Pobita turystka na Nosalu

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

diablak1223 pisze:a wydawaloby sie, ze powyzej pewnej ilosci m.n.p.m. oszolomy nie docieraja ...
tomek.l pisze:oszołomy docierają na 2499 i wyże
można wyróżnic oszołomu leniwe- te siedzą w dolinkach i ogólnie na nizinach oraz oszołomy zdesperowane inaczej wysokogórskie które wszędzie włażą i zagrażają bezpieczeństwu innych.......
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No to teraz pytanie: ja się ustrzec (nie kusić losu :? ) przed czymś takim? Co ma zrobić osoba lubiąca samotne wędrówki po górach? Chodzić samemu wysoko w górach-niebezpiecznie ,w dolinkach -jeszcze gorzej,więc co...zrezygnować z gór, ale dlaczego?
Zaraz ktoś wyjdzie z pomysłem czekana-przyjaciela...ale znając nasze realia, to samoobrona zostanie uznana za nadużycie no i chyba nie tędy droga :?
Może zatem jakieś kursy walki? Tylko,że jak trafimy na bandziorów np. z nożem (tu podobno też miało to miejsce) to może nie skończyć się na pobiciu...
W tym wypadku napastnikami byli podobno dziewczyna i chłopak. Myślę,że chyba budzili jakieś tam zaufanie,skoro ofiara poprosiła ich o zrobienie fotki :think:
...co to będzie za xx lat.... :(
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

Iwona pisze:ja się ustrzec (nie kusić losu confused ) przed czymś takim?
nie wyprzedzac na szlaku ;)
Iwona pisze:Co ma zrobić osoba lubiąca samotne wędrówki po górach?
nisic gaz łzawiący albo młoteczek młoteczkiem łobuza :)

moze ta turystka byla zby ufna :think:
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Iwona pisze:zrezygnować z gór, ale dlaczego?
chyba nie o to chodzi
cos takiego mogloby spotkac kazdego na ulicy
czy to znaczy ze trzeba zrezygnowac z wychodzenia z domu?
jakos ten incydent, choc bardzo przykry, nie zaskoczyl mnie lokalizacja
bo niby dlaczego?
trudno doszukiwac sie w kazdym napotkanym czlowieku zlodzieja
wiec uwazam ze taki wypadek bedzie tak samo szokujacy na Nosalu jak i na Krupowkach
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Alien pisze:uwazam ze taki wypadek bedzie tak samo szokujacy na Nosalu jak i na Krupowkach
zgadzam się
Alien pisze:cos takiego mogloby spotkac kazdego na ulicy
też prawda. Chodziło mi jednak o to,że w górach, na szlaku, często jest się zupełnie samemu. Otoczenie łatwiej sprzyja do szybkiej napaści i ulotnienia się.
PrzemekP

-#3
Posty: 171
Rejestracja: sob 11 mar, 2006
Lokalizacja: Czerwionka

Post autor: PrzemekP »

masakra ... nic tylko snajper i dobrze opracowany plan likwidacji takich typów ... aparat i telefon to bym przebolał, gorzej jak by mi skroili "goretexa" i zostawili na śniegu w samych majcorach :(
Pozatym to czysty debilizm ... no a niestety, debile tez musza być wśród nas bo by się linia pokarmowa zachwiała ...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Iwona pisze:...co to będzie za xx lat....
lepiej nie zadawać takich pytań... :(

moim zdaniem to co można zrobić by ustrzac się takich sytuacji to nie wędrować po górach samemu tylko przynajmniej jeszcze z jedną lub dwiema osobami...gaz pieprzowy też w takiej sytuacji może okazać się być przydatny....
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

nie wedrowac samemu ... tolko z gruppoj... najlepiej rozniez uzbrojona ...
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

kochani źle się dzieje ale nie dajmy się zwariować
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

lub wedrowac samemu z dala od tzw. cywilizacji ...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

a ja to pieprze - myślę, że szanse, iz ktoś mnie obrobi w mieście są znacznie większe - nalezy być ostrożnym, ale nie mozna dac się zwariować.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

ruda pisze:nie wędrować po górach samemu
:?
Wielu forumowiczów (i nie tylko) lubi w górach samotność.
I niby strach przed innymi miałby to zmienić?
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Właśnie sobie przypomniałem. W Tatarch były już gorsze zdarzenia. Nawet morderstwa.
carlos

