Słowacja - góry, ceny, podróż - wszystko co chcecie wiedzieć

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Słowacja - góry, ceny, podróż - wszystko co chcecie wiedzieć

Post autor: DeGie »

Witam po powrocie z kochanych gór :) Poniżej napiszę skrótowo mój wyjazd z żoną w Tatry i nie tylko. Byliśmy od 23 sierpnia do 30 sierpnia 2004. Oczywiście będą moje rady - szczególnie dla tych co jadą pierwszy raz na Słowację.

PODRÓŻ
Jesteśmy w Zakopcu (PPKS z Częstochowy) :) Trzeba kupić korony. 1000 koron kosztuje 113 zł (Targujemy się oczywiście w kantorze) Na poczcie chcieliby 114 zł. Około godz 14 wyjazd PPKSem na Łysą Polanę (4zł/os). Przekraczamy pieszo granicę. Autobus do Tatrzańskiej Łomnicy (TŁ) kosztuje 100 koron za mnie, żonę i plecaki.

NOCLEG
Jest ok 17 jak jesteśmy na miejscu. Idę do znajomych domów. Brak miejsc, ale mam inne adresy - mamy nocleg za 500 koron/noc (czyli 250 koron za osobę). W centrum miasta, do kolejki 3 minuty :). Super. Na Słowacji są miasta: Tatrzańska Łomnica (TŁ), Stary Smokowiec (SS), Strbske Pleso (SP) i główne miasto regionu: Poprad. Najczęściej Polacy nocują w Nowej Leśnej (NL) - 6 km do SS, żadnych atrakcji, żadnych szlaków - trzeba dojechać do SS. Nie polecam.

KOMUNIKACJA
Z TŁ dojechać do SS (stąd jest najwięcej szlaków) można na 2 sposoby: elektriczką (kolej wąskotorowa - trzeba kupić bilet 20 koron i skasować w wagonie) lub autobusem. Do Popradu dojechać można: elektriczką (przesiadka w SS) - 30 koron, autobusem (25 koron) lub motovlakiem (24 korony). MotoVlak to kolej taka "podmiejska".

DOKĄD W GÓRY?
Dużo już napisano na tym forum :) Ja podam mój rozkład (napiszę tylko że byłem z żoną - ona była PIERWSZY raz w górach).
1 dzień - przyjazd wieczorem do TŁ
2 dzień - TŁ-Poprad (elektriczka 30k), Poprad-Hrabuszice (autobusem, 25k), Słowacki Raj (wstęp 20 koron). Szlak: Podlesok - Sucha Bela - Klastorisko - Letanovce. Letanovce - Poprad: pociągiem. Szlak prowadzi doliną, w pewnym momencie trzeba sobie powłazić po drabinie (hmm niezłe wrażenia) http://www.slovenskyraj.sk/strediska/sbela/pl.html. I koniecznie powrót przez Letanovce - zobaczcie co naprawdę znaczy bieda.
3 dzień - Srbske Pleso - Popradske Pleso - Rysy - Morskie Oko - Łysa Polana. Ale właściwie chce mi się spać, więc jutro dokończę, jeśli chcecie :)
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

II część

Post autor: DeGie »

DOKĄD W GÓRY? - ciąg dalszy...

Jeszcze tylko powiem że pociąg z Letanovce w Słowackim Raju do Popradu jeździ średnio co 2 godz, zawsze warto sprawdzać o której jest odjazd, bo lepiej spędzić godzinę w schronisku niż na przystanku :P Letanovce-Poprad - 24korony/os

