Środa, 26 kwietnia 2006
Jako, że zamontowałem SPDki (sh520) trzeba je było jakoś potestować... Po pracy się zebrałem i pojechałem w kierunku Woli. Pierwsze wpięcie i jade... Cały czas sobie powtarzałem - pamiętaj jesteś wpięty

Nie było tak źle. Droga głównie asfaltami, tempo szybkie - fajnie się jeździ w spdkach, trochę nogi bolą jak gdyby przez to, że może inne mięśnie zaczęły pracować... Dziś 52 kilo... i jedna wywrotka (tzn. "kipnięcie" na bok

- raz zapomniałem, że jestem wpięty, na szczęście trawa...)
Dane wycieczki:
52 km (10 km teren) czas: 02:00 avg:26.00 km/h
Czwartek, 27 kwietnia 2006
Skoro się okazało, że z planowanego tripa tygodniowego majówkowego nic nie wyjdzie, to wkurzyłem się i pojechałem na rower. Kierunek Bieruń Stary - zadupiami i lasami - tam postanowiłem odwiedzić kumpla w Imielinie, był jeszcze w pracy (do 18 ) więc go odwiedziłem w pracy. Po 18 pojechaliśmy w kierunku Dziećkowic, następnie Kosztowy, Mysłowice, Krasowy jakieś (niby długo tu mieszkam a co wycieczkę poznaje nowe tereny

), Larysz, Ławki, Lędziny i znowu Imielin. Tu się rozdzieliliśmy i pojechaliśmy każdy w swoją stronę. Ostatnie 12km już w świetle lampek...
Dane wycieczki:
56 km (30 km teren) czas: 02:40 avg:21.00 km/h