namiot i tatry zachodnie

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Gość

Post autor: Gość »

chief pisze:
klarissa pisze:Szanowni Państwo - dyrekcja TPN wprowadziła zakaz rozbijania namiotów i biwakowania...
Szanowni Państwo - Gmina Zakopane wprowadziła ograniczenie ruchu do 20 km/h na odcinku Bystre - Olcza...

Kochajmy trafne i rozumne zakazy i nakazy, przeca my to tylko takie barany do poganiania... ;)
Jak rozumiem, to drogi Chiefie szukasz jakieś junctim między tymi dwoma zakazami? Tak? Odpowiem nie wprost - a na Antarktydzie to w ogóle nie ma dróg dla samochodów. Skandal! Ale za to biwakujesz gdzie zechcesz.
PS.
trochę rozumiem ten zakaz (na drodze Bystra - Olcza). Mieszkałem kiedyś kilka dni na Pardałówce i wiem co potrafili wyprawiać na tej drodze niektórzy kierowcy dla których stała się wygodnym skrótem i ominięciem na drodze do Krakowa. A tam właśnie jest sporo kolonii dziecięcych oraz trafiali tam ludzie chcący zażyć trochę ciszy i spokoju. A tu gentlemeni tylko bzyk i 120 km/godz. No to postanowiono im trochę życie obrzydzić
Gość

Post autor: Gość »

mefistofeles pisze:Pytanie: po co biwakowac latem w Tatrach?
Odpowiedź - bo Chief to lubi. Resztę opisał Sienkiewicz w "W pustyni i puszczy" - ogólnie znane, nie trzeba cytować.
PS.
Fajna dyskusja się zrobiła :)
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

klarissa pisze:trochę rozumiem ten zakaz (na drodze Bystra - Olcza)
a Jechałaś tam taką prędkością ? Wiesz jakie to fajne uczucie, jak cię wyprzedzają rowery :P
klarissa pisze:Odpowiem nie wprost - a na Antarktydzie to w ogóle nie ma dróg dla samochodów
nie ma ????, jestem zawiedziony :(

Wracając do tematu namiotu, jak myślisz ile takich masochistów by z nimi w Tatry polazło ? 50/rok ?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

chief pisze:Wracając do tematu namiotu, jak myślisz ile takich masochistów by z nimi w Tatry polazło ? 50/rok ?
Żeby zrobić szkodę wystarczy jeden. Klarissa wspomniał, ze w kolebach można poznać co jedli poprzedni użytkownicy. Myślisz, ze tu byłoby lepiej?
Gość

Post autor: Gość »

chief pisze:a Jechałaś tam taką prędkością ? Wiesz jakie to fajne uczucie, jak cię wyprzedzają rowery
Widać czasami trzeba nam pokory i szczerej chęci pokuty za grzechy
chief pisze:Wracając do tematu namiotu, jak myślisz ile takich masochistów by z nimi w Tatry polazło ? 50/rok ?
Cyframi można się przebijać. Nie w nich rzecz. Sądzę, że znacznie więcej. Stosunkowo nie tak dawno na podłodze w schronisku nocowały dwie, trzy lub góra pięć osób. Teraz pokotem potrafi w murowańcu i sto osób albo i więcej. Czy spanie na podłodze to nie jest masochizm? Dla mnie tak. A poza tym Mefistofeles już zaprosił w Beskidy. Proszę bardzo!
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

mefistofeles pisze:Bo fajnie. Chyba trafiamy w sedno. Owszem fajnie jest się przespać w górach. Kto by nie chciał... Tyle, że jeśli niedaleko jest nora świstaka to łażących turystów jakoś przeboleje, a jesli przy wejściu rozbije mu sie namiot to nie ma zmiłuj - nockę zwierzak ma zarwaną
jakby świstakowi przeszkadzali ludzie, to by spokojnie norkę zrobił w oddali od szlaku, a tak to patrz...
Obrazek
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ale co innego ludzie chodzący, któzy pojawiają się i znikają a co innego permanentnie całą noc obok nory.
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

mefistofeles pisze:Żeby zrobić szkodę wystarczy jeden
jaką szkodę ?, tylko nie o tych świstakach ;)
mefistofeles pisze:Klarissa wspomniał, ze w kolebach można poznać co jedli poprzedni użytkownicy
to nie kwestia zakazu, czy przyzwolenia, lecz kultury osobistej, wychowania w domu i pewnej logicznej świadomości. Będzie wolno, to ludziska będą spały, będzie zakaz, to ludziska też będą spały i w obu przypadkach, mniej więcej w podobnej proporcji liczebnej.
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

mefistofeles pisze:ale co innego ludzie chodzący, któzy pojawiają się i znikają a co innego permanentnie całą noc obok nory.
czy obawiasz się głośnego chrapania ? Fakt, stres dla świstaka spory :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

zakaz działa hamująco na większośc ludzi. JAk zakazu nie bdzie znajdzie się mas ludzi, który zechcą spróbować. A co do kultury - jaka jest taka jest - niestety, Ci, co po sobie sprzątają są w mniejszości, dlaczego po ewentualnym zniesieniu zakazu miałoby być lepiej?
Gość

