- na opowiadanie bajek patent ma juz to inny.a jak trzeba bedzie bajke opowiem
Prawdziwi turyści
Witam wszystkich!!!!!
Dopiero wczoraj trafiłam na to forum i już nieżle się uśmiałam!
Muśle, że sporo się od Was naucze,dowiem się dużo ciekawych i praktycznych porad,a przy tym kupa zabawy.
W zeszłym roku tak naprawdę pierwszy raz spotkałam się oko w oko z Tatrami (mąż +16 letni syn).Zakochaliśmy się wszyscy bez granic.W tym roku w lipcu znów jedziemu .Na zdobywanie najwyższych szczytów nas nie stać bo i lęk wysokości trochę doskwiera, a i syn jast ciut ruchowo nie
pełnosprawny. Ale to nie najważniejsze,bo i np. na Małym Kościelcu też
czuć ogrom,piękno i niesamowity klimat Tatr.
Mam pytanie (które sama sobie zadaje od wczoraj) do jakiej kategorii turystów należymy??
- nie śmiecimy i innym zwracamy na to uwagę
- buty,polary,kurtki p. deszczowe wszystko jak należy zawsze ze sobą
choćby na dole skwar
- dużo czytamy o górach żeby chociaż w teorii być jako tako
przygotowanym
- zawsze apteczka,jedzenie,czekolada i duuużo wody
- a herbatka w schronisku do własnego kubka
W tym roku chcemy dokupić kijki bo kolana siadły, tak że za 2 tyg. mam
zabieg.(nie dla szpanerstwa)!!
No to prosze o odpowiedz co z tymi turystami.Mam nadzieję, że nie zanudziłam.
Dopiero wczoraj trafiłam na to forum i już nieżle się uśmiałam!
Muśle, że sporo się od Was naucze,dowiem się dużo ciekawych i praktycznych porad,a przy tym kupa zabawy.
W zeszłym roku tak naprawdę pierwszy raz spotkałam się oko w oko z Tatrami (mąż +16 letni syn).Zakochaliśmy się wszyscy bez granic.W tym roku w lipcu znów jedziemu .Na zdobywanie najwyższych szczytów nas nie stać bo i lęk wysokości trochę doskwiera, a i syn jast ciut ruchowo nie
pełnosprawny. Ale to nie najważniejsze,bo i np. na Małym Kościelcu też
czuć ogrom,piękno i niesamowity klimat Tatr.
Mam pytanie (które sama sobie zadaje od wczoraj) do jakiej kategorii turystów należymy??
- nie śmiecimy i innym zwracamy na to uwagę
- buty,polary,kurtki p. deszczowe wszystko jak należy zawsze ze sobą
choćby na dole skwar
- dużo czytamy o górach żeby chociaż w teorii być jako tako
przygotowanym
- zawsze apteczka,jedzenie,czekolada i duuużo wody
- a herbatka w schronisku do własnego kubka
W tym roku chcemy dokupić kijki bo kolana siadły, tak że za 2 tyg. mam
zabieg.(nie dla szpanerstwa)!!
No to prosze o odpowiedz co z tymi turystami.Mam nadzieję, że nie zanudziłam.
jak dla mnie to jesteście bardzo dobrymi turystami bo nie traktujecie gór pobłażliwie a z respektem...co więcej wiecie jakie rzeczy potrzebne sa w górach, czytacie sporo o nich dzieki czemu poszerzacie swoja wiedze...co daje wam te przewage nad innymi turystami, że macie swiadomośc tego, co mozecie zastac w górach...albo czego się spodziewac...
Dla mnie prawdziwy turysta nie chodzi w góry dla zdobywania szczytów, tylko szuka piękna i umie je podziwiać. Zgadzam się z Chiefem

wystarczy na daną osobę spojrzeć i już widać czym dla niego są góry. Czyli :chief pisze:ja tam ludzi rozpoznaję po oczach, spojrzeniu.
To utwierdza mnie w tym, że ....FIGUNIA pisze:np. na Małym Kościelcu też
czuć ogrom,piękno i niesamowity klimat Tatr.
Zgadzam się w 100%, już nie raz to widziałem.Agaar pisze:wystarczy na daną osobę spojrzeć i już widać czym dla niego są góry
Ja niewiem co wy ciągle z tymi lanserami. Przecież jak ktoś ma kase na goretex to nie bedzie chodził w starych szmatach tylko w goretexie.
Ciekawe czy ci co ciągle mówią o lanserstwie chodzą w górach na golasa? No bo każda jedna mała koszulka, każdy nawet stary sandalek to już można zakwalifikować jako lanserstwo.
FIGUNIA pisze:bo i np. na Małym Kościelcu też
czuć ogrom,piękno i niesamowity klimat Tatr.
Ja myśle że jesteście prawdziwymi turystami.FIGUNIA pisze:Zakochaliśmy się wszyscy bez granic.W tym roku w lipcu znów jedziemu
nie mam przy sobie ,więc niedokładnie ,ale spróbuję zacytować Sabałę
" - cy to skóry hybiło mu na portecki
- bo u nas ,choćby płony cłek ,to portki ma ,cheba za taki dziod ,co mu włosy psez kapelus rosnom ,to bez portek chodzi"
to o modzie na tyrolski ubiór,czyli ,można powziedzieć ,o lanserstwie przełomu wieków sprzed 100 lat.
nie chodzi o to ,by nie nosić czegoś ,co przydatne ,chośby było drogie ,ale by nie stroić się w rzeczy niewygodne i nieprzydatne ,ale modne (i drogie)
" - cy to skóry hybiło mu na portecki
- bo u nas ,choćby płony cłek ,to portki ma ,cheba za taki dziod ,co mu włosy psez kapelus rosnom ,to bez portek chodzi"
to o modzie na tyrolski ubiór,czyli ,można powziedzieć ,o lanserstwie przełomu wieków sprzed 100 lat.
nie chodzi o to ,by nie nosić czegoś ,co przydatne ,chośby było drogie ,ale by nie stroić się w rzeczy niewygodne i nieprzydatne ,ale modne (i drogie)






