A do ludzi jakiego pochodzenia należą owe media?Mariusz pisze: OM Wodzu, a co znaczy że coś jest "żydowskie", bo się pogubiłem?
Czy polskie media przekazują prawdę?
Szczerze mówiąc nie jestem etnografem i pochodzenie poszczególnych ludzi, czy rodzin nie wzbudza we mnie zainteresowania.Hannibal pisze:A do ludzi jakiego pochodzenia należą owe media?
Ale wśród setek właścicieli wspomnianej spółki znajdą się zapewne osoby o pochodzeniu: angielskim, arabskim, chorwackim, czeskim, duńskim, estońskim, fińskim, francuskim, greckim, hiszpańskim, holenderskim, litewskim, łotewskim, niemieckim, norweskim, polskim, portugalskim, rumuńskim, rosyjskim, serbskim, słowackim, słoweńskim, szwedzkim, tureckim, ukraińskim, węgierskim, włoskim, żydowskim i innym.
Nie wiem zatem, czemu faworuzujesz OM Wodzu tylko jeden rodzaj korzeni.
"Faworyzować" to nieodpowiednie słowo. Powiedziałbym raczej, że ich bardzo cenię. Oczywiście nie wszystkich. Bo jak w każdej grupie, są i źli ludzie, i dobrzy. 
Ależ mamy przecież Polaków żydowskiego pochodzenia, Anglików żydowskiego pochodzenia, Francuzów, Niemców, itd. I tak jest na tym świecie, że to oni mają spory wpływ m.in. na media.
Ależ mamy przecież Polaków żydowskiego pochodzenia, Anglików żydowskiego pochodzenia, Francuzów, Niemców, itd. I tak jest na tym świecie, że to oni mają spory wpływ m.in. na media.
Myślisz, że pochodzenie (krew w żyłach z dziada pradziada) może determinować kim jesteśmy dziś, jak sobie radzimy z życiem itd? Np. jak mam pradziadka Niemca to powinienem mieć zaszczepiony Ordnug we krwi? A jak pradziadka Żyda, to gen przedsiębiorczości? Coś w tym musi faktycznie być - wystarczy porównać np. Niemców jako naród, do Polaków...Hannibal pisze:Dlatego, że ich bardzo cenię.
Wracając do tematu - moja wiedza o tym, jakie pochodzenie mają właściciele mediów w Niemczech i w Polsce jest licha, szczerze mówiąc. Wynika to głównie z braku zainteresowania tą kwestią. Wiem, że w Gazecie Wyborczej pracuje parę osób, o których "mówi się", że mają żydowskie pochodzenie. Być może - nie zaglądałem tu nikomu w metrykę, a w Polsce chwalenie się pochodzeniem żydowskim raczej nie przyniesie chwały i splendoru. Jeśli piszesz o właścicielach - rozumiem że chodzi ci o strukturę akcjonariatu. Proszę bardzo:
Agora-Holding - 17.9%
Pracownicy - 12.5%
Deutsche Bank Trust - 4.5%
Pozostali (<5%) - 65.1%
Ostatnia pozycja to głównie giełda.
Jeśli przeliczysz mi to jakoś na pochodzenie (trochę z tym roboty będzie, zwłaszcza z akcjami w obrocie kapitałowym), to będzie na pewno interesująca informacja.
Agora-Holding - 17.9%
Pracownicy - 12.5%
Deutsche Bank Trust - 4.5%
Pozostali (<5%) - 65.1%
Ostatnia pozycja to głównie giełda.
Jeśli przeliczysz mi to jakoś na pochodzenie (trochę z tym roboty będzie, zwłaszcza z akcjami w obrocie kapitałowym), to będzie na pewno interesująca informacja.
Acha, to ja przepraszam. Opacznie zrozumiałem twój tok rozumowania. Miałem jednak nieodparte wrażenie, że określenie "żydowska firma" niesie w sobie jakiś negatywny komentarz. Pewnie przewrażliwiony jestem.Hannibal pisze:Ja mówiłem tu przede wszystkim o realnym wpływie. A to jest "troszkę" coś innego niż liczba posiadanych akcji.
Dyskusje o realnym wpływie osób pochodzenia żydowskiego na media czy politykę w Polsce to najlepiej prowadzić tu:
http://www.radiomaryja.pl/
(skądinąd rozbudowany portal)
-
Gość
No wodzu, to już jestem w domu (odnośnie Twoich postów). Nie lubimy pewnej nacji? Hitler był leniwy i nie dokończył "dzieła".Hannibal pisze:Wiesz, to temat na obszerną książkę.
Ale średnio posiadanie żydowskich korzeni, determinuje pewne zdolności. Chodzi oczywiście o bliskie, a nie jakieś odległe korzenie.
Weź się lepiej chłopie do roboty i nie imputuj, że pochodzenie zapewnia zdolności i powodzenie materialne. Swoją drogą skąd to się bierze - Żydów w Polsce jak na lekarstwo a tylu antysemitów i to w młodym pokoleniu. Wstyd, wodzu!
PS.
A czy ty przypadkiem nie z Młodzieży Wszechpolskiej lub jeszcze gorzej bo z ONR. Jeśli z tej drugiej to w Zakopanem masz jej klub - pierwszy w Polsce, co za wstyd dla Zakopanego.
-
Gość
O mało co bym zapomniała. Twój idol, Hannibal, był Semitą. Kartaginę zasiedlili Fenicjanie, naród jak najbardziej semicki. Oto fragment z Wikipedii:
Fenicjanie
Najstarsza ludność Fenicji jest zupełnie nieznana. W III tysiącleciu p.n.e. Fenicję zamieszkiwali już Fenicjanie. O ich pochodzeniu nie wiadomo nic pewnego. Według Herodota przybyli oni znad Morza Czerwonego przez Syrię. W każdym razie wiemy, że już ok. roku 2750 p.n.e. Fenicjanie założyli w Tyrze świątynię Melkarta. Musieli więc przybyć do Fenicji na początku trzeciego tysiąclecia z południa, jako fala ludów semickich, i tak właśnie, w oparciu o język, klasyfikuje się Fenicjan. Istnieje również pogląd (C. Autran "Pheniciens", 1920), iż Fenicjanie należeli do tzw. Ludów Morza (do których zaliczano m.in. dawnych Kreteńczyków, Etrusków, Sykulów), i że przybyli w trzecim tysiącleciu do Fenicji, podbijając zamieszkałych tam Semitów. Lud ten prowadził na Morzu Śródziemnym handel i zakładał kolonie. Dopiero ok. 1200 p.n.e. zajęli jego miejsce znów Semici. Autran powołuje się przede wszystkim na nazwy miejscowości takich jak Jordan, Hermon, Tyr, Byblos, które nie są semickie. Jednak listy z el-Amarna dowodzą, że ok. 1400 r. p.n.e. Fenicję zamieszkiwał lud prawie czysto semicki.
Ale Ty może się nie wzorujesz na tym Hannibalu z Kartaginy tylko na Hannibalu Lecterze z "Milczenia owiec"? Zaczynam się bać!!!
Fenicjanie
Najstarsza ludność Fenicji jest zupełnie nieznana. W III tysiącleciu p.n.e. Fenicję zamieszkiwali już Fenicjanie. O ich pochodzeniu nie wiadomo nic pewnego. Według Herodota przybyli oni znad Morza Czerwonego przez Syrię. W każdym razie wiemy, że już ok. roku 2750 p.n.e. Fenicjanie założyli w Tyrze świątynię Melkarta. Musieli więc przybyć do Fenicji na początku trzeciego tysiąclecia z południa, jako fala ludów semickich, i tak właśnie, w oparciu o język, klasyfikuje się Fenicjan. Istnieje również pogląd (C. Autran "Pheniciens", 1920), iż Fenicjanie należeli do tzw. Ludów Morza (do których zaliczano m.in. dawnych Kreteńczyków, Etrusków, Sykulów), i że przybyli w trzecim tysiącleciu do Fenicji, podbijając zamieszkałych tam Semitów. Lud ten prowadził na Morzu Śródziemnym handel i zakładał kolonie. Dopiero ok. 1200 p.n.e. zajęli jego miejsce znów Semici. Autran powołuje się przede wszystkim na nazwy miejscowości takich jak Jordan, Hermon, Tyr, Byblos, które nie są semickie. Jednak listy z el-Amarna dowodzą, że ok. 1400 r. p.n.e. Fenicję zamieszkiwał lud prawie czysto semicki.
