Przygotowanie kondycyjne

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmmm....ja o kondycje dbam przez cały rok...codziennie ćwicze...zaczynając od 300 brzuszków na bieganiu kończąc choć ostatnio za często pada żeby móc pobiegać... :P
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

w ramach utrzymania kondycji:codziennie kilka kilometrów po lesie(czasem wolniej czasem szybciej)-prócz sobót i niedziel jakos to wystarcza :) i dodam że to wszystko w ramach pracy :D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

nie każdy jest jeleniem :))
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

dagomar pisze:nie każdy jest jeleniem
a może miśkiem,ale to nie ten temat.A co do okreslenia,to za czasów edukacji zwali nas:zające :D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

a kto się ma złapać ? :O
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

ruda pisze:zaczynając od 300 brzuszków
:O wow... tak na raz??? Całkiem sporo ;)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze: wow... tak na raz???
niom jasne :D ostatnio zaczęłam też ostrzej pompki ćwiczyć (oczywiście normalne bo te damskie niewiele moim zdaniem dają), żeby mieć silniejsze ramiona...
jak tylko będzie bardziej sucho zaczynam biegać...!!!!!!
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

ruda pisze:ostatnio zaczęłam też ostrzej pompki ćwiczyć
Ile robisz?
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze:Ile robisz?
to zależy ale około 20-25...jeżeli nie jestem zbyt zmęczona...ale najczęscie około 15 zrobie napewno... :D
carlos

-#3
Posty: 101
Rejestracja: pn 27 lut, 2006
Lokalizacja: kalisz

Post autor: carlos »

bravo jestem pełen podziwu
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Ja od poczatku roku cwiczyłem przysiady (90 st - czyli nie do końca, tylko nogi zgiete pod katem 90st) - około 100 dziennie. Ponadto gdy był snieg - rowerek treningowy. Jestem już po 2 wypadach w góry i kilku dłuższych przejażdżkach rowerowych i muszę przyznać że zimowy trening był bardzo przydatny. Forma jest (jeszcze takiej nigdy nie miałem) Mogę chodzić, jeździć i nic nie boli, ani nie wysiadam na pierwszej lepszej górce:) w porównaniu z zeszłym rokiem jest dużo lepiej. Opłaca się czasem poświęcić 30-60 minut dziennie na trening :)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Salek pisze: Opłaca się czasem poświęcić 30-60 minut dziennie na trenin
oj zgadzam się...warto bo później jest łatwiej na szlaku :)
nio i można się też w ten sposób zabezpieczyć przed kontuzjami!!
cholus

-#2
Posty: 75
Rejestracja: ndz 22 sty, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: cholus »

Generalnie jeżeli się dba o kondycję cały czas uprawiając jakiś sport to nie ma się co martwić o kondycję w górach. ;)
Ale najlepsze są sporty, albo ćwiczenia wytrzymałościowe chyba do przygotowania się do Taterek.:)
Np.wspinaczka(można się wspinać na panelach w mieście)biegi długodystansowe, rowerek.
Ale jak ktoś uprawia jakiś sport cały rok, regularnie to nie ma problemu.
A najlepiej jak się bezpośrednio po obozie sportowym(obojętnie jakim) pojedzie w góry - kondycha gwarantowana. ;)
No a z drugiej strony można pojechać w góry i nie mieć wogóle kondychy i pobyć w górach pół miesiąca i potem się będzie biegać po górach(oczywiście mówię o ludizach młodych).
Potem jak się człowiek rozkręci to będą wołać patrząc na Twoje tempo - "Kurde a Ci gdzie tak lecą, czyżby niedźwiedź ich gonił" ?? ;)
Sposobów na kondycję jest tyle co ludzi ;) Każdy znajdzie cos dla siebie.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

1. O kondycję to i tak powinno się dbać, niezależnie czy mamy w zanadrzu odwiedzenie Taterek, czy nie.
2. Dbanie o kondycję powinno zawierać najlepiej najróżniejsze ćwiczenia na mięśnie nóg
- http://www.kulturysta.com/infopage.php?id=75 (na uda i pośladki)
- http://www.kulturysta.com/infopage.php?id=87 (na łydki)
- biegi długodystansowe
- wchodzenie po schodach z obciążeniem
- jazda na rowerze
ćwiczeń jest oczywiście znacznie więcej - te, które podałem to takie podstawowe
3. Obozy sportowe obozom sportowym wcale nie muszą być równe.
Na pewno po nim będziemy mieli niezłą kondychę. Ale, czy w górach będzie tak lekko, i bez żadnych problemów, to zależy przecież od "profilu" tegoż obozu.
cholus

-#2
Posty: 75
Rejestracja: ndz 22 sty, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: cholus »

Na każdym obozie sportowym dostajesz mocno w tyłek i jeżeli odpoczniesz po tym obozie odpowiednią ilość czasu, to taki obóz mocno procentuje.
Ja mówię o prawdziwych obozach sportowych Hannibal a nie o pseudo sportowych obozach ;)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Jeśli tak je rozumiesz, to nie ma sprawy. :)
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Nigdy szczególnie nie trenowałem przed wyjazdem w góry, a zawsze dużo po nich chodziłem. Dodam, że mam pracę "siedzącą", a najchętniej przemieszczam się za kierownicą samochodu. Dawniej do tego paliłem. Nigdy nie miałem zadyszki, problemów z nogami, kolanami, rękami, udami i czymkolwiek innym. Wiem, że to niedobrze. Ale myślę, że dużo zależy od tego, jaki mamy organizm. Ja jestem chudzielcem, ważę tyle co dobry kogut, jem wszystko, co mi wpadnie na talerz - żadnej diety. Mimo to nie tyję - i wydaje mi się, że to jest tajemnica sukcesu. Odpowiednia dieta, a do tego ćwiczenia - jeśli ktoś potrzebuje!
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Dobra przemiana materii to ważny element.
Ale bez systematycznych ćwiczeń ciężko ci zapewne będzie utrzymać dobrą formę i zdrowie przez długi czas. No chyba, że jesteś jakimś ewenementem.
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Hannibal pisze:wchodzenie po schodach z obciążeniem
Istotne by nie było nadmierne, gdyż łatwo sforsować sobie w ten sposób kolana, czego niestety doświadczyłam.

Sama przed wyjazdem staram się systematycznie jeździć na rowerze, generalnie codziennie chodzę również na spacery. I tyle by tego było. Póki co wystarcza.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Oczywiście ciężar należy odpowiednio dawkować. Z tym się całkowicie zgadzam. Ale to "wchodzenie po schodach z obciążeniem" jest wręcz genialnym rozwiązaniem przed wyjazdem w góry. Jazda na rowerze jest bardzo zdrowa i pożyteczna dla organizmu, ale wyrabia chyba trochę inną partię mięśni. Ale kondychę i tak rozwija, a to jest jak najbardziej użyteczne.
ODPOWIEDZ