JASKINIA LODOWA
Wiele osób nie wie o istnieniu na Słowacji jaskiń, a często wiedząc nie zawracacie sobie tym głowy... Jednak po większym całodniowym wypadzie w góry, można zrobić sobie przerwę i zwiedzić jaskinię. Na terenie Słowacji jest 12 jaskiń. Najbliższa Tatr jest jaskinia Bielianska w Tatrzańskiej Kotlinie (PKS z Zakopca tam jeździ za 10 zł). Wejście około 60k (nie znam aktualnej ceny). W poniedziałki wszystkie jaskinie NIECZYNNE.
Ale skupiam się na mojej wycieczce. A więc Kasia wybrała Jaskinię Lodową - od TŁ oddalona jest około 70km na płd-zach. Wsiadamy w elektriczkę i gnamy do Popradu (30k). I tutaj mała uwaga - elektriczki chodzą najczęściej, ale są najdroższe, a poza tym, często jest przesiadka w SS na inną elektriczkę.
ps. Wprowadzono obowiązek kasowania biletów w elektriczkach.
O godzinie 9:21 jest z TŁ elektriczka do Popradu. Wsiadamy i jedziemy do SS. Tu wysiadamy. i czekamy ok. 20 min na elektriczkę do Popradu (zawsze na 4 torze). Elektriczka do Popradu jest dopiero o 10:01. Więc trasa TŁ do Popradu zajmie nam elektriczką 60min i wydamy 30k. Autobusem dojedziemy w niecałe 30 min i zapłacimy 25k.
No ale jesteśmy już w Popradzie. Stąd trzeba dojechać do Liptowskiego Mikulasa. Mamy pociąg, niestety ekspress więc płacimy strasznie dużo (94k - cestovny listok + Priplatok - miejscówka). Osobowym byłoby taniej ale nie czekamy. 58km ekspres pokonuje w okólo 40min, w pociągach słowackich jest bardzo czysto. Jesteśmy w Liptowskim Mikulasie. Przy dworcu kolejowym jest autobusowa stanica. Na pozycji 3 jest (lub go nie ma hehe) autobus do Demanowskiej Doliny. Kierowcy trzeba powiedzieć że chcemy do Lodowej Jaskinii. Zrozumie:) Koszt przejazdu 14k. Wejścia do jaskinii Lodowej są w sezonie co godzinę od 11 do 16. Wysiadamy z autobusu, podchodzimy pod górkę (15min), kupujemy w kasie bilet (130k, +jeśli chcemy fotografować dodatkowo 100k). Warto mieć dobrej jakośći (światłoczułość) film, bo nie wyjdą dobre zdjęcia na 200-ce

. W sezonie, jak jest jakaś grupa Polaków (a przeważnie jest "grupa" - nas było jakieś 60 osób), to Polacy wchodzą osobno - wysłuchacie wszystkiego po polsku, niestety odtwarzane z CD. Ja wolę jednak opowiadanie i pokazywanie przez Słowaków łamaną polszczyzną. Zwiedziliśmy jaskinię (dużo lodu, zimno), powrót tą samą drogą, ale mieliśmy godzinę na zwiedzenie Liptowskiego Mikulasa (akurat było święto powstania na Słowacji, partyzanci nieśli wieńce i kwiaty pod pomnik na którym wypolerowana była czerwona gwiazda, sierp i młot).
Kupiliśmy Citro-Kapkę dla babci za 119k i wsiedliśmy do pociągu do Popradu. z Popradu MotoVlakiem do TŁ (24k).
ps. 2km od Lodowej Jaskinii jest Jaskinia Swobody (Wolności) - Królowa Jaskiń na Słowacji. Ceny takie same.
SŁAWKOWSKI SZCZYT - 2452m.n.p.m.
Kolejny dzień, tym razem mamy w planach wejście na uważany niegdyś za najwyższy szczyt Tatr Słowackich - Sławkowski Szczyt.
I tu taka moja mała uwaga do osób piszących o "stonkach". Niektórym na forum osoby chodzące wolniej najwidoczniej przeszkadzają... Trochę to śmieszne. Góry są dla wszystkich. I chyba można zrozumieć tych co chodzą wolniej
Z TŁ do SS elektriczką, Stąd niebieskim na Sławkowski Szczyt. Droga na początku lasem, żadnych łańcuchów, bardzo dobrze poprowadzona, po prostu warto wejść. Nawet jak nie było ŻADNYCH widoków, bo siedzieliśmy w chmurze. Czas wejścia wg oznaczeń to 5h, oczywiście da radę wejść znacznie szybciej. Zejście tą samą drogą, z tymże my przy skrzyżowaniu szlaków skręciliśmy na czerwony do Hriebienoka, a stamtąd drogą do SS. I powrót do TŁ.
POPRAD
Ostatni dzień to zakupy (Billa w Popradzie jest gorzej zaopatrzona od sklepu w TŁ - i droższa). W Popradzie są pyszne lody (gałka 6k, w SS, TŁ - 7k). I od tego lata w Popradzie jest kąpielisko czynne cały rok - wody termalne. 2godz - 80k. cały dzień 400k.
POWRÓT
Wydaliśmy wszystkie korony i zaryzykowaliśmy powrót polskim PKSem, który kursuje na trasie Zakopane - Poprad - Zakopane.
Z Popradu wyjeżdza o 10:05, w TŁ jest o 10:35 (warto być wcześniej), jedzie przez granicę do Zakopca z TŁ za 12zł. W Zakopcu jest ok 12:00 (planowo 12:10). Jeździ jeszcze po południu (około 17:30).
I to chyba tyle. Jeśli macie jakieś pytania, opinie, chętnie napiszę
Na Słowacji byli: Kasia i Damian (DeGie). dziś poskanuję zdjęcia, może wrzucę coś