3 dzień - Rysy - o godzinie 6:40 odjeżdzamy elektriczką z TŁ do SP (40k). Po godzinnej jeździe jesteśmy w SP, zdjęcia przy stawie (brrr zimno), i czerwonym szlakiem do Popradskiego Plesa (inna alternatywna i szybsza trasa to wysiadka nie w SP tylko o jeden przystanek wcześniej - zastavka Popradske Pleso, szlak niebieski, idziemy drogą. Czemu szedłem dłuższą drogą? Bo chciałem żonie pokazać SP, i czerwony szlak jest piękniejszy widokowo :P. W schronisku Popradskie Pleso troszkę zaczęło kropić, wypiliśmy herbatę i ruszyliśmy niebieskim szlakiem. Powoli wchodzimy w kosodrzewinę, rozwidlenie szlaków, skręcamy na czerwony szlak na Rysy. Na szlaku jest jakieś 5 łańcuchów, których nie potrzeba używać o ile nie jest ślisko(głównie dla tragarzy niosących pakunki do schroniska). Dochodzimy do schroniska "Chata pod Rysmi" na wys. 2250m.n.p.m. Jest przed godziną 12. Wypiliśmy herbatę z rumem (50k) kupiliśmy ślicznego świstaka (mały 150k, duży 250k) - można go dostać tylko w tym schronisku - ma szalik "Rysy 2494 m.n.m". Widziałem takie świstaki w TŁ 100-150k drożej i z szalikiem bez napisów. Ze schroniska na szczyt jest jakieś 45min łatwej drogi (chyba że ktoś nie lubi kamieni:P). Ze szczytu zejście polską stroną do Czarnego Stawu i stąd do Morskiego Oka. W schronisku posiedzieliśmy chwilkę (tłumy ludzi) i ruszyliśmy drogą do Rusinowej Polany. Stąd PKSem jeden przystanek do granicy. Przejście przez granicę, i autobusem do TŁ. Godzina 20 - jesteśmy w wannie po wyczerpującej, jakże pięknej trasie na Rysy poprzez Słowację i Polskę. POLECAM.

WODOSPADY ZIMNEGO POTOKU
Następnego dnia Kasia chodziła jak robocik :) Więc postanowiliśmy zrobić tylko spacer wokół TŁ. Ubraliśmy zwykłe buty i niebieskim szlakiem z TŁ rozpoczęliśmy spacer w lesie. Doszliśmy do wodospadów Studenego Potoka. (Polecam zatrzymać się tutaj chwilkę choćby idąc na Czerwoną Ławkę ze SS). Od wodospadów jest tylko chwilka do Bilikowej Chaty, a stąd tylko chwilka zielonym szlakiem do Hriebienboka (pol: Siodełko). Z Siodełka zeszliśmy drogą do SS. Stąd jest 6 km elektriczką do TŁ (20k)

Ciąg dalszy nastąpi - bo jeszcze została nam Lodowa Jaskinia i Sławkowski Szczyt (2452).

A oto zebrałem aktualne ceny niektórych rzeczy:
elektriczka TŁ - SS 6km - 20k
elektriczka TŁ - Poprad 19km - 30k
motovlak TŁ - Poprad 17km - 24k
elektriczka TŁ - SP 22km - 40k
pizza Margerita (villa Beatrice TŁ) - 115k
kawa presso (villa Beatrice TŁ) - 25k
Piwo Budvar 0,5l - 19,5k - sklep Sintra TŁ
Piwo Steiger 0,5l - 14,5k - sklep Sintra TŁ
Woda mineralna Rajec 1l - 13,5k - sklep Sintra TŁ
Margaryna Perła 250g - 21,5k - sklep Sintra TŁ
Rożek biały - 1,4k - sklep Sintra TŁ
Pivo capowane - restaur. Stara Mama - TŁ - 40k
Pivo capowane - restaur. bar Bistro (na ryneczku) TŁ - 25k
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Adamires »

Bardzo fajny opis :brawo: .
Co do cen, to zawsze dobrze wiedzieć czy nie poszły w górę.
Czekam na c.d.
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

JASKINIA LODOWA

Wiele osób nie wie o istnieniu na Słowacji jaskiń, a często wiedząc nie zawracacie sobie tym głowy... Jednak po większym całodniowym wypadzie w góry, można zrobić sobie przerwę i zwiedzić jaskinię. Na terenie Słowacji jest 12 jaskiń. Najbliższa Tatr jest jaskinia Bielianska w Tatrzańskiej Kotlinie (PKS z Zakopca tam jeździ za 10 zł). Wejście około 60k (nie znam aktualnej ceny). W poniedziałki wszystkie jaskinie NIECZYNNE.

