uszkodzenia kolan
Czytalam gdzies ciekawy artykul jednego doktorka ktory wykpil publicznie swojego czasu zarejestrowana przez jakas wloska firme glukozamine. W zwiazku z czym preparat ten przestano juz rejestrowac w Polsce i nie podlega on juz nadzorowi inspekcji farmaceutycznej. Kazdy wiec kto chce dorobic sie duzej kasy wypuszcza na rynek swoj preparat glukozaminy. A pieniedze z tego sa naprawde duze wiec czemu niby obludni przedsiebiorcy mieliby przestawac nabijac ludzi w butelke? Jest dostepna powszechnie w sprzedazy detalicznej wyglada jak lek a nim nie jest. Szczegol ze gruntowne i badania udowodnily ze nie ma roznicy miedzy glukozamina a placebo. W wielu krajach nie dopuszczono glukozaminy do stosowania wogole(m in USA, Francja) a pozostala w obiegu jedynie w dwoch jakichs panstwach na pewno Wlochy a drugie to nie pamietam. Jednak stosowana tam jest tylko przy zmianach starczych(!) a poza tym panuje tam podobno poglad ze jesli nie ma na cos lekarstwa to nalezy choremu okazac troske wiec wypuszczenie leku ktory nie dziala jest takim wlasnie okazaniem troski.
Czyzby nastepny dowod na to ze reklamy robia nam wode z mozgu?
Czyzby nastepny dowod na to ze reklamy robia nam wode z mozgu?
Co do zabiegu szpitalnego to nie radze decydować się jeżeli nie jest to naprawdę konieczne-bądź co bądź jest to ingerencja w kolano.
Ja jestem po 2 zabiegach arthroskopii na moje lewe kolanko, za każdym razem troszke łąkotki powycinali i na razie sie trzymie, co prawda kolanko działa już teraz jak barometr (przed opadami generalnie rwie) ale przy większym wysiłku nie nawala.
Na pewno pomagają kijki oraz ja osobiście stosuję ściągacz (taki zwykły - chyba coś koło 150 zł dałem, tyle że z możliwością ściągnięcia pod i nad kolankiem) - daje dobry rezultat
Ja jestem po 2 zabiegach arthroskopii na moje lewe kolanko, za każdym razem troszke łąkotki powycinali i na razie sie trzymie, co prawda kolanko działa już teraz jak barometr (przed opadami generalnie rwie) ale przy większym wysiłku nie nawala.
Na pewno pomagają kijki oraz ja osobiście stosuję ściągacz (taki zwykły - chyba coś koło 150 zł dałem, tyle że z możliwością ściągnięcia pod i nad kolankiem) - daje dobry rezultat
Nie glukozamiona, ale glukozamina. Sam się właśnie przed chwilą dowiedziałem, że taka pisownia jest poprawna.
Tutaj coś nie coś o tym "leku" - Wielka ściema z glukozaminą -
http://www.sfd.pl/temat177372/
Tutaj coś nie coś o tym "leku" - Wielka ściema z glukozaminą -
http://www.sfd.pl/temat177372/
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
jakie to życie górołaza jest skomplikowane,a mnie przy schodzeniu i tak łupie w kolanie nawet kijki nic nie pomagają(ale to skutki taszczenia rzeczy dla całej rodzinkimefistofeles pisze:kijek zawsze stawiasz równo albo nawet za stopą, nigdy przed, równolegle do podudzia przeciwnej nogi. Tak przynajmniej pisało na ulotce o Nordic walkingu w Chochołowskiej. W górach, na stromym zejściu niewykonalne
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- diablak1223
-

- Posty: 615
- Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
- Lokalizacja: wawa




