załamanie pogody

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

dagomar pisze:Zresztą ,jak pisze ksiądz Stolarczyk w swej Kronice ,bywały lata ,w których w lipcu po kilka dni śnieg leżał na Równi Krupowej
Stolarczyk żył w okresie tzw. "małej epoki lodowcowej"
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

hehe
teraz zobaczyłem, że cytuje temat z 2004 r. :D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

coś takiego miałem raz na Ciemniaku ,jedyne ,co mogłem zrobić ,to na macanego z powrotem i z nadzieją ,że nie zejdę szybciej ,niz bym chciał n.p. do Krakowa
cholera ,to miało być do postu Marti ,ale zanim się coś napisze ,to inni są szybsi
ps takie starocie dotąd ja wyciągałem ;)
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

Moja przygoda z załamaniem pogody wiąże sie co prawda z Bieszczadami zimą.Właściwie to początki mojej przygody z górami.Plany były ambitne wejść na najwyższy szczyt po naszej stronie-wysokość taka sobie 1346m.Wydawało się proste do czasu kiedy zaczęło wiać i mocno sypać.Zerowa widoczność ,poczatkowo chcieliśmy wracać po śladach ale śladów nie było.Pozostało nam tylko czekać-szczeście że mieliśmy sie w co opatulić(koniec rajdu i z Ustrzyk mieliśmy wracać)śpiwory i ciuchy nas uratowały,4 godziny to i tak jak sie potem dowiedzieliśmy mieliśmy szczęście.Niskie góry też są groźne teraz to wiem.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ja dwa razy cofałam się z Kościelca... :(
Wyślizgane przez turystów skały i ulewa, to za wiele żeby tam się wpinać...
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

Zapomniałem dodać,że Tatry dla mnie jak do tej pory (za wyjątkiem Giewontu :( )były "łaskawe" :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

piotr35 pisze:za wyjątkiem Giewontu
Jak byłam na Giewoncie, to przyszła burza... :O
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze:Jak byłam na Giewoncie, to przyszła burza...
:O :O

ja tylko na skupniowym raz uciakałam przed burzą nio i na suchych czubach...oprócz tego raz złapała mnie burza w Dolinie Pańszczycy...chowałam się wtedy pod kamieniami bo był;a taka ulew, że widoczność spadła do kilku metrów...a pioruny uderzały gdzieś blisko...nieprzyjemne przeżycie...
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

Agaar pisze:Jak byłam na Giewoncie, to przyszła burza...
ten Giewont to jakiś "burzowy"jest. Ja przeczekiwałem straszną ulewę za przeł.Siodło pod skałami Małego Giewontu do czasu jak pioruny poszły w zawody który głośniejszy-wtedy zacząłem ...wiać :)
MK

-#4
Posty: 262
Rejestracja: czw 03 mar, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: MK »

Wiele lat temu
Na Wysokiej
Pod szczytem woda przelewała się nam ze skały do rękawów i dalej do nogawek.
Za dziarską postawę przewodnik postawił każdemu piwo w Popradskim.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

piotr35 pisze:ten Giewont to jakiś "burzowy"jest.
Zapewne krzyż tak przyciąga ;)
Uciec się nie dało, gdyż do zejścia prowadziła kolejka ;) Jedna pani się przestraszyła i ani w dół, ani w górę :)) Ktoś ją tam musiał przekonywać.
Tymczasem ja stałam sobie koło krzyża, obok jeden pan się go trzymał i rozmawiał przez telefon komórkowy :O (tego widoku chyba nie zapomnę)
Gdyby tak piorun strzelił akurat w tamto miejsce, to zginęłoby dużo ludzi.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Agaar pisze:Tymczasem ja stałam sobie koło krzyża
no, no, rozrywkowa dziewczyna z Ciebie... :think:
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

AdiK pisze:
Agaar pisze:Tymczasem ja stałam sobie koło krzyża
no, no, rozrywkowa dziewczyna z Ciebie... :think:
i niesamowicie odważna prawie jak "ten co się kulom nie kłaniał" :D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

podobno lekkomyślność od odwagi różni się stopniem uświadomienia (by nie powiedzieć kolorem włosów)
Chciałbym wierzyć ,że Agnieszka była jeszcze mała i wejściem przejęta
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

dagomar pisze:podobno lekkomyślność od odwagi różni się stopniem uświadomienia (by nie powiedzieć kolorem włosów)
Chciałbym wierzyć ,że Agnieszka była jeszcze mała i wejściem przejęta
No wiesz, młodzi ludzi uważają, że są niezniszczalni. ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

AdiK pisze:Agaar napisał(a):
Tymczasem ja stałam sobie koło krzyża

no, no, rozrywkowa dziewczyna z Ciebie...
Otóż ja nie miałam wyjścia...
Agaar pisze:Uciec się nie dało, gdyż do zejścia prowadziła kolejka
Tylu ludzi jeszcze na żadnym szczycie nigdy nie spotkałam. A burza przyszła jak byłam na szczycie.

Mój kolor włosów, to ciemny blond... (ale nie uważam żeby miało to jakikolwiek wpływ na moje myślenie)
Miałam wówczas 10 lat...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

swoją drogą mój kolor włosów ,to prawie łysy ,w dodatku w okularach ,a więc w tej skali mistrz intelektu ,a i tak nie ustrzegłem się burzy na skrajnym Granacie : przyszła akuratnie ,jak wyjrzałem po raz pierwszy zza grani ,to parę metrów przed oczami pierdyknął mi piorun. Zejście oczywiście minuta dziesięć ,a nic kompletnie nie było widać ,gdy szliśmy pod górę.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

dagomar pisze:a nic kompletnie nie było widać ,gdy szliśmy pod górę.
Tak to już jest.
dagomar pisze:prawie łysy ,w dodatku w okularach ,a więc w tej skali mistrz intelektu
:P :))
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Jak łomie w krzyżu, to znak że pogoda może się zmienić. ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

mi raz piorun pierdyknął w piorunochron na Śnieżce akurat jak stałem przy wejściu do spodka. Niezapomniane uczucie. Ale to nie byłą regularna burza, kilka wyłodowań i koniec.
ODPOWIEDZ