Ale skupiam się na mojej wycieczce. A więc Kasia wybrała Jaskinię Lodową - od TŁ oddalona jest około 70km na płd-zach. Wsiadamy w elektriczkę i gnamy do Popradu (30k). I tutaj mała uwaga - elektriczki chodzą najczęściej, ale są najdroższe, a poza tym, często jest przesiadka w SS na inną elektriczkę.

ps. Wprowadzono obowiązek kasowania biletów w elektriczkach.

O godzinie 9:21 jest z TŁ elektriczka do Popradu. Wsiadamy i jedziemy do SS. Tu wysiadamy. i czekamy ok. 20 min na elektriczkę do Popradu (zawsze na 4 torze). Elektriczka do Popradu jest dopiero o 10:01. Więc trasa TŁ do Popradu zajmie nam elektriczką 60min i wydamy 30k. Autobusem dojedziemy w niecałe 30 min i zapłacimy 25k.

No ale jesteśmy już w Popradzie. Stąd trzeba dojechać do Liptowskiego Mikulasa. Mamy pociąg, niestety ekspress więc płacimy strasznie dużo (94k - cestovny listok + Priplatok - miejscówka). Osobowym byłoby taniej ale nie czekamy. 58km ekspres pokonuje w okólo 40min, w pociągach słowackich jest bardzo czysto. Jesteśmy w Liptowskim Mikulasie. Przy dworcu kolejowym jest autobusowa stanica. Na pozycji 3 jest (lub go nie ma hehe) autobus do Demanowskiej Doliny. Kierowcy trzeba powiedzieć że chcemy do Lodowej Jaskinii. Zrozumie:) Koszt przejazdu 14k. Wejścia do jaskinii Lodowej są w sezonie co godzinę od 11 do 16. Wysiadamy z autobusu, podchodzimy pod górkę (15min), kupujemy w kasie bilet (130k, +jeśli chcemy fotografować dodatkowo 100k). Warto mieć dobrej jakośći (światłoczułość) film, bo nie wyjdą dobre zdjęcia na 200-ce :P. W sezonie, jak jest jakaś grupa Polaków (a przeważnie jest "grupa" - nas było jakieś 60 osób), to Polacy wchodzą osobno - wysłuchacie wszystkiego po polsku, niestety odtwarzane z CD. Ja wolę jednak opowiadanie i pokazywanie przez Słowaków łamaną polszczyzną. Zwiedziliśmy jaskinię (dużo lodu, zimno), powrót tą samą drogą, ale mieliśmy godzinę na zwiedzenie Liptowskiego Mikulasa (akurat było święto powstania na Słowacji, partyzanci nieśli wieńce i kwiaty pod pomnik na którym wypolerowana była czerwona gwiazda, sierp i młot).
Kupiliśmy Citro-Kapkę dla babci za 119k i wsiedliśmy do pociągu do Popradu. z Popradu MotoVlakiem do TŁ (24k).

ps. 2km od Lodowej Jaskinii jest Jaskinia Swobody (Wolności) - Królowa Jaskiń na Słowacji. Ceny takie same.

SŁAWKOWSKI SZCZYT - 2452m.n.p.m.

Kolejny dzień, tym razem mamy w planach wejście na uważany niegdyś za najwyższy szczyt Tatr Słowackich - Sławkowski Szczyt.

I tu taka moja mała uwaga do osób piszących o "stonkach". Niektórym na forum osoby chodzące wolniej najwidoczniej przeszkadzają... Trochę to śmieszne. Góry są dla wszystkich. I chyba można zrozumieć tych co chodzą wolniej :P

Z TŁ do SS elektriczką, Stąd niebieskim na Sławkowski Szczyt. Droga na początku lasem, żadnych łańcuchów, bardzo dobrze poprowadzona, po prostu warto wejść. Nawet jak nie było ŻADNYCH widoków, bo siedzieliśmy w chmurze. Czas wejścia wg oznaczeń to 5h, oczywiście da radę wejść znacznie szybciej. Zejście tą samą drogą, z tymże my przy skrzyżowaniu szlaków skręciliśmy na czerwony do Hriebienoka, a stamtąd drogą do SS. I powrót do TŁ.

