ja tu nie bawie się w eksperta ... tylko pisze to co widziałęm w meczu okrzykniętym pojedynkiem GIGANTÓW ... podniecaniem sie finezją i jakims polotem gry Barcelony (nie kibicuje ani tym ani tym) ... jeśli to co widziałem jest TYM CZYM SIE ZACHWYCA TV I PRASA ... to mój ukochany sport umarł ...
PrzemekP pisze:Jeśli to była WIELKA i FINEZYJNA BARCELONA to na moje oko football juz zszedł na psy ... nie było ani finezji, ani piękna ... a ten Giuly poprostu kopnął i wpadło a te podanie od Ronaldinho to normalne podanie na wolne pole, no a ze Szpakowskiemu ciekło po nogach to nie znaczy, że w tym była finezja ...
dziś Angole ... Villareal juz i tak za daleko zasżło .. ale mi się osobiście podobaja takie własnie drużyny jak Villareal, czy np. takie Dynamo Kijów klupiące 2 x po 4:0 Barcelonie . I teraz te ćmoki zlikwiduja Champions League i zostaą te bogacze już nie ruszone ... i już taka Baselea czy Petrzalka nie skopie dupy żadnej "finezyjnej" drużynie !!!
FUCK FUCK DZISIEJSZY FOOTBALL
dla mnie jedno kto zdobędzie puchar ... ale ta WIELKA Barcelona niech to lepiej trzasnie, bo jak narazie to ma WIELKIE braki ... 100 lat i jeden pucharek , ale może zmienić średnią na 1 puchara na 50 lat ... i po co się śmiać z Realu
gregor pisze:Jak ktoś nie lubi oglądać Barcy,to niech nie ogląda i nie krytykuje, bo po co
PrzemekP pisze:ale ta WIELKA Barcelona niech to lepiej trzasnie, bo jak narazie to ma WIELKIE braki
Ja nic nie krytykuje tylko daje do zrozumienia, że każda drużyna ma upadki i wzloty ... teraz smieją sie wszyscy z Realu Madryt, a po co ?? ... a takim składem Barca nie gra od 2 tygodni tylko juz ze 2 lata ... a jakos rok temu Dudek i Dida grali w finale.
Ale ten stan rzeczy (wirtuozja, polot, finezja i tam jeszcze jakies magiczne wymysły) to tylko zasługa MEDIÓW, MEDIÓW i jeszcze raz MEDIÓW
PrzemekP pisze:Ale ten stan rzeczy (wirtuozja, polot, finezja i tam jeszcze jakies magiczne wymysły) to tylko zasługa MEDIÓW, MEDIÓW i jeszcze raz MEDIÓW
Nie zgodzę się. Porównaj siermiężną grę Chelsea (nie mam nic do tego zespołu, wręcz ich lubię) z grą hiszpańskich drużyn. Wg mnie można określic gre barcy finezyjną. To chyba przez ten klimat A jak widzę grę Ronaldinho to naprawde odczuwam, że go bawi ten sport. Ale są gusta i guściki Szanuję wasze zdania i zgodzę się, że ostatni mecz milan-barca daleki był od megafinezji, ale też i stawka coraz większa - ciężko pozwolić sobie na luz w grze, jak presja ciąży...
ludzie zwykły kibic jakich tu wiele patrzy na mecz i mówi że kijowy bo barca nie atakowała,ronaldinho i spółka słabi, a co jeżeli trener tak kazał grać, spokojnie z tyłu i czekać na okazje? nie wińcie za wszystko piłkarzy, każdy zawodnik jest rozliczany przez trenera z zadań taktycznych a nie z tego ile efektownych zagran wykonał, więc troche zastanówcie się, rewanż na camp nou przed nimi