Klarissa troche mnie wkurzaja te obelgi wzgledem mnie, "dziecko specjalnej troski" :/. Na Szpiglasową przełęcz szlak juz mam zaplanowany . Wydaje mi sie ze troche wyolbrzymiasz ten moj lek przetrzeni czy wysokosci, nie mam problemu wyjrzec z okna czy wyjsc na balkon. W jednym masz racje, jak byłem na Karbie przez chwile sobie wyobrazilem jak tam mozna spasc w dół, a dokladnie nie na samym karbie tylko na małym Koscielcu na tej waskiej sciezce. Na Swistowce bylem nie jeden raz i nic zlego sie tam ze mna nie bylo. Wyjazd w góry jest dla mnie wpsanialym przezyciem a nie "samoudreczaniem siebie". W tatrach byłem juz nie raz i jakby mi sie nie podobało, albo bym sie bał kazdego podejscia do gory to bym tam nie jezdzil.
W ogole nie podoba mi sie te zamieszanie wokol mojej osoby, chcialem zaciagnac rady a tu...No ale od teraz przemysle kazde pytanie 10 razy zanim je zadam .
Raphael, wiesz, fajny jesteś - jak już sie zdecydujesz, pójdziesz gdzie sam chcesz i wrócisz...to nie zapomnij wrzucić relacji i fot na forum - bardzo jestem ich (relacji i fot) ciekawa...
Chodziło mi tu o kolonie, ktore chodza najczesciej na Krupowki i w dolinki reglowe i ze to mnie nie interesuje. W sumie tez moj blad ze tak napisałem. Chdzilo mi ogolnie o troche wyzsze partie gor.
Mi sie wydaje ze najlepiej skonczyc ten temat.
Znajdź sobie kumpli, koleżanki którzy chcą chodzić, chodzą, mają doświadczenie, byli już na paru górach i chodź z nimi.
Albo jak Cię stać to wynajmnij przewodnika i pochodź sobie z przewodnikiem. Jak dobrze trafisz to też się sporo nauczysz.
No na przewodnika mnie nie stac, no chyba ze jakos sobie popracuje przed wakacjami i troche zarobie. Grupke znajomych mam juz, nie sa bardzo doswiadczeni, byli w gorach tez kilka razy jak ja, ale zaplanujemy wszystko z rozsadkiem. Jak opracuje wszystkie trasy to je tu napisze i jakby co to wypersfadujecie mi nieodpowiednie, dacie inny wariant, albo cos zaproponujecie, ok? Mam nadzieje, ze nie bedzie problemu. A tym czasem milego popoludnia i wieczoru świątecznego ! .
tomek.l pisze:Znajdź sobie kumpli, koleżanki którzy chcą chodzić, chodzą, mają doświadczenie, byli już na paru górach i chodź z nimi.
Albo jak Cię stać to wynajmnij przewodnika i pochodź sobie z przewodnikiem. Jak dobrze trafisz to też się sporo nauczysz.
wydaje mi się że pierwszy człon wypowiedzi jest trafiony,co do tego czy stać to nawet jeśli tak to i tak wolę z przyjaciółmi.Zaczynałem sam i też całkiem nieźle sobie radze