a co jeśli druga połówka nie chodzi po górach:)

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

a co jeśli druga połówka nie chodzi po górach:)

Post autor: Iwona30 »

No własnie.....Ten temat przyszedł mi na myśl przy okazji "Jak długo wytrzymujecie bez Tatr?".Na pewno wielu z Was ma pewne rozterki związane z pogodzeniem swojej wielkiej pasji i miłosci do gór z tą...JEDYNą,bądź JEDYNYM :D Jesli chodzicie razem-to idealnie,ale róznie to bywa..
Albo drugi wątek:
Czy na przykład nie jest tak,ze mężczyźni wola swojskie grono na wypady w góry?? Chodząc z moimi towarzyszkami po górach zauwazyłam,ze raczej rzadko spotyka się ekipy damskie:) czy to aby zawsze ze wzgledu na bezpieczeństwo???
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Łatwiej jest jednak wtedy, gdy ma się jeszcze czas na wybranie tej, z którą będzie się miało możliwość wspólnie wędrować po górach, i nie tylko... :think:
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

pewnie ze łatwiej,ale spotykamy róznych ludzi na swojej drodze..uczucia są z reguły slepe..Nie myslimy w kategoriach-Ty nie chodzisz po górach wiec odpadasz.Choc z wiekiem człowiek wiecej kalkuluje...
Jakie sa więc granice kompromisu??
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Uczucie są z reguły ślepe, lecz tylko do pewnego stopnia. Bo dla niektórych mężczyzn (nie mam pojęcia, jaki to procent populacji tej płci :think: ) atrakcyjne dziewczyny to takie, które są aktywne fizycznie. I wtedy znacznie łatwiej jest je przekonać do wędrówki po górach. To samo stosuje się zapewne do kobiet.
gregor

-#4
Posty: 353
Rejestracja: ndz 16 sty, 2005
Lokalizacja: Czerwionka k.Rybnika

Post autor: gregor »

Hannibal pisze:nie mam pojęcia, jaki to procent populacji tej płci
chyba naszej a nie tej :think: ja chdzę po górach wszelakich z moją ukochaną żoną,ale mam też pakę zaufanych facetów i wtedy idziemy na full ale przedtemm opracowujemy szczególwyy plan skoku na Tatry ,czasami i w bok pozdro. dla Szeffa i Janka ;) i wtedy idziemy na całość ;)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

gregor pisze: (...) chyba naszej a nie tej :think:
I "naszej" i "tej". Obie formy są poprawne, tylko chyba ta druga brzmi bardziej formalnie (takie skrzywienie zawodowe ;) ).
gregor

-#4
Posty: 353
Rejestracja: ndz 16 sty, 2005
Lokalizacja: Czerwionka k.Rybnika

Post autor: gregor »

ja nie rozumię po co się czepiać jak ty drogi Hanibalu formy tej płci skoro pisze facet to "naszej" i się kurna nie czepiaj bo "tej" to pewnie byś maślał o kobietach no chyba żeś ty jakimś cudem natury jest :think: :think: :think:
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Ja zupełnie nie łapię, o co takie halo. Nie rozumiem, co ci przeszkadza, że napisałem "tej". Tak też się pisze. Ale jeśli ci to przeszkadza, to niech będzie już "naszej". Bo zaraz znów temat się rozje... z niewiadomo jakiego powodu. :think:
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Moja Magda niestety po górach nie lubi chodzić, między może iść. Doliny jakoś zwiedzamy ale ze szczytów to Babia to był max... i zdrowie psychiczne moje mocno zostało wtedy nadszarpnięte. Jako że na domiar mego złego gdzieś kiedyś przeczytała "Wołanie..." to czasem ciężko jest ale tak ogólnie to jakoś sie mi udaje, a towarzystwo do chodzenia mam różniaste...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