Post autor: Gość »

@Mefistofeles
Chiefa nie przekonasz. On to już tak ma. Pełna swoboda i luz. Powinien się urodzić za Chałubińskiego.
Zresztą ja Chiefowi nie mam za złe, że sobie gdzieś tam namiocik rozbije. Napewno robi to dyskretnie, nie na oczach i pewnie bez złych skutków dla przyrody. W końcu to fachman, przewodnik. Ale mam Chiefowi to za złe, że innych namawia, wręcz propaguje. I za cholerę nie przyzna się do błędu. Marasek ocenił ten biwak pod ratrakiem jako największy idiotyzm sezonu, dla chiefa wszystko było ok - bo przed tym napisał, że było ok. Oczywiście Marasek też może się omylić, ale jestem skłonny raczej jemu wierzyć, facet jest w tym na codzień.
No tak - ale schodzimy z tematu, jeszcze będzie ciach!!!
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

mefistofeles pisze:zakaz działa hamująco na większośc ludzi
nie zawsze, często działa na zasadzie "zakazanego owocu"
mefistofeles pisze:JAk zakazu nie bdzie znajdzie się mas ludzi, który zechcą spróbować
aby to spróbować w Tatrach, to najpierw trzeba zainwestować w sprzęt. Jak już ktoś to zrobi, to czy legalnie, czy nie - zabiwakuje.
Wystarczy zrobić zakaz kimania w promieniu jakimś tam od schroniska, a strach przed misiem, zrobi swoje.
mefistofeles pisze:Ci, co po sobie sprzątają są w mniejszości
raczej odwrotnie. Wiesz, co by było, gdyby większość biwakujących zostawiała bajzel po sobie ? Takie, kutaski są sporadycznie, ale ich działalność jest widoczna.
Gość

Post autor: Gość »

Poddaję się...... :))
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

klarissa pisze:Zresztą ja Chiefowi nie mam za złe, że sobie gdzieś tam namiocik rozbije
namiocik bez śniegu ???, w lecie w Tatrach ??? Bez przesady, 3.5 kg browaru, to mogę nieść, ale namiot ? Przeca ja nie masochista ;)
klarissa pisze:Ale mam Chiefowi to za złe, że innych namawia, wręcz propaguje
nie namawiam, ani nie propaguje, po prostu mam swoje zdanie, tym bardziej namiot poza zimą, bo to bezsensowny balast w górach (Tatrach).
Jest to pewien margines kimających w Tatrach i czy będzie to legalne, czy nie, to i tak będzie w podobnej proporcji.
Dlaczego margines ? bo ludziska się po prostu boją w nocy: miśków, rysi, załamania pogody,...

Kiedyś tam, chciałem zabiwakować na Przeł. pod Kopa Kondracką w celach fotograficznych wschodu słońca. Pogoda była pikna. Jednak wstępując po drodze do schroniska na Kondratowej, doznałem szoku, bo było wolne łóżko. Jako, żem spał tam tylko na podłogach, takiej okazji nie przepuściłem. Zostałem. W nocy obudziły mnie grzmoty. Jak zobaczyłem przez okno błyski i totalna zlewę, to już sobie wyobrażałem siebie właśnie na grani jak w panice cały przemoczony popylam na dół w strachy, czy aby mnie, co nie trafi...Reszta nocy była bajkowa.

Ludzie są wygodni. Wola kimać w schroniskach, nawet na podłodze, bo na łeb nie leje, można długo posiedzieć i z kimś pogadać, a tu na takim biwaku, spać trza po zachodzie, cliwo, uszy na baczność, czy jakiś "duch Tatr" się nie skrada...
klarissa pisze:Marasek ocenił ten biwak pod ratrakiem jako największy idiotyzm sezonu
a co miał powiedzieć ?, pochwalić nielegalny biwak ?
Są gorsze kretynizmy, jakie ludziska robią, a chłopaki po prostu miały pecha, choć sprowokowanego przez siebie.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Moim zdaniem jest troche demonizowania w tej rzekomej katastrofie naturalnej po jednym biwakowiczu. To, że można łatwo poznać co jedli ludzie w danym miejscu to i bez biwaku jegomości się zdarza- nawet na takiej OP wystarczy zejść trochę ze ścieżki w jakieś wygodniejsze miejsce i już sterty wiekowych, zardzewiałych puszek, paczki po chipsach a i nawet skarpetki się zdarzają...Przecież nikt tak nie biwakował tylko przycupnęli na chwile i naśmiecili jak te zbiry...
Mnie się wydaje,że ludzie którzy robią biwaki(zwłaszcza zimowe) to są ludzie w większości mający świadomość miejsca w którym przebywają przez co darzą je respetekem i szacunkiem. Przemierzałem już zimowe GTZ i spotykając kilka zespołów nie zauważyłem jakoś żeby się zbytnio naprzykrzali przyrodzie - raczej odwrotnie. Z resztą jakoś trudno mi sobie wyobrazić szkody przyrodnicze zimą...pod warunkiem ze się nie zostawia śmieciorów:)
Odróżnić należy ludzi zakochanych w Tatrach od tatrzańskich zbirów...Jakoś nie moge sobie wyobrazić zbira z namiotem - takiemu się po prostu nie chce. I całe szczęście!:)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

