Prowiant turysty

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Prowiant turysty

Post autor: Iwona30 »

Kochani,nie jestem pewna, ale nie znajduje zadnej dyskusji na temat jedzonka w waszym plecaku :) A uwazam ,ze oprócz odpowiednich napojów,to co zabieracie ze soba w góry(mam tu na mysli raczej krótkie wyprawy 1-3,4 dniowe) do jedzenia, też ma istotny wpływ np na kondycje:)
Moze macie jakies specjały,smakołyki które lubicie ze soba zabierać??
Albo co na pewno powinno znalesc się w menu turysty górskiego??
Jak kombinujecie z jak najmniejszym obciązaniem plecaka,zdajecie sie wyłącznie na jedzonko w schroniskach??
PrzemekP

-#3
Posty: 171
Rejestracja: sob 11 mar, 2006
Lokalizacja: Czerwionka

Post autor: PrzemekP »

czekoladka musi być ... mleczna
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

tak jest :) a poza tym ja lece jednak na chlebie z pasztetem (w tych lekkich opakowaniach), do 3 dni sie na tym przetrzyma ;) i gorące kubki jeszcze (pomidorowa z makaronem ;) ). do tego tabletki rozpuszczalne typu plusssszzz
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Czekolada musi być, ale najlepiej to gorzka (gorzka to ona dla mnie nie jest, ale już tak została nazwana :) ) - najlepiej między 70-90% kakao.
Dobra jest również czysta glukoza - 2 torebki po 200g wystarczą.
Smalec i jakiś bardzo treściwy chlebek (dobry jest np. Pumpernikiel).
Pestki słonecznika, migdały, rodzynki, etc.
Jakieś kabanosy hermetycznie zamknięte, i coś w tym rodzaju.
Awatar użytkownika
Hania

-#3
Posty: 140
Rejestracja: wt 11 kwie, 2006
Lokalizacja: że znowu ;)

Post autor: Hania »

Czekolada obowiązkowo,jakieś wafle,batoniki i inne smakołyki,fajnie tez jeśli znajda sie jakies cukierki typu landrynki 8)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Iwona30 pisze:co zabieracie ze soba w góry [...] do jedzenia
kanapki zrobione przez żonę :) i czekoladę
PrzemekP pisze:musi być ... mleczna
prezes pisze:ja lece jednak na chlebie z pasztetem
amatorów pasztetu jest na tym forum przynajmniej kilku :P :
viewtopic.php?t=1625
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

czekolada, piguly do wody typu plusz czy inny magnez to zawsze.
z kilkudniowego prowiantu:
- chleb suchy typu waza - duzo lzejszy od tradycyjnego pieczywa,
- serki topione; ostatnio sprawdzalam kulki mozzarelli (suchej, bez zalewy) dobrze sie trzyma, smaczniejsza od zoltych serow, niestety dosc ciezka :/, z malymi pomidorami typu cherry na wieczornym popasie smakuje wysmienicie :D,
- kabanosy
- suszone jablka
- jakies ziarna do pogryzania/ewentualnie na sniadanie, czyli muesli, rodzynki, orzechy etc.
- herbatniki
- cukier lodowy ("wynalazek" w bardzo wytrzymalych kostkach, mozna zamiast cukierkow ;)
- jesli noc po stronie sasiadow - to tamtejsze "polewki"/buchty na kolacje + łaciate, jesli po naszej to szarlotka + łaciate

... eh jakas dluga ta lista ;) ale na glodniaka nie lubie chodzic :D
ekedz

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 21 kwie, 2005

Post autor: ekedz »

powtorze się - również czekoladka obowiązkowo, ze słodyczy to jeszcze pożywne batony z orzechami, czekoladą itp. :)
zazwyczaj mam tez sucha kielbase albo kabanosy, paszteciki, czasem rybe w puszce - jednym slowem to, co nie psuje się zbyt szybko
chlebek musi byc - zazwyczaj tradycjny, wasa sie lamie :P
zazwyczaj zabieram też stosik chińskich zupek - zaleta: lekkkie wada: mimo wszystko zajmują dużo miejsca
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Czekoladę lubię tylko Alpen Gold z bakaliami :] tzn winogronowo-orzechowa. Takie zboczenie ;)
Ponadto kanapki jakiekolwiek.
Do picia woda mineralna niegazowana (ew. wzbogacona o plusssza jakiegos),Powerade czasem...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Hannibal pisze:najlepiej między 70-90% kakao.
90% kakao (i więcej) --> gwarantowany sposób na sraczkę pod Rysami.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Mariusz pisze: 90% kakao (i więcej) --> gwarantowany sposób na sraczkę pod Rysami.
O rany, jak ktoś ma takowe problemy to niech takiej czekolady nie spożywa.
Proste?
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Mariusz pisze:90% kakao (i więcej) --> gwarantowany sposób na sraczkę pod Rysami
:D

a mnie się zawsze zdawało, że większa ilość kakao to większe prawdopodobieństwo na zatwardzenie niż na sraczkę... :think:
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

AdiK pisze:a mnie się zawsze zdawało, że większa ilość kakao to większe prawdopodobieństwo na zatwardzenie niż na sraczkę...
A tu masz, taka niespodzianka... ;)

p.s. dodam że nie piszę tu z autopsji, lecz z obserwacji populacji o n=4.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Czyli ekstrapolujesz swoje wnioski z obserwacji na próbie n=4 na całą populację? :think:
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

w Kondratowej - pierogi po rusku oraz jajecznica
w Sliezskim Domu prazany syr
a nad Zelenom Plese buchty na pare

a najgorsza sraczka jest po fasolce w Murowancu - czesto atakuje dopiero po przekroczeniu wysokosci 2000 m npm :D
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Właśnie w swoje łapki dorwałem czeską czekoladę Studentską - pycha :) Dużo bakalii - czyli to co lubię :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Dużo bakalii - czyli to co lubię

Biała? Bo też cos takiego jadłem wczoraj, tylko nie pamiętam nazwy. Ale bakalii - od ch... i trochę :)
PrzemekP

-#3
Posty: 171
Rejestracja: sob 11 mar, 2006
Lokalizacja: Czerwionka

Post autor: PrzemekP »

Alien pisze:a najgorsza sraczka jest po fasolce w Murowancu - czesto atakuje dopiero po przekroczeniu wysokosci 2000 m npm :D
no właśnie ... i co potem ??
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

Alien pisze:a najgorsza sraczka jest po fasolce w Murowancu - czesto atakuje dopiero po przekroczeniu wysokosci 2000 m npm happy

moja kolezanka dostała ją po kwasnicy w murowańcu..własnie atakowała Koscielec...a tu taka niespodzianka..
no cóz została zaatakowana z nienacka :D :D
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

Salek pisze:Właśnie w swoje łapki dorwałem czeską czekoladę Studentską - pycha smile Dużo bakalii - czyli to co lubię smile

Pycha,tez ją bardzo lubie..
Jak wracam ze słowackich Tatr,to obowiazkowo zakupuje :)
a na Słowacji- haluszki bryndzowe z dużą iloscią skwarków!!!
ODPOWIEDZ