Tatrzańskie Dowcipy
Tatrzańskie Dowcipy
Wiem, że to może nieorginalne - ale skoro są tatrzańskie zagadki i takie tam... to może by wprowadzić topic Tatrzańskie (a może po prostu Górskie) Dowcipy (z tego co szukałem to nie było jeszcze na forum tego) - to tak na sam początek ożywiania - jak się rozkręce w pracy to wymyślę cosik lepszego. Co wy na to??? Wszak dział nazywa się wszystko o tatrach...
- Tato, tato, dlaczego babcia biega po polu od pol godziny?
- Nie gadaj tyle, tylko podawaj naboje!
C: Mamo, mamo, a Jasio husta dziadka
M: Jasiu, nie hustaj dziadka!!
....
M: Jasiu powtarzam po raz ostatni - nie hustaj dziadka !!!
....
M: Jasiek!!!!! Nie po to sie dziadek wieszal, zebys Ty go teraz hustal!
- Nie gadaj tyle, tylko podawaj naboje!
C: Mamo, mamo, a Jasio husta dziadka
M: Jasiu, nie hustaj dziadka!!
....
M: Jasiu powtarzam po raz ostatni - nie hustaj dziadka !!!
....
M: Jasiek!!!!! Nie po to sie dziadek wieszal, zebys Ty go teraz hustal!
Siedzi dwoch gosci w kinie i ogladaja film. Przed nimi rozsiadlo sie
wielkie, łyse chlopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo zywej
wagi i tak dalej. Jeden z kumpli mowi do drugiego:
- stary, zaloze sie z toba o 50 zetow, ze nie walniesz tego goscia
w glace facet pomyslal chwile i mowi
-spoko, nie ma sprawy. Za 50 dych stukne go w glowe
I sru goscia w czerep. Kolo sie odwraca, a facet do niego
- Zbyszek! Kope lat! Co tam u ciebie?
Miesniak lekko sie wkurwil i mowi
- sluchaj stary, pomyliles mnie z kims innym, spadaj okej?
minela dluzsza chwila i znow kumpel namawia drugiego
- E stary, raz go stuknac, to zadna sztuka. Zaloze sie z toba o
stowe, ze nie zrobisz tego po raz drugi. Facet pomyslal dluzsza chwilke i mowi
- spoko. Za stowe stukne go jeszcze raz
I znow sru goscia w łysy czerep. Kolo odwraca sie juz mocno
podkurwiony i slyszy
- Zbychu! No to przeciez ja! Do klasy razem chodzilismy! naprawde
mnie nie poznajesz ?!!
Facetowi piana juz poszla z geby i cedzi przez zeby
- sluchaj kurwa gosciu, mowilem ci, że mnie z kims mylisz i
odpierdol sie ode mnie, okej?
Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do
pierwszego rzedu.
Znow minela chwila i kumpel zaczyna swoja gadke po raz trzeci
- no wiesz, dwa razy stuknac to w sumie zadna sztuka. Tez bym to
zrobil. Ale trzeci raz to ci sie na pewno nie uda. Zakladam sie z toba o 2
stowy, ze trzeci raz juz nie dasz rady.
Znow chwila namyslu i gosc przyjmuje zaklad. Wstaje, idzie do
pierwszego rzedu i jeb goscia w glace po raz trzeci. Koles sie zrywa
wkurwiony jak nie wiadomo co i slyszy
- Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyzej juz dwa razy
jakiegos innego goscia zaczepialem
Pozdrawim
seba
wielkie, łyse chlopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo zywej
wagi i tak dalej. Jeden z kumpli mowi do drugiego:
- stary, zaloze sie z toba o 50 zetow, ze nie walniesz tego goscia
w glace facet pomyslal chwile i mowi
-spