Gdzie wejde z łatwością?
Pewnie że na Orlą czy na Rysy kikj będą przeszkadzały ale w zachodnich dajmy na to bardzo pomagają.Zresztą to kwestia wprawy jak każdy sprzęt wymaga umiejętności operowania.marti pisze:absolutnie sie nie zgodze. sprawa indywidualna. mnie doprowadzily do szalu i zostawilam je w schronisku. przeszkadzałyAgaar pisze:Kijki też są bardzo przydatne.
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
Kurcze, zaczne chyba grac w totka. Byłem raz na Giewoncie. Pogoda wymarzona. Siedzieliśmy na szczycie z 1/2 h . Oprócz nas były 2 osoby . Po drodze mineliśmy kolejne 2. Działo sie to 3 maja z trzy lata temu... Fakt, bedąc w okolicy kilkukrotnie, zawsze widziałem kolejke na łańcuchach ale jakoś nie pchałem sie dalej... hehehehe
Od słowackiej strony możecie spokojnie sobie iśc na Rysy ... TY i twoja PANNĄ. Napewno trudniej bedziesz miał zdobyc swoją Pannę na tych rysach ...raco pisze:Czy z dziewczyną prawie bez żadnego doświadczenia jest sens prubować wejsc na Rysy. Jak sie domyśliłem z Waszysz wypowiedzi Rysy nie są najtrudniejszym szlakiem w Tatrach Polskich? Co jest trudniejsze do zdobycia?
A co do fajnych miejsc to w TATRACH są same takie ... nic tylko jechac i trzymac sie szlaków, a wszędzie dojdziesz (byle nie boso i pomijając zimę)
dobre SiostraAgaar pisze:I nic nie pomogli? Napradę mi przykro...![]()
Oskar,nie słuchaj tych dyrdymałów o zatłoczonych szczytach,bo tym tokiem rozumowania to lepiej od razu siedzieć w domu i w Taterki nie jeździć. Jak nie będziesz wychodził z Zakopca o 10-12 (tylko między 7-8 ) to masz spore szanse na normalne wędrowanie....no i góry trzeba poznać z każdej strony,żeby potem wiedzieć jaką formę ich poznawania się lubi....wcale nie trza do tego psychiatrów
A to Klarissa jest facetem ?? To nie wiedziałem 
Taterki czy Tatrusie czy Tatrasusie - dla mnie "jeden pies" , jak kto czuje, tak nazywa.
Przecież Klarisso TATERKI nie są tylko Twoje i każdy może je nazywać jak mu się żywnie podoba
;)
A tłumy na Giewoncie to masakra - ale wchodziło się fajnie za pierwszym razem. Ale 10 razy na Giewont ?? Łooo bożeee - podziwiam , nie chciałoby mi się tyle razy na Giewont wchodzić, no chyba że zaprowadzić kogoś kto jeszcze nie był
Ale z kobitą to nie wiem czy na Rysy, tym bardziej jeżeli nie zaprawiona i tym bardziej jeżeli woli odpoczynek bierny niż czynny to może być ciężko z Rysami.
Idźcie na Rysy ale się najpierw rozkulajcie gdzieś - Ornak, Czerwone Wierchy.
Taterki czy Tatrusie czy Tatrasusie - dla mnie "jeden pies" , jak kto czuje, tak nazywa.
Przecież Klarisso TATERKI nie są tylko Twoje i każdy może je nazywać jak mu się żywnie podoba
A tłumy na Giewoncie to masakra - ale wchodziło się fajnie za pierwszym razem. Ale 10 razy na Giewont ?? Łooo bożeee - podziwiam , nie chciałoby mi się tyle razy na Giewont wchodzić, no chyba że zaprowadzić kogoś kto jeszcze nie był
Ale z kobitą to nie wiem czy na Rysy, tym bardziej jeżeli nie zaprawiona i tym bardziej jeżeli woli odpoczynek bierny niż czynny to może być ciężko z Rysami.
Idźcie na Rysy ale się najpierw rozkulajcie gdzieś - Ornak, Czerwone Wierchy.
Przejrzałem foty i wyliczylem, że na Giewoncie byłem 9 razy
. W sierpniu na Rysy jak nic sie wbijam
A polecacie Pieniny bo ostatnio byłem tam mając 8 lat więc nie pamiętam jak bylo?
Marze o wyjezdzie w Tatry na 2 tygodnie i chce zobaczyć jak najwięcej pięknych miejsc.
. Dziekujue za wcześniejsze odpowiedzi - rozwiały moje wątpliwości.
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa
-
Gość
Zgodzimy się chyba co do tego, że to co można zaobserwować w letni pogodny dzień na szczycie Giewontu i na ścieżkach na niego wiodących dalekie jest od doskonałości i raczej trudne do wytrzymania. Stąd moja awersja do tego miejsca i zdziwienie wobec szczególnego upodobania młodego kolegi (jak obliczył dokładnie - 9 razy)Mariusz pisze:Tymczasem skupcie się no koleżanko na dyskusji o górach, miast wszczynać kolejne burdki i burdy.
Narodny Vystup na Rysy miałem możliwość oglądać na własne oczy. Mieszane uczucia - z jednej strony to koszmar z uwagi na ilość osób. Z drugiej strony podziw - z uwagi na wysoki poziom turystycznej kultury, ten tłumek podążający do Morskiego Oka miałby się czego uczyć.
Te "Vystupy", na Krywań i na Rysy mają bardzo starą tradycję, to nie wymysł komuny. Nie wiem czy są nadal - w ostatnich latach jakoś nie widać informujących o nich plakatów.
jeżeli pisanie w kółko słowa "taterki" w dodatku z małej litery pozwala Ci się jakoś odciąć od mojej obrzydliwej osobowości to proszę bardzo, absolutnie mi to konweniuje. A "dolomitki" to nie moja specjalność.marti pisze:ja jade w taterki i bede chodzila po gorkach
w Polskich?
Rysy
Kozi Wierch
Świnica
Szpiglasowy Wierch
Krzyżne
Skarajny Granat
Zawrat
Kępa
Grześ, Rakoń, Wołowiec
Czerwone Wierchy
Kominiarski - wróć, tu się zagalopowałem
choć widoki piękne
a coś niżej to
Rusinaowa Polana i Gęsia Szyja
Głodówka
Kopieniec Wielki
Hala Gąsienicowa
i jeszcze wiele innych
Rysy
Kozi Wierch
Świnica
Szpiglasowy Wierch
Krzyżne
Skarajny Granat
Zawrat
Kępa
Grześ, Rakoń, Wołowiec
Czerwone Wierchy
Kominiarski - wróć, tu się zagalopowałem
a coś niżej to
Rusinaowa Polana i Gęsia Szyja
Głodówka
Kopieniec Wielki
Hala Gąsienicowa
i jeszcze wiele innych