sprawa jest niezmiernie skomplikowana i wcale nie taka prosta jak się wszystkowiedzącemu Hanibalowi wydaje.
Po pierwsze - nie rzecz w aktywności fizycznej. Można sobie doskonale wyobrazić sytuację, że mężczyzna o zainteresowaniach górskich pozna i ożeni się z kobietą np. żeglarką (lub odwrotnie) i żadno z nich nie chce się swojej pasji pozbyć ani tej drugiej nabywać. No i co - konieczny jest jakiś kompromis. Jaki? rzecz do wypracowania.
Po drugie - w małżeństwie tak już naogół jest, że rodzą się dzieci. Małe dziecko można w nosidełku w góry zabrać choć jest chyba rzeczą oczywistą, że raczej do doliny Chochołowskiej lub Kościeliskiej a nie np. na Orlą Perć. Ale i to się kończy gdy dziecko waży już tyle, że już trudno je nosić a równocześnie jest za małe aby je prowadzić, szczególnie gdzieś dalej. No i co wtedy? Albo urlop od gór albo.... babcia. O ile oczywiście babcia jest i ma na to ochotę i zdrowie jej dopisuje. Albo wtedy przestajemy urlop spędzać razem i na zmianę pilnujemy dziecka.
Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie, którzy się razem zmęczyli nie powinni razem odpoczywać. Kto wie, może to i słuszne - podobno rozłąka wzmaga uczucia.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Janek pisze:sprawa jest niezmiernie skomplikowana i wcale nie taka prosta jak się wszystkowiedzącemu Hanibalowi wydaje. (...)
Też twierdzę, że sprawa jest niezmiernie skomplikowana. Ale nie będę tutaj pisał elaboratu, na temat którego nie mam zbytniej wiedzy. Dlatego podałem uproszczoną sytuację.
dawid12345

-#1
Posty: 33
Rejestracja: czw 18 maja, 2006

Post autor: dawid12345 »

a moze wie ktos jak namowic ta druga połowek na góry a nie na morze :x ????? :P
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

tak,tak tylko chyba czesciej to kobieta idzie na ten kompomis :)
a jesli to ona jest ta bardziej aktywną stroną?? to dopiero ...
Czuję sie wyalienowana :D
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

Iwona30 pisze:tak,tak tylko chyba czesciej to kobieta idzie na ten kompomis
to ja jestem pechowcem nie tylko pogodowym- :D widze
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

a może za bardzo uogólniłam...?albo mam skrzywione obserwacje?
hm.. :think:
heniek

-#2
Posty: 56
Rejestracja: czw 29 gru, 2005

Post autor: heniek »

A może po prostu trzeba odpocząć od siebie choć przez tydzień i jedno w jedną stronę a drugie w drugą ;) .
PrzemekP

-#3
Posty: 171
Rejestracja: sob 11 mar, 2006
Lokalizacja: Czerwionka

Post autor: PrzemekP »

ja tez mam problem z "kobitą", pierwszy jej wypad to była Babia :D ... oj ... Ale Czerwone juz zaliczyła, Gęsia Szyję, Kasprowy, Koscieliską i Chochołowską, Doline Białej Wody (oczywiście zawsze narzekając :)) ) ale ja zawsze tylko jedno gadam:
"jak chcesz to możesz tu zostać, ja ide dalej" no i wlecze się za mną :))
Ona znów woli leżeć na plaży, a mnie wkur*** piasek w du***.
No i jak .... mam się takiej oświadczyc :)) ... bo jeśłi tak to widze tylko jedno miejsce na to ..... RYSY !!!!!!!!! :P
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

heniek pisze:A może po prostu trzeba odpocząć od siebie choć przez tydzień i jedno w jedną stronę a drugie w drugą

to też jakis sposób,ale tylko dla wytrawnych:)
moim zdaniem trochę niebezpieczny..
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

Zastanawiam się dlaczego nie wypowiada się zadna kobieta.. :think:
Kurcze, dziewczyny dlaczego Was tak mało na szlaku??? :D :D
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Coś takiego było np. tutaj viewtopic.php?t=140&highlight=druga+po%B3owa+g%F3ry jeszcze była taka dłuższa dyskusja, ale nie mogę poszukać :think:
ODPOWIEDZ