ja ostatnio oglądając Tatry nr.2 2006 zobaczyłem zdjęcie ludzi wchodzących na szczyt(a propo, kolekcjonuję poszczególne wierzchołki,ale tylko te kupki kamieni na wierzchu np. z Rysów czy Wysokiej) i ten piękny granit,to mnie strasznie za serducho ścisneło
andy67 pisze:Jadąc w Tatry czuję się tak świetnie że przejazd samochodem z Gdańska to sama przyjemność pomimo policjantów,drogowców,innych kierowców itd.itp.
Doradzałbym jednak mniej tej egzaltacji. Droga to droga a tzw. "euforia" bywa niebezpiecznym towarzyszem kierowcy. Jeżdżę na bardzo podobnej trasie bo z Koszalina i wiem ile wysiłku to wymaga.
andy67 pisze:Jadąc w Tatry czuję się tak świetnie że przejazd samochodem z Gdańska to sama przyjemność pomimo policjantów,drogowców,innych kierowców itd.itp.
Doradzałbym jednak mniej tej egzaltacji. Droga to droga a tzw. "euforia" bywa niebezpiecznym towarzyszem kierowcy. Jeżdżę na bardzo podobnej trasie bo z Koszalina i wiem ile wysiłku to wymaga.
Dla mnie to żaden wysiłek bo po prostu LUBIĘ prowadzić samochód.Kiedyś jeździłem w Tatry pociągiem (za dnia bo nie lubię przemieszczać się nocą) i wychodziłem na peron w Zakopcu skonany. Od kilku lat podróżuję już tylko autem i tuż po przybyciu na miejsce (Jaszczurówka-około 16-17-tej ) zwykle idę jeszcze na Kopieniec by choć rzucić okiem na góry przed snem
ps-ale dzięki za troskę...
a ja cieszę się jak małe dziecko a w środku czuję błogość i słodkość i fantastyczną ciekawość...... jak będzie tym razem? czuję się jakaś wolna......lekka.... niemniej gotowa na wszystko, co może mnie tam spotkać w górach... myślę, że odczuwam szczeście z możliwości realizacji kolejnych planów górskich.
ryb-ka pisze:
Czy w tym czasie sa takie duże tłumy jak w majowy długi weekend, czy jest spokojniej?
nie bylam w majowy ani w "czerwcowy" weekend, pare razy za to w sierpniowy.
w zeszlym roku, rano 15.08 wyruszalismy z roztoki, na asfaltowce do moka juz zaczynaly sie tlumy, korki przy palenicy, a w jaworowej spokoj. w chacie nad zielonym kiezmarskim co prawda schroniskowy materac na podlodze (nie mielismy zadnych rezerwacji, wyjazd byl prawie z dnia na dzien
wiekszy "ruch" byl 2 dni pozniej w okolicy Siodelka, konczyl sie na wysokosci Terinki
Ludzie kochane - ja wiem - przygotowania, tradycje, oczekiwanie itd itd ale w tej chwili trzeba sobie Tatry odpuścić bo to jest najgorsze co może być - ani zima ani lato! Szkoda czasu, wysiłku i pieniędzy.
Janek pisze:Ludzie kochane - ja wiem - przygotowania, tradycje, oczekiwanie itd itd ale w tej chwili trzeba sobie Tatry odpuścić bo to jest najgorsze co może być - ani zima ani lato! Szkoda czasu, wysiłku i pieniędzy.
Rzeczywiście-to co pokazuje kamera z Murowańca nie napawa optymizmem
Niemniej jednak 14 czerwca wieczorem będę już w Zakopcu a następnego dnia rano... któż to wie? Gąsienicowa, 5 Stawów a może Słowacja?
andy67 pisze:Rzeczywiście-to co pokazuje kamera z Murowańca nie napawa optymizmem
jednym słowem pogoda do du...,gdyby nie dowaliło ostatnio mogłoby być całkiem przyjemnie a tak?cała ta wiosna jakaś dziwna ciekawe jak długo jeszcze-ja mam już dość.