POPRAD

Ostatni dzień to zakupy (Billa w Popradzie jest gorzej zaopatrzona od sklepu w TŁ - i droższa). W Popradzie są pyszne lody (gałka 6k, w SS, TŁ - 7k). I od tego lata w Popradzie jest kąpielisko czynne cały rok - wody termalne. 2godz - 80k. cały dzień 400k.

POWRÓT

Wydaliśmy wszystkie korony i zaryzykowaliśmy powrót polskim PKSem, który kursuje na trasie Zakopane - Poprad - Zakopane.
Z Popradu wyjeżdza o 10:05, w TŁ jest o 10:35 (warto być wcześniej), jedzie przez granicę do Zakopca z TŁ za 12zł. W Zakopcu jest ok 12:00 (planowo 12:10). Jeździ jeszcze po południu (około 17:30).

I to chyba tyle. Jeśli macie jakieś pytania, opinie, chętnie napiszę :)

Na Słowacji byli: Kasia i Damian (DeGie). dziś poskanuję zdjęcia, może wrzucę coś :)
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

DeGie pisze:I tu taka moja mała uwaga do osób piszących o "stonkach". Niektórym na forum osoby chodzące wolniej najwidoczniej przeszkadzają... Trochę to śmieszne. Góry są dla wszystkich. I chyba można zrozumieć tych co chodzą wolniej
Tutaj będę protestowal ... nigdzie na forum (albo nie zauwazylem) nie ma do osob wolniej chodzacych przypisanej nazwy stonki, sam ciagle mam zamiar zaczac chodzic spokojnie i powoli ... ale moje tempo mi na to nie pozwala .. moze za nascie lat sie naucze ;)
dado

-#1
Posty: 13
Rejestracja: czw 26 sie, 2004
Lokalizacja: częstochowa

Post autor: dado »

wręcz przeciwnie w tym roku na szlaku spotykałem stonkersów, którzy prawie biegli, podczas gdy ja niczym żłów toczyłem się pod górkę (w porównaniu do nich oczywiście :cegla:
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Oj przypomina mi się sielankowa atmosfera w Dolinie Demianowskiej. Mieszkałem przy EUROCAMPie w Pavcina Lechota (pewnie przejeżdżałeś autobusem) i złaziłem wzdłuż i wszerz wszystkie tamtejsze jaskinie (najpiękniejsze to Svobody i Lodowa, ale są też inne). Czasem ciężko było zrozumieć przewodnika, ale widoki za to przednie...
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

Jerry najwidoczniej masz rację :)

ps. Kasia wczoraj podjęła próbę zrobienia na kolację "vysmazanego syra". Wyszedł bardzo podobny do tych za 90k w TŁ. Może otworzymy budkę ? hehe
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

Post autor: DeGie »

Oj przypomina mi się sielankowa atmosfera w Dolinie Demianowskiej. Mieszkałem przy EUROCAMPie w Pavcina Lechota (pewnie przejeżdżałeś autobusem)
Mariusz, nie wiem czy jechałem tamtędy teraz. Pamiętam, że jak 3 lata temu tamtędy jechałem to wsiedliśmy do niby normalnego autobusu, a jechaliśmy z godzinę, bo woził dzieciaki pod sam dom :) Ale to nie był autobus szkolny:P. Ech dolinka jest sielankowa i mało chyba (stosunkowo do Tatr) znana.
Lekito

-#2
Posty: 55
Rejestracja: wt 10 sie, 2004
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Lekito »

No to ja dodam coś od siebie.

Troche nieścisłości w tym opisie pobytu na słowacji, ale nie bde sie czepiał.

No może sprostuje tylko to, ze HREBENIOK to nie siodełko, a Siodełko (Sedielko) to przełęcz miedzy Javorova dolina a Mala Studena Dolina. Hrebeniok to poprostu Hrebeniok, ot co.

