nie wydaje mi sięHannibal pisze: A czyż to nie jest właśnie kwadratura koła?
WEGETARIANIZM
no to teraz zaczynasz gonić własny ogon, bo przeca, powinieneś się cieszyć, że wegetarianie dopuszczają nabiał, bo to jakoby potwierdza Twą logikę zdrowego mięska. Tymczasem, bardziej skrajny weganizm uważasz za konkretny, a przeca niedawno pisałeś:Hannibal pisze:Ale ja wiem, jaka jest różnica między wegetarianizmem a weganizmem. O ile ten drugi jest dla mnie dość koherentny, to ten pierwszy już nie. Takie jest moje zdanie.
Hannibal pisze:Ale wybieram te opinie, które nie tylko mi pasują, ale które są najbardziej logiczne, koherentne i przekonywające. Opinie tych środkowisk naukowych, które kierują się, oprócz wiedzy, zdrowym rozsądkiem. A nie jakimiś ideologicznymi przesłankami.
Myślałem, że stronisz od ideologiiHannibal pisze:A po co mieszać tu wegetarianizm z jakąś ideologią? Toż to jest mówienie tak, żeby tak naprawdę nic nie powiedzieć. Zero argumentów.
Ja lubię dyskutować na argumenty, a nie na ideologie.
Chief - chyba ty mnie zupełnie nie zrozumiałeś, i ja cię chyba przestaję rozumieć.
Poruszyłem tu kwestię z różnych poziomów dyskusji, a ty próbujesz porównywać jedną z jednego poziomu z drugą z innego. Robisz przez to zupełny miszmasz.
Mogę się cieszyć z tego, że wegetarianie dopuszczają spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego, a jednocześnie uważać wegetarianizm za akoherentny. I mogę uważać weganizm za koherentny, ale jeszcze bardziej "definiować" to podejście jako "kwadraturę koła". Już prościej nie potrafię tego wytłumaczyć.
Poruszyłem tu kwestię z różnych poziomów dyskusji, a ty próbujesz porównywać jedną z jednego poziomu z drugą z innego. Robisz przez to zupełny miszmasz.
Mogę się cieszyć z tego, że wegetarianie dopuszczają spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego, a jednocześnie uważać wegetarianizm za akoherentny. I mogę uważać weganizm za koherentny, ale jeszcze bardziej "definiować" to podejście jako "kwadraturę koła". Już prościej nie potrafię tego wytłumaczyć.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ruda - coś dla ciebie
Ku pokrzepieniu serca Rudej
Mniej jesz, dłużej żyjesz -
http://wiadomosci.onet.pl/1329967,242,kioskart.html
Ku pokrzepieniu serca Rudej
Mniej jesz, dłużej żyjesz -
http://wiadomosci.onet.pl/1329967,242,kioskart.html
ach dziękuje Hanni :*
hmmm....to fakt im mniej jem tym lepiej się czuję...lepiej się wysypiam i wogóle czuje sie super...kiedy zjem tyle ile chce moja mama czuje się jak piłka, nie wysypiam sie i wogóle...
także coś w tym jest, że mniej kalorii równa się lepsze samopoczucie...bo czu równa się zdrowie...nio cóż..badania trwaja...
hmmm....to fakt im mniej jem tym lepiej się czuję...lepiej się wysypiam i wogóle czuje sie super...kiedy zjem tyle ile chce moja mama czuje się jak piłka, nie wysypiam sie i wogóle...
także coś w tym jest, że mniej kalorii równa się lepsze samopoczucie...bo czu równa się zdrowie...nio cóż..badania trwaja...


