Salek pisze:PRZYSIADY. Obecna wiedza mówi, że nie należy zginać kolan o więcej niż 90 stopni- w przeciwnym razie więzadła dostaną większy wycisk, niż są w stanie tolerować.
Hannibal pisze:Nawet wskazane jest robienie przysiadów z hantlami
czy to jest sprzeczność,czy ja czegoś nie chwytam?
Podany przeze mnie cytat jest autorstwa jakiegoś naukowca.. Nie mi osądzać kto ma racje Hanni czy doktorek
Może Hannibalowi chodzi o robienie przysiadów z hantlami ale nie o więcej niż 90 stopni
Mi chodziło o tego typu ćwiczenia z wykorzystaniem hantli - http://www.kulturysta.com/infopage.php?id=75
Ja tu nie widzę jakichś wyraźnych sprzeczności z tym, co mówił ten doktor.
cyt. Trening MIĘŚNI UD I POŚLADKÓW
ćwiczenia z hantlami
teoretycznie.. wydaje mi się, że każde nieforsowne zginanie kolan daje im jakiś trening Trzeba im po prostu powoli "podnosic poprzeczke" zeby sie hartowaly, aczkolwiek bez przegięć.
Hannibal pisze:wskazane jest robienie przysiadów z hantlami. No np. na początek po 10 kg w jeden łapie
moj ortopeda zalamalby rece (a raczej zalamalaby, bo to kobieta)
dla kogos kto na poczatek, tak zalozmy siedzi na codzien za biurkiem - ma prace siedzaca i chce rozpoczac cwiczenia odciazajace kolana to prawie zaglada kolan
zalozmy ze ktos wazy 60 kg i dostaje do jednej reki 10 kg i do drugiej tyle samo, to jego masa wzrasta o 33%
ciekawe jak sie ma do tego fakt, ze lekarze na poczatek zalecaja cwiczenia w ogole bez zadnego obciazenia
Jeśli ktoś siedzi na codzień za biurkiem - ma pracę siedzącą i chce rozpocząć ćwiczenia odciążające kolana to jest to zapewnego destrukcja kolan.
Ale wiesz, są i takie osoby, dla których przysiady bez żadnego dodatkowego obciążenia będą już zbyt forsowne. Wtedy zalecane są np. przysiady w wodzie.
Ja adresowałem to ćwiczenia do osób w miarę aktywnych fizycznie.
najlepiej przed przysiadami odpowiednio rozgrzać stawy, najlepszy na rozgrzewke trucht, potem troche strechingu, pokręcić kolanami, i oczywiście dobierać obciążenie z głową, http://www.kulturystyka.pl/atlas/nogi.htm
Dzięki wszystkim za porady.Na arthroskopie i wycięcie czego trzeba idę,ale ortopeda poradził,żeby po górach,bo jeśli a nuż będą jakieś kompilkacjie to mogę wcale mie jechać. Także rozchodzło mi się właśnie o jakieś wzmacniające ćwiczenia.Chociaż ja od listopada chodze 4-5 x w tyg. na aerobik,więc myśle, ze mięśnie nóg mam już nie żle wzmocnione. A co sądzicie o stabilizatorach na kolano chodząc po górach?
FIGUNIA doraznie - tak
ale na dluzsza mete - nie bo powoduja niepotrzebne przyzwyczajenia i zle wplywaja na prace miesni
kiedys przelezalem troche w szpitalu z chorym kolenem, poza tym jestem pod stala opieka ortopedy, byc moze niebawem czeka mnie kolejny zabieg
wiec sie nasluchalem tego i owego
chcetnie podeslalbym ci folder z zalecanymi cwiczeniami, ale gdzies mi go wcielo
pozdrawiam
Ja jeszcze dorzucę jeden, naukowo wyjaśniony (chociaż część lekarzy się spiera o jego działanie) i sprawdzony osobiście sposób na kolana
Przed wyjazdem (jakieś 3,4 tygodnie) zaczynam brać tabletki GLUKOZAMINY - i biorę nadal podczas wyjazdu w góry. Jest mnóstwo preparatów o różnych dawkach, ale najlepszy jest ten co się nazywa "Glukosamina" - popytajcie w aptekach.
Moja żona (też lekarz) miała okropne problemy z kolanami przy schodzeniu - po takiej kuracji nie odczywa żadnych dolegliwości a górskie wypady stały sie czystą przeyjemnnością
Ok. Nie kwestionuję tego, bo nie znam tego leku. Ale wiem, że niektórzy często zapominają, że leki to nie wszystko. Często się przecież słyszy w reklamach, że jak weźmiesz to, to będziesz zupełnie zdrowy, weźmiesz tamto, to będziesz miał szczupłą sylwetkę, weźmiesz jeszcze coś, to będziesz super wysportowany, itd., itd. I ludzie na to się nabierają. Bo w sumie to jest proste, jak się bierze pastylki. Ale zmienić swój styl życia, sposób odżywiania, oraz zwiększyć aktywność fizyczną to już jest znacznie trudniej. No i automatycznie gorzej się to reklamuje. Jest to mniej chwytliwe. Nieprawdaż?