-#3
Posty: 101
Rejestracja: pn 27 lut, 2006
Lokalizacja: kalisz

Post autor: carlos »

wnerwia mnie ta bezsilność wobez takich frajerów!
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

powiem krótko - chuj im w dupę i siekiera w plecy. Ot co!
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

http://fakty.interia.pl/news?inf=737265
"kobieta i mężczyzna mieli po ok. 20 lat, ubrani byli w czarne stroje, nosili wysokie sznurowane buty. Według policjantów, te stroje wskazują, że napastnicy nie pochodzili z Podhala, dlatego ustalenie ich personaliów będzie trudniejsze."
normalnie jaja , znałem przynajmniej kilku ludzi z podhala którzy sie tak ubierali...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Kurdę, to normalka, że kurwa i złodzej wszędzie wlezie. A obecność tych dwojga agresywnych tłuków w rejonie Tatr raczej była przypadkowa. Zapewne byli nałykani jakimś gównem. Na pewno nie będę się tym temat emocjonować. Spływa po mnie, póki kogoś nie znam. Chociażby dlatego, że tego typu wypadki w całych Tatrach w ciągu dziesięciu lat zdarzają się rzadziej, niż w ciągu miesiąca w moim mieście.
Iwona pisze:Chodziło mi jednak o to,że w górach, na szlaku, często jest się zupełnie samemu. Otoczenie łatwiej sprzyja do szybkiej napaści i ulotnienia się.
I dlatego bandzior nie będzie polował w miejscach, gdzie ma mało okazji na częsty łup, bo cała wyprawa dla niego byłaby gówno warta. Warto jeszcze dodać, że istnieje dla takiego ryzyko, iż sam może narazić się na wpierdol od górskiego turysty, który zazwyczaj jest wysportowany i silny. Zatem na tzw. "ruchy" będzie jeździł nad morze. Pozdrawiam
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

z mojej strony raczej nie ma sie czego obawiać :))
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Na pewno nie będę się tym temat emocjonować. Spływa po mnie, póki kogoś nie znam.
- niezwykle oryginalne.... :think:
Gość

Post autor: Gość »

Wydarzeniu nadano ogólnopolski rozgłos choć napadów rabunkowych każdego dnia są setki. Zrozumiałe - nietypowość miejsca.
Podzielałabym w pełni zdanie większości przedpiśniczek i przedpiśników gdyby to naprawdę był zwykły napad rabunkowy dokonany przez mniej lub bardziej fachowych zawodowych przestępców. Bo to, niestety, nie był taki napad. Zawodowy przestępca ma tysiące lepszych miejsc do zrobienia takiego drobnego skoku niż Nosal. Zawodowy przestępca nie ubiera się w sposób tak znaczący. Zawodowy przestępca, w tym wypadku złodziej, nie bije ofiary bo i po co dokładać sobie paragrafów w przypadku wpadki
A więc kim jest tych dwóch. Podejrzewam, że są to faceci wywodzący się z tej części subkultury ludzi tak się ubierających (wśród których są również osoby nieskazitelne i bardzo często ponad przeciętnie inteligentne, dla których to tylko taki styl), która przekroczyła ten próg, po którym należy się już ich bać - nie ukrywajmy - to znaczny procent tej subkultury. To ludzie, którzy lubią bić innych, ale nie silnych - właśnie słabych i bezbronnych. I to mnie właśnie niepokoi, że tacy ludzie pojawili się w Tatrach, bo do tej pory w przeciwieństwie do np. nadmorskich deptaków ich tu nie było. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że Tatr nie należy propagować, do Tatr należy zniechęcać. To bardzo łatwe - okropny klimat - albo śnieg i lawiny albo wiecznie leje i mgła. Dróżki krzywe i kiepskie, nogę można skręcić. Schroniska brudne i zapchane, żarcie podłe i w dodatku drogie itd itd - można tak do wieczora i w dodatku się nie powtarzając.
_________________
ODPOWIEDZ