Kijki trekkingowe

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

No to musze powazniej pomyslec chyba o tych badylach ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Fajno sprawo, jo ci to godom!
Przyzwyczaiłem się już do kijków i oceniam je jako przydatne. Jeno mi się końcówki stępiły trochę... :)

Kijki trekkingowe są:
- nieocenione przy monotonnych i długich, wielogodzinnych podejściach. Odciążając trochę nogi, pozwalają na sprawne wejście na szczyt/przełęcz praktycznie bez przerw
- przydatne przy schodzeniu w dół, chociaż znacznie spowalniają marsz w tym wypadku
- nieprzydatne na grani, łańcuchach, klamrach...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Mariusz pisze:Jeno mi się końcówki stępiły trochę...
koncowki sa wymienialne i dostepne w Polsce do fizanow - sprawdzilem :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

A ile kosztują?
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Mariusz pisze:Jeno mi się końcówki stępiły trochę...
To Ty prawdziwy Turysta jesteś. Mało mówisz, dużo chodzisz. :))
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Czesiek pisze:To Ty prawdziwy Turysta jesteś. Mało mówisz, dużo chodzisz.
Po prostu walę kijami w kamienie aż iskry lecą...
A że uciekam od "grupy" zazwyczaj, to i mało mówię, bo do kogo niby...
:D
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Mariusz pisze:uciekam od "grupy" zazwyczaj, to i mało mówię, bo do kogo niby...
Teraz będziesz mi wypominał? :(
Uważaj, bo ja też mam Fizany. ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Czesiek pisze:Uważaj, bo ja też mam Fizany.
Pobili się dwaj górale Fizanami...
Ej góraleeee... nie bijta się...
Kupta se nowe końcówki
i byndzie dobrze...
:)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

pytanie do górołazów śniegowych: czy na śnieg zmieniacie w swoich kijkach talerzyki na większe, czy też nie warto wydawać tych 30pln, które za większe talerzyki życzy sobie np. Fizan :?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:czy na śnieg zmieniacie w swoich kijkach talerzyki na większe
ja nie zmieniam ale moje Salewy mają te talerzyki średniej wielkości,więc może dlatego mi nie przeszkadzają :think:
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

zawsze mozna samemu sobie zrobić - za łątwo zgubić talerzyk by wydawać 30 zeta
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:za łątwo zgubić talerzyk
:)) ja jak raz moje założyłam to na wieki wieków amen :)) ....no i to jest właśnie ich wada ;)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

jak usłyszałem te 30 złotych za dwa metalowo-plastikowe kółka, to się trochę zdziwiłem :O , tym bardziej, że tak jak mówi mefisto za łatwo można je zostawić w śniegu... :think:
Iwona pisze:ja jak raz moje założyłam to na wieki wieków amen
eee tam... ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

mi moje talerzyki odnosili ludzie - raz na Zawracie, raz na Świstówce Roztockiej. Teraz umocowałem gumką, więc już nie spadną :)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

to czy się kijki będą zapadały w śnieg w dużej mierze zależy od samego śniegu. Na ubitym wiosennym ze zwykłymi talerzykami nie powinno być w sumie tak źle... :think:
mefistofeles pisze:mi moje talerzyki odnosili ludzie
miałeś opisane? :think: ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

raz zauważyłem, że zgubiłem i poprosiłem wchodzącego wyżej, żeby dał znać jeśliznadzie - po chwili ktos schodzący zniósł. A na Świstówce ktoś zauważył jak gubiłem.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:Na ubitym wiosennym ze zwykłymi talerzykami nie powinno być w sumie tak źle...
Najlepiej będzie jak sam to sprawdzisz. Dokupić zawsze można ;) Czasem taki zapadnięty kij to spora pomoc....namiastka czekana ;)
barts

-#1
Posty: 21
Rejestracja: sob 17 wrz, 2005

Post autor: barts »

do Fizanow mozna kupic za 7,90 w e-horyzont, są troche mniejsze od tych metalowo-plastikowych, ale zawsze cos ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Na ubitym późnowiosennym (wczesnoletnim?) śniegu zupełnie stykały mi zwykłe talerzyki.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Iwona pisze:Najlepiej będzie jak sam to sprawdzisz. Dokupić zawsze można wink Czasem taki zapadnięty kij to spora pomoc....namiastka czekana wink
100 % racji
Z ostatnich dowiadczeń wiem, że gdy się idzie po mało stromym terenie to lepiej aby kijki się nie zapadały więc dobre będą duże tależyki. Ale gdy się idzie stromo w górę i w jednej ręce ma się kijek a w drugiej czekan to pewniej sie można oprzeć na takim kijku gdy zapadnie się on głębiej w śnieg więc w tym przypadku małe tależyki są lepsze.
Jak dla mnie :)
ODPOWIEDZ