No i jeszcze jeden mały hint - jak bedziecie jezdzic Slovenska Autobusova Doprava, czyli takim ichnim pekaesem to zawsze proście o bilet bez listoka. Zaplacicie mniej. Np. ja placilem za 2 osoby i 2 plecaki 20 koron z Lysej do Zdiaru.

W tym roku bylem i w Tatrach Bielskich i na Rysach i na Czerwonel Lawce i nasza baza wypadowa byl Zdiar. Wiec taki z tego wniosek, ze nie trzeba mieszkac pod samymi T.Vysokimi, zeby cos zobaczyc. A co do cen to im dalej od granicy tym taniej. Wszelkie napoje wyskokowe sa tansze w Popradzie niżli w np. TŁ. Żarcie jest w podobnej cenie blisko granicy i w Popradzie.

Jak mi sie cos jeszcze przypomni to napisze - jak narazie ide spac, bo ledwo juz dzisiaj siedze, a rano wrocilem z gór.

Pozdrawaim serdecznei.
Lekito

-#2
Posty: 55
Rejestracja: wt 10 sie, 2004
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Lekito »

Kazdy i tak zrobi jak uważa za słuszne. Kierowcy SAD często gesto robia nas i tak na biletach, wymyslajac ceny z sufitu i nie dajac nam biletu.

100 koron piechota nie chodzi, a tyle placilbym biorac bilet od kierowcy (2 osoby plus plecak w 2 strony np. ze Zdiaru do Smokovca).

Jezeli cie na to stac to kupuj te bilety. Ja nie oceniam tego co robisz i prosze cie nie oceniaj mnie.

Pozdrawiam.

PS. Cen ciąg dalszy:

-nocleg w Chacie pod Rysmi 250Sk łózio i 125Sk gleba
-średnia cena Vyprazanego Syra w schronisku slowackim to 120 Sk, a np. Bucht na Pare 80Sk.
-Sherpa Caj (mnaim) - 20Sk wszedzie i 25Sk w Zamkovskiego;
-pivo pod Rysmi 50Sk,

CDN

Ps. W Zbojnickiej Chacie nadal nie da sie wejsc do kibelka ;)[/code]
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mam pytanko,czy teoretycznie do zrobienia jest trasa:Z-ne-Dol.Wielicka-Pol.Grzebień-Łysa Pol-Zne? Teoretycznie to złe słowo,bardziej interesuje mnie praktyka.Czy,jeśli wyjadę o 6.10 z Zakopca,czyli ok 7 powinnam być na Łysej (potem autobus Sad i elektriczka) ,to dam radę wrócić Na Łysą Pol.ok 20? Jak myślicie?Matematycznie wychodzi,że tak o ile nie będę za długo czekać na połączenia...

Iwona
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

autor postu odpowiada

Post autor: DeGie »

No widzę że rozgorzała dyskusja, choć szkoda, że o autobusach słowackich. Zaraz wrócę do tego tematu. Najpierw jednak:
Troche nieścisłości w tym opisie pobytu na słowacji, ale nie bde sie czepiał.

No może sprostuje tylko to, ze HREBENIOK to nie siodełko, a Siodełko (Sedielko) to przełęcz miedzy Javorova dolina a Mala Studena Dolina. Hrebeniok to poprostu Hrebeniok, ot co.
sło: Hrebienok - pol: Siodełko
sło: Sedielko - pol. Lodowa Przełęcz

Mnie oczywiście chodziło o Siodełko (pol) czyli de facto Hrebienok.
Przełęcz między Javorową doliną a Małą Studeną to Sedielko czyli Lodowa Przełęcz.

sprawdziłem dla pewności w:
Juraj Ksiazek "Szlakami Tatr Słowackich i Polskich" 1998 Wydawnictwo alterego
Józef Nyka "Tatry Słowackie" 2000 Wydawnictwo Trawers, str 130-131, 134 (Siodełko), str 79,80, 139-140 (Lodowa Przełęcz)

A teraz o tych autobusach :)

