: 7
Rejestracja: śr 16 sie, 2006
Lokalizacja: 66 m npm

Post autor: Twin Peaks »

wspólna pasja to na pewno świetna rzecz w każdym związku, ale podstawa to wzajemna tolerancja!
moja żona była ze mną parę razy w Tatrach i generalnie niezbyt jej się podobało - przede wszystkim z powodu potwornego leku wysokości. poza tym bardzo lubi góry, ale woli te niższe, albo spacerki po dolinkach, podczas gdy ja jestem chory jak czegoś nie "złoję"... zresztą i tak najbardziej lubię łazić sam! 8)
ale mam pełne błogosławieństwo na moje szalone eskapady, a pod choinkę lub na urodziny zawsze dostaję coś przydatnego w górach - słowem jest super!
Matii

-#3
Posty: 231
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Matii »

No to masz fajną sytuację...
ODPOWIEDZ