Z amortyzatorem, czy bez?

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomtom pisze:w slowie "lans" nie ma "i" :D
dla początkującej lanserki jest -> lansik :D
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Dziwne to kije co sie gna ;) Tzn odksztalcenie kija nie powinno miec charakteru trwalego. Po zdjeciu obciazenia powinien on powracac do swojego pierwotnego ksztaltu.
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Na Leki czy Kohle w tej chwili pozwolić sobie nie mogę. Z tego co się orientuję najbardziej rozpowszechnione w sklepach turystycznych są Fizany, przekonywałby mnie też ich zakres cenowy. Kijki ma też HiMounatin. Używa ktoś takowych?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

zgaga100 pisze:Tzn odksztalcenie kija nie powinno miec charakteru trwalego
jak fikniesz na glebę,a kij zostanie Ci między kamorkami...a ręka na kijku to....zapewniam,że na trwałe się wygnie :)) Na szczęście na to też mamy na wyjazdach Doktorka :D
Mycha pisze:Kijki ma też HiMounatin
nie polecam
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Iwona pisze:jak fikniesz na glebę,a kij zostanie Ci między kamorkami...a ręka na kijku to....zapewniam,że na trwałe się wygnie :))
Ja mam Leki. Po przejsciach. Miedzy innymi takimi o jakich wspominasz. I nic sie nie wykrzywily. Tylko mocno porysowane. Wiecej aluminium na wierzchu niz lakieru... ;) PS. Nie jestem dystrybutorem tej firmy ;) ale szczerze polecam.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jak już tu pisałem, mam fizany. Do lansowania się nie nadają, do chodzenia po górach jak najbardziej (choć mam je dopiero od dwóch sezonów, ciężko więc wyrokować o trwałości).
:)
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Można wiedzieć jaki model?
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

niech zgadne - Alpin
Mariusz a amorki ci nie skrzypia?
moze to trzeba serwisowac po jakims przebiegu :think:
:D
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

FIGUNIA jeśli masz do wydania ok. 240 zł to wybieraj wśród tych dwóch modeli:
Makalu Tour Leki
http://www.sklep.gory.com.pl/index.php? ... _Tour_Leki

ALPEN PRO Kohla
http://www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&prodid=568

Przy kupowaniu jakichkolwiek kijków zwróć uwage aby miały widiową końcówkę i aby nie miały jakiejś badziewskiej plastikowej rączki. Najlepiej jakaś miła w dotyku guma lub korek.
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

tez mam leki, makalu tour, paroletnie, przez ostatnie 2 lata obijalam baaaaardzo intensywnie, przezyly wiele utkniec miedzy kamieniami i sa proste.
jak je kupowalam byla promocja w MAKRO, kosztowaly jakies 150-170 zeta.
FIGUNIA

-#1
Posty: 12
Rejestracja: wt 28 mar, 2006
Lokalizacja: POZNAŃ

Post autor: FIGUNIA »

tomek.l pisze:jeśli masz do wydania ok. 240 zł to wybieraj wśród tych dwóch modeli:
Makalu Tour Leki

Niestety 250 zł. nie mogę wydać, bo kupuje 3 pary kijków (mąż i syn),także i tak troche kasy wydam. Właśnie myślałam o fizanach z widią.
No i chyba już teraz po waszych odpowiedziach na amorki się nie zdecyduje
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

fizany są spoko, ale trzeb uważać na hamulec - lubi przeskakiwać i czasem z 10 minut trza walczyć zanim się zablokują
bios

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 08 gru, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: bios »

mam kije z amortyzatorem i nie widzę mankamentów :)
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

bios pisze:mam kije z amortyzatorem i nie widzę mankamentów
Ja też, i też na razie jest ok. Ale, co kto lubi...
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Dziękuję za informacje, kijki zostały zamówione model walker fizana - wg słów sprzedawcy dość chodliwe, gdyż w bardzo dobrej relacji jakość - cena, oglądałam parę sprowadzoną na życzenie innego klienta - korkopodobna rączka, widiowa końcówka, bez anti-shocku.
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

A co z korkową rączką? Czy faktycznie jest dużo lepsza od plasty(i)ku? Zaznaczam że nie łażę po górach całymi dniami tylko preferuję jednodniówki.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

krakus pisze:A co z korkową rączką? Czy faktycznie jest dużo lepsza od plasty(i)ku?
plastikowe rączki są dziadowskie, ale sporo kijków ma przecież rączki gumowe, ja sam mam takie i specjalnie nie narzekam...
Nadzieja

-#3
Posty: 187
Rejestracja: ndz 26 gru, 2004
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nadzieja »

ja też mam gumowe i jestem stosunkowo zadowolona...
chodziłam jedną wyprawę z kijkami o plastikowych rączkach i gumowe jak dla mnie dużo dużo lepsze.. a korkowe rzeczywiście dużo fajniejsze?
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

korkowe rączki zrobią wam odciski na paluszkach jak każde inne
ale markowe kije mają korkową rączkę
ja bym kupował markowe kije a nie kije z korkową rączką :)
i bez tego dziadostwa co się nazywa antishock
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Jednym słowem Tomku Alpen Pro Kohla, lekki, trwały niezawodnyi bez zbytnich udziwnień. Co do korka, to ma swoje zalety: nie robi się np. śliski w wypadku pocenia się rąk/ a nie każdy lubi rękawiczki? i nie nagrzewa się na słonku jak guma. Swoje Kohle mam już ze 7 lat i poza coroczną konserwacją: gruntownym myciem, czyszczeniem po sezonie nie robię nic, bo nic się nie dzieje, wytrzymują wszystko, nawet moją nieskromną osobę /wagomiar mam na myśli/ Czasami lepiej wydać trochę więcej i kupić coś ekstra. Zasada, że jak człowiek nie ma za dużo kasy , to powinien kupować raczej drogie rzeczy sprawdza się wtym wypadku całkowicie. A co do amorków, to próbowałem ale nie czuję się zbyt pewnie jak mi się coś ugina, a nie daj Boże skrzypi.
ODPOWIEDZ