hmm....ja to teraz naprawde ograniczam jedzenie bo przytylam wiec pora sie za siebie zabrac i nieco zrzucić przed wakacjami...dodatkowo po maturze zapisuje sie na fitness i siłownie plus bieganie minimum 5km dziennie...ale to dopiero od końca maja....bo teraz to nie mam kiedy..
nio ale jak sobie policzylam ile powinnam jesc dziennie kalorii to sie przeraziłam bo gdybym tyle jadla to bym wogole wygladala jak zapaśnik sumo...
znasz pewnie ten wzór Hanni:
wzrost w centymetrach-106 = prawidłowa waga
prawidłowa waga x 30= dzienne zapotrzebowanie kalorii
Słyszałem o tych wzorach, ale są one nie wiele warte. Np. dzienna ilość kalorii dla młodego mężczyzny wynosi ponad 3 tys. A ten wzór mówi "troszkę" co innego.
Podobnie jest z tą wagą. Nie istnieje coś takiego, jak optimum. Dla jednego o danym wzroście jedna waga będzie odpowiednia, a dla drugiego o takim samym wzroście już inna. A jeszcze dochodzi kwestia wieku.
nio tak...ale ja nie potrzebuje aż tak wiele kalorii inna sprawa, że teraz mój organizm instynktownie domaga się większej ilości kalorii (niestety skutki tego są już widoczne) bo się sporo ucze... :/
ruda - nie przeginaj - jełśi nie jesz z tzw nudów a z rzeczywistego głodu to nie powinnaś przytyć. Zresztą jest wiosna = rower+góry więc lepiej mieć trochę w zapasie
w góry pojade we wrześniu...z rowerem zaprzyjażniac się będę po maturce...natomiast ja nie sięgam po jedzenie z nudów a gdy staram się jeść np. białe pieczywo itp. to zaraz waga mi podskakuje...a gdy jem mało niskoklaorycznych rzeczy to jest OK...
To nie jedz ani białego pieczywa, ani tych twoich "chrupkowych" wynalazków. Jedz prawdziwe pieczywo pieczone na śrucie/ grubozmielonej mące, czyli z wysoką zawartością składników odżywczych. Jak nie chce ci się piec samodzielnie, to przecież gdzieś tam w tych Kielcach znajdziesz całkiem porządne i zdrowe pieczywo.
Przez te święta to sobie co nieco wyhodowałam,ale ja tam nie potrafie odmówic mojemu brzusiowi...
A jak sobie wyobrażę,że jutro/dzisiaj mam badania i muszę być na czczo i jeszcze dojechać do Poznania to na samą mysl juz mnie skręca z głodu...
No i ruszył Ogólnopolski Tydzień Wegetarianizmu. Czekałem na niego przez cały rok.
Tutaj można się czegoś więcej dowiedzieć - http://www.wegetydzien.pl/
hehe..a ja na maturce ustnej z anglika wylosowałam materiał stymulujący dotyczący zdrowego stylu życia...i miałam zdjęcie nawiązujące do wegetarianizmu....yeah....miałam szczęscie...
hehe, tydzień temu byłem na chrzcinach, impreza była w knajpie, poprosiłem o coś bezmięsnego, to kelner przyniósł mi...rybę
Kurde gdzie Ci ludzie mają rozum