Ale Ty może się nie wzorujesz na tym Hannibalu z Kartaginy tylko na Hannibalu Lecterze z "Milczenia owiec"? Zaczynam się bać!!!
A które zdanie było niezrozumiałe? Sam dobrze mnie chyba zrozumiałeś jeśli chodzi o Żydów, więc nie wiem, skąd takie halo.Mariusz pisze: Hanni, tyle już razy na forum czytałem, że ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem twoich postów. A może po prostu ty tak piszesz, że trudno cię zrozumieć?
P.S. Staram się pisać tak, żebym był należycie zrozumiany. Ale niektórzy w każdym moim poście doszukują się jakiegoś drugiego dna, albo interpretują go tak, żeby mogli wstawić swój upragniony komentarz.
Ale jeśli coś piszę niezrozumiale, to zawsze można się normalnie w świecie dopytać, a nie od razu komentować i komentować.
Bo tak napisałeś, że nie wiadomo co ci w tej wodzowskiej głowie kołacze - antysemityzm czy etnografia...Hannibal pisze:Sam dobrze mnie chyba zrozumiałeś jeśli chodzi o Żydów
A ja nic innego nie robię, jak tylko dopytuję, dopytuję...
Ale niech ci będzie że to ja i inni tak marnie rozumieją.
Może jednak (choć to HP) powrócimy do rozmowy o tym, czy polskie media przekazują prawdę?
1. Napisałem przecież, że cenię ludzi pochodzenia żydowskiego za ich różnorakie zdolności. Gdzie tu antysemityzm?Mariusz pisze:Bo tak napisałeś, że nie wiadomo co ci w tej wodzowskiej głowie kołacze - antysemityzm czy etnografia...Hannibal pisze:Sam dobrze mnie chyba zrozumiałeś jeśli chodzi o Żydów![]()
A ja nic innego nie robię, jak tylko dopytuję, dopytuję...
Ale niech ci będzie że to ja i inni tak marnie rozumieją.
2. Dobrze, że się dopytujesz. Masz u mnie dużego plusa.
3. Ja wcale nie twierdzę, że ty źle mnie rozumiesz. Chodziło mi nie o ciebie, ale o co poniektórych na tym forum.
-
Gość
przykro mi ale jedyne skojarzenie to Kartagina (ergo słonie, marsz na Rzym i na końcu straszliwie lanie) albo "milczenie owiec". W grę może wchodzić również megalomania - jakby nie było Hannibal zapisał się na trwale w historii wojen.Hannibal pisze:Domyśl się, skąd wzięty jest nick Hannibal.
No i właśnie na tym polega antysemityzm i inne anty....my. Czym innym jest cenic pana X za talenty muzyczne, panią Y za uzdolnienia plastyczne a pana Z za np. trafne diagnozy medyczne. Pojedyńczo wszystko ok, jeśli jednak półgłosem lub półgębkiem dodaje się, że zarówno X jak i Y oraz Z są Żydami, to już wiadomo, że poprzednie pochwały mają wspólny mianownik w postaci ukrytej myśli (czasem wypowiadanej) - "Ci cholerni Żydzi, tacy zdolni".Hannibal pisze:Napisałem przecież, że cenię ludzi pochodzenia żydowskiego za ich różnorakie zdolności
Dla informacji - płynie we mnie, oprócz polskiej, również krew niemiecka, szwedzka i czeska - o nich wiem, jakie inne Bóg raczy wiedzieć, przy tym tyglu, którym jest Europa wszystko jest możliwe, żydowska również.
Bydlaki jedne uwzięli się na WodzuHannibal pisze:Ale niektórzy w każdym moim poście doszukują się jakiegoś drugiego dna, albo interpretują go tak, żeby mogli wstawić swój upragniony komentarz.



