Czy ktos się wybiera na Świnice od Kasprowego w weekend
Czy ktos się wybiera na Świnice od Kasprowego w weekend
Witam. Czy ktoś planuje przejście na Świnice a potem na Zawrad od strony Kasprowego w najbliższy weekend. Pytam z ciekawości czy bedzie tam przedepane w niedziele. Nigdy am nie szedłem w zimie więc dobrze by było jakby śled był załorzony.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
Gość
a z Zawratu gdzie? Jeśli do Pięciu Stawów to OK,jeśli do Murowańca to gorsza sprawa.dyla pisze:a potem na Zawrad
święta racja.klarissa pisze:A masz raki i umiesz w nich chodzić? Jeśli nie to odradzam.
nie radzę się pchać,jak nie będzie śladu i bez sprzętu.dyla pisze:Nigdy am nie szedłem w zimie więc dobrze by było jakby śled był załorzony.
Czemu akurat Świnica? Może coś łatwiejszego na początek?
-
Gość
Tam będzie raczej podobnie jak na Świnicy. Dyla - Tatry w zimie to jest zupełnie coś innego niż w lecie. Samodzielna inauguracja może się źle skończyć. Pierwszy raz w zimie trzeba odbyć pod opieką kogoś co to zna i wprzódy nauczy posługiwać się rakami i czekanem - tego się nie idzie nauczyć ani z książki ani z internetu. Wiem, że w okolicy Bochni są górki ale to zupełnie coś innego.Iwona30 pisze:Wybierz sie raczej w drugą strone na Czuby Goryczkowe w kieunku Kopy Kondrackiej,Małołączniaka ,Krzesanicy i Ciemniaka..
Jeżeli jednak olejesz nasze dobre rady i pójdziesz to nie zapomnij zabrać naładowanej komórki z wpisanym numerem TOPR - krzyczenie 6 razy na minutę o pomoc wyszło z mody - może się przydać.
Dzięki za rady. Ale wydaje mi się że troszeczke przesadzacie. Raki i czekan posiadam chociaż uzywane były tylko 2 razy. Już raz Siwinice próbowałem zdobyć ale niestety na Pośredniej Turni z powodu mgły i braku śladów musiałem zawrócić. Zastanawia mnie tylko odcinek od przełęczy świnickiej na szczyt. Oglądając różne zdjęcia nie wydaje sią tam zbyt ostro. Jeśli tylko pogoda dopisze to trzeba spróbować. W lecie byłem na Świnicy ale lata temu i już nie pamiętam dokłądnie jak tam teren wygląda. A w następnej kolejności Zawrat (chyba że czas albo kondycja nie pozwoli). Pozdrawiam wszystkich
-
Gość
Twój wybór.dyla pisze:Ale wydaje mi się że troszeczke przesadzacie
Można wiedzieć gdzie (sam pisałeś, że nie byłeś w zimie w Tatrach. może w Alpach? bo chyba nie na Uzborni?dyla pisze:Raki i czekan posiadam chociaż uzywane były tylko 2 razy
Przepraszam za zgryźliwość, ale to z sympatii - mieszkałam w Bochni - ul. Solna Góra.
Witam ponownie. Przepraszam za zamieszanie. Chciałem napisać że: nie byłem dokładnie tam (czyli na Swinicy) w zimie. Nie byłam nawet na Zawracie wiec dlatego trzeba tam "wyleść". Bo to chyba jedne z łatwiejszych tras w tatrach wysokich na uwczesną pogodę. A co do Bochni to na Uzborni trenowałem ale tylko zjazdy po tamtejszych alejkach na sankach
no to jak sie tam sprzydadzą raki to sie je wykorzysta , po to są. Lepiej napisz Iwona (jesli moge tak pisać) czy tam jest rzeczywiscie tak ciezko ze sie nie da bez doswiadczenie duzego Pozdrawiam[/quote]no właśnie...więc praktycznie nie doszedłeś jeszcze do terenu,gdzie raki i czekan się przydają
ale to się nie da tak jednoznacznie określić. Wszystko zależy o aktualnych warunków. Na pewno jest kilka miejsc,gdzie raki i czekan będą Ci potrzebne. Jedź w Tatry, zacznij od czegoś bezpieczniejszego i stopniuj sobie trudności.dyla pisze:Lepiej napisz Iwona (jesli moge tak pisać) czy tam jest rzeczywiscie tak ciezko ze sie nie da bez doswiadczenie duzego
-
Gość
Oczywiście, że nie. Ale chodząc samemu gdzie indziej, mając zero doświadczenia można się np. ładnie spierdolić z lawiną. Doświadczenie się nabiera chodząć z kimś kto się naprawdę na tym zna.dyla pisze:A doświadczenia sie nie nabierze chodząc sobie po "czerwnoych" lub dolinkach.
A z kim chodziłeś jeśli można spytać?
Klarissa ma rację. Można łatwo wpaść w samozachwyt. Człowiekowi raz się uda wejść i już mu się wydaje, że teraz może chodzić wszędzie. A to bzdura. A co gorsze tą bzdurę mogą w niemiły sposób zweryfikować góry.
Chcesz odpowiednio do tego podejść? Zapisz się na zimowy kurs. Chodź z dobrym przewodnikiem. Albo chodź z kimś doświadczonym w zimowym chodzeniu.
Chcesz do tego podchodzic źle. Zdobywaj doświadczenie sam. Ucz się na własnych błędach. Tylko nie zapominaj, że te błędy mogą Ciebie i innych kosztować życie.
Pozdrawiam