A więc autobusy po Słowacji jeżdzą... Jeszcze kilka lat temu zdarzały się bardzo zabawne sytuacje, kiedy np. musiałem iść obudzić kierowcę, który przysnął na Łysej, a powinien już ruszać (nawet mi podziękował za obudzenie). Albo inna sytuacja: jedziemy do Łysej, kierowca staje na śrosku drogi, z drugiej strony też stanęła osobówka i gadają. Ten z autobusu wyjął po jakichś 10 min rozmowy oponę z autobusu i dał tamtemu. Tamten schował. Chwilkę pogadali i ruszyliśmy dalej. Teraz SAD widzę jeździ "bardziej profesjonalnie", choć nadal jazdy z nimi mają swój urok :)

A co z tymi biletami? Ja podałem ceny biletów na trasie, więc żadnej pomyłki nie popełniłem. Oczywiście można jechać taniej bez biletu ale czy jest to warte zachodu? Raczej nie popieram tego, ponieważ:

- Wasz zysk na takim przejeździe bez biletu jest znikomy - wynosi na trasie Z Łysej do TŁ - sprawdzone praktycznie - 2 korony, czyli około 27 GROSZY OD OSOBY ! Oczywiście możecie zyskać więcej, ale nadal są to BARDZO MAŁE KWOTY. (Bilety (jechałem ja i Katrinka) kosztowały 104 korony, natomiast ja miałem całe setki, dałem więc 100 koron i nie dostałem listka. )

Jadąc z Łysej do TŁ kilka lat temu, spotkałem się na tej trasie z kontrolą, kierowca na bezczela stanął 400m przed kontrolerami i zaczął coś drukować, wciskać na tej swojej maszynce do druku biletów. Potem podjęchał, kontrolerzy wsiedli i sprawdzili wszystkim bilety. A przepisy mówią, że za brak biletu odpowiada pasażer. Wiem, wiem. Kontrole na tej trasie są naprawdę rzadkie. Ale nie życzę nikomu pokuty (kary).

No więc dziękuję wszystkim za duże zainteresowanie tym postem.

ps. Wysmazany ser na Siodełku kosztował bodajże 130 koron (z frytkami). 90 koron kosztuje w bistro-restauracji przy ryneczklu w TŁ (z frytkami, plasterkiem pomidora i ogórka)
Leszek

-#2
Posty: 89
Rejestracja: czw 05 sie, 2004
Lokalizacja: Płońsk

Post autor: Leszek »

Iwona pisze:Mam pytanko,czy teoretycznie do zrobienia jest trasa:Z-ne-Dol.Wielicka-Pol.Grzebień-Łysa Pol-Zne?
Kiedyś na tym forum zostałem pokrzyczany, że nie zauważam kobiet.
Ponieważ nikt nie pokwapił się zeby odpowiedzieć Iwonie na pytanie to mam okazję na rehabilitację.

Trasa matematycznie jest oczywiście do zrobienia.
Niestety może się zdarzyć, że od Polany pod Wysoką będziesz musiała iść z latarką. (Wrzesień)
Proponuję trochę inny wariant. Dojeżdżasz tylko do Smokowca, tam z elektryczki przesiadasz się na kolejkę na Hrebeniok i przez Dolinę Staroleśną wychodzisz na Rohatkę. Schodzac z Rohatki możesz ocenić czy zdążysz zaliczyć Polski Grzebień ( to tylko pół godziny od rozwidlenia).
Ten wariant jest szybszy od Twojego, ale nie zobaczysz Śląskiego Domu.
(wątpliwa przyjemność).
Pamiętaj żeby wszędzie kupować bilety !!!!
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

