Zostawilismy auto na parkingu, w koło zimowa sceneria, dużo śniegu jeszcze.
Poszliśmy w kierunku Śnieżnika.

Po pewnym czasie Sylwek stwierdził, że można by zboczyc troche ze szlaku i obrał kurs ostro pod górę w kierunku skałek.

Trening wysokościowy.

Dalej poszliśmy na Śnieżnik. Na szczycie silny wiatr i dosyc chłodno, tutaj wiosna jeszcze nie nadeszła.
Z Śnieżnika poszliśmy w kierunku przełęczy Głęboka Jama
i dalej w dół drogą bez znaków (głęboki śnieg) mijając kolejno Średni, Wielki i Mały Lej na parking w Kletnie.

Mały posiłek na trasie.

Koszulka forumowa jest super

Buzi buzi