jest jeszze trzecia kategria - extremaliści za wszelką cenę. I gdyby nie było zakazu to masa takich ludzi by się nagle w Tatrach pojawiła. a presja z ich strny byłaby znacznie większa niż takich jak Ty czy chief.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

horolezec pisze:Moim zdaniem jest troche demonizowania w tej rzekomej katastrofie naturalnej po jednym biwakowiczu
W tej dyskusji chodzi raczej o nie propagowanie takiego rodzaju turystyki, bo od jednego zawsze się zaczyna. Głównym powodem, dla którego ludzie chcą spędzić noc na grani, jest chęć przeżycia przygody, rzadko kiedy jest to koniecznością. Mało kto bierze też pod uwagę aspekt szkodliwości takiego czynu, jedynym hamulcem jest zazwyczaj możliwość złapania przez strażnika i zapłacenia kary. Przyzwolenie i otwarte mówienie o biwakowaniu na terenie parku może doprowadzić do rozpowszechnienia tego typu zachowań i to nie na poziomie 50os/rok. Nie zapominajmy – to park ludzi, ale dom zwierząt.
Gość

Post autor: Gość »

AdiK pisze:Nie zapominajmy – to park ludzi, ale dom zwierząt.
Święta racja.
horolezec pisze:Moim zdaniem jest troche demonizowania w tej rzekomej katastrofie naturalnej po jednym biwakowiczu
Pozornie też święta racja.
mefistofeles pisze:jest jeszze trzecia kategria - extremaliści za wszelką cenę. I gdyby nie było zakazu to masa takich ludzi by się nagle w Tatrach pojawiła
I to jest najświętsza racja.

Proszę spojrzeć na mapę. Nie trudno zauważyć, że Tatry są maleńkie, właściwie to jest prawie wybryk natury, że taka mała grupa górska o charakterze alpejskim istnieje. No i dlatego należy dla jej ochrony wprowadzić rygor szczególnie zaostrzony. No i postawmy sprawę otwarcie - jak ktoś już tak szczególnie musi zażyć uroków biwaku na grani powyżej 1500 npm to proszę bardzo - są takie góry, choćby Gorgany czy Czarnohora lub cała reszta Karpat Południowych. Tam zakazów naogół nie ma. Tylko, że trzeba jechać dalej, stracić więcej czasu i pieniędzy. No fakt, ale to żaden argument, miłość zawsze wymaga wyrzeczeń.
Biwakowanie w zimie. No rzeczywiście trochę inaczej. Ale co przeszkadza pójść do TPN lub TANAP i uzyskać zgodę. Wydają, mają podobno sposoby aby odróżnić tych którym można zaufać od poszukiwaczy adrenaliny za wszelką cenę.
No i jeszcze jeden element o którym była mowa na samym początku. Taki jest przepis prawa. A prawo należy przestrzegać a nie szukać sobie argumentów na uspakajanie sobie sumienia, że przecież nic się nie stało bo prawo jest głupie. W ten sposób można uzasadnić wszystko - złodziej kradnąc wasz samochód może przecież to uzasadnić np poczuciem sprawiedliwości społecznej - bo wy macie auto a on nie.
Gość

Post autor: Gość »

Mówiono tu o specyficznej roli misiów jako strażników TPN. Stare bo stare ale zawsze przypomnieć warto, szczególnie, że nowe kadry rosną:

MIŚ - element życia towarzyskiego na taborze lub w schronie. Odwieczny podmiot mrożących krew w żyłach opowieści, np. takich: "Stary, budzę się skacowany - a tu ktoś grzebie w przedsionku namiotu. Widać tylko wypinające się płótno. Więc ja, stary, cichutko... i jak nie przyłożę z buta! A tu, bracie, taki ryk potworny! Wyszedłem drugą stroną namiotu..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

horolezec pisze:Jakoś nie moge sobie wyobrazić zbira z namiotem - takiemu się po prostu nie chce.
Jednemu się nie chce, a drugi będzie chciał coś tam udowodnić znajomym.

Uważam,że propagować tego pomysłu nie należy, a każdy i tak postąpi jak będzie chciał. Tak jak wspomniano wyżej, śmieciarze i tak natrzodzą nawet podczas zwykłej wycieczki, a ktoś,kto ma szacunek dla gór,jeśli zdarzy mu się przespać w jakiejś kolebie to krzywdy przyrodzie nie zrobi.
ODPOWIEDZ