Leszek pisze:
Iwona pisze:Mam pytanko,czy teoretycznie do zrobienia jest trasa:Z-ne-Dol.Wielicka-Pol.Grzebień-Łysa Pol-Zne?
Proponuję trochę inny wariant. Dojeżdżasz tylko do Smokowca, tam z elektryczki przesiadasz się na kolejkę na Hrebeniok i przez Dolinę Staroleśną wychodzisz na Rohatkę. Schodzac z Rohatki możesz ocenić czy zdążysz zaliczyć Polski Grzebień ( to tylko pół godziny od rozwidlenia).
Ten wariant jest szybszy od Twojego, ale nie zobaczysz Śląskiego Domu.
(wątpliwa przyjemność).
Pamiętaj żeby wszędzie kupować bilety !!!!
Iwono,
spieszę z informacją, że wg strony http://www.vlak-bus.cz/ masz autobus z Łysej Polany do Starego Smokowca o godzinie 7.05 w Smokowcu 8.18, koszt biletu (żeby jak to ujął jeden z przedmówców kierowca "nie zrobił" Cię na bilecie) to według tej strony 58 Sk. W Smokowcu nie masz dobrej przesiadki na kolejkę, więc wariant Leszka jest jak najbardziej godny polecenia.
pozdrawiam
Marcys
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dziękuję Chłopaki za pomoc, już myślałam że moje pytanie zapodziało się gdzieś w masie wypowiedzi na temat "płacić,czy nie płacić;z biletem, czy bez" hehe
Trochę mnie zasmuciliście odpowiedzią,chociaż przyznaję Wam rację.Marzył mi się mój wariant wyciaczki z tej prostej przyczyny,że Dol.Staroleśną już zwiedziłam.Pomyślę i pokombinuję jeszcze.

Pozdrawiam i dziękuję
Iwona
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

Iwona
na Słowacji jeszcze nie byłem, ale jeśli weźmiesz po d uwage podstawową zasadę jaką należy się kierować to powinno być dobrze :) tylko pamiętaj o czołówce ....a owa zasada to .....

... wariat możę więcej ...

z szaleńczym pozdrowieniem
jerry
Awatar użytkownika
DeGie

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 13 sie, 2004
Lokalizacja: Grudziądz Bydgoszcz

do Iwony

Post autor: DeGie »

Mam pytanko,czy teoretycznie do zrobienia jest trasa:Z-ne-Dol.Wielicka-Pol.Grzebień-Łysa Pol-Zne?
Iwona, a nie prościej będzie jeśli:
Wsiadasz (rusza o 7:20 http://www.pks.zakopane.pl/rozklad.htm) w autobus Zakopane - Poprad i kupujesz bilecik do Starego Smokowca (13zł). W Starym będziesz około godziny 8:40. Tam kupujesz bilet doTatranskej Polianki (elektriczka, lub autobus). Zapłacisz jakieś 10-15 koron. No i wysiadasz na szlak, tak jak chciałaś. Więc na 18-19 godzinę spokojnie możesz być.

Droga najpierw lasem, potem Śląski Dom, potem Wielicki Staw, potem kamienie, na Grzebień jakieś łańcuszki (niepotrzebne), jak będzie czas to 30 minut (w jedną stronę) na Vychodną Vysoką (2428), potem na niebieski przez dolinę Białej Wody do Łysej. Tu na autobus lub mbusik do Zakopca.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No i to mi się w forum najbardziej podoba,jak masz jakieś wątpliwości to klikasz www.bozym....... i już pare fajnych osób pomaga ci.Dziś wieczorkiem po pracy przekalkuluję wszystkie Wasze podpowiedzi i potem...przyślę smsa już ze szlaku :D

Jerry masz rację "wariat może więcej" :)

Iwona
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

Iwona pisze:to dam radę wrócić Na Łysą Pol.ok 20?
- iwonko - o 20.00 we wrześniu zaczynają misie grasować (nie mylić z misiamiptysiami - bo one po 22.00), ba - grasują na dobre od 19 z minutami... a ja się bardzo boję o ciebie... więc wybierz wariant z elektriczką... my w sierpniu zrobiliśmy z piotrem 3 sedla (14,5h) i pr-bnie we wrześniu mielibyśmy kłopoty z sensonym wyrobieniem się... pewnie, że można bez odpoczynków na posiłek czy robienie zdjęć - ale czy taki chodzenie po górach ma sens???... odpowiedz sobie sama
ODPOWIEDZ