i już niestety nie będziesz miał takiej okazji...wieczor22 pisze:jeszcze nie miałem okazji słuchać ich koncertu na żywo
blues
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
kiedyś też tak myślałem i po śmierci Riedla byłem za rozwiązaniem zespołu. Jak pojawił się nowy wokalista, to podchodziłem ze sporą rezerwą. Jednak pewnego dnia dałem się skusić na ich koncert. Jechałem Z uprzedzeniem, lecz nowy wokalista pokazał sporą klasę, a przede wszystkim bardzo podobnie śpiewa jak Rysiek. Uważam, że jest dobrym następcą.AdiK pisze:bo Dżem to był Riedel...
Inna sprawa, taka opinia, że Dżem, to Rysiek jest bardzo krzywdząca dla zespołu, gdyż po prostu zawsze na koncertach dawali niezłego czadu i Rysiek bez nich by prawdopodobnie nie istniał.
Byłem m.in. na ich 2 koncertach bez wokalu (Rysiek nie dojechał), rewelacja.
Nie wiem, jak teraz jest po stracie klawiszowca.
tak jak nie ma już Queen, nie ma Republiki, tak nie ma też Dżemu. Te zespoły istniały dzięki swoim liderom i z nimi były zawsze utożsamiane. Po śmierci Riedla i Bergera z prawdziwego Dżemu pozostała tylko nazwa. Pewnie, że piosenki pozostały i może je śpiewać nowy wokalista, ale charyzmy i prawdziwości Riedla nie odtworzy nikt.
PS. aż dziw, że do tej pory nie obejrzałem jeszcze „Skazanego na bluesa”...
martwy film, martwy blues, kruche szkło, cienki lód... czas ołowiu...
Sam byłem ładnych parę lat temu na koncercie, kiedy to w „Dżemie” śpiewał Dewódzki, owszem podobało mi się, ale to nie było TO...chief pisze:Jak pojawił się nowy wokalista, to podchodziłem ze sporą rezerwą. Jednak pewnego dnia dałem się skusić na ich koncert.
nowy tzn. który? (tj. kiedy byłeś?) bo obecny wokalista jest już drugim po śmierci Riedla (śpiewa chyba od 2001r.).chief pisze:nowy wokalista pokazał sporą klasę, a przede wszystkim bardzo podobnie śpiewa jak Rysiek
PS. aż dziw, że do tej pory nie obejrzałem jeszcze „Skazanego na bluesa”...
martwy film, martwy blues, kruche szkło, cienki lód... czas ołowiu...
Nie zmienia faktu rzeczy, że mimo wszystko wielka byłaby strata, aby ta reszta muzyków, z takim kunsztem, odeszła w cień. Nie wyobrażam sobie już nigdy nie usłyszeć ich brzmienia. Ja wiem, to już nie to samo bez zawodzącego Riedla wraz z jego finezją, ale do tej pory ich brzmienie jest tak charakterystyczne i niezapomniane, że każdy koncert, nawet dzisiaj, jest sporym przeżyciem. Jeśli ktos tego nie czuje, niech idzie do laryngologa 
chief pisze:opinia, że Dżem, to Rysiek jest bardzo krzywdząca dla zespołu
nie chcę tu umniejszać zasług innych członków kapeli, ich wkład muzyczny i w utrzymanie kapeli w kupie, co przy problemach Riedlach pewnie nie było łatwe, ale kiedyś widziałem w TV dokument, z którego wynikało że nie zawsze byli w stosunku do niego fer...Keczup pisze:reszta muzyków, z takim kunsztem
PS. było jak było, nie nam ich osądzać, ale jak śpiewa Perfect:
„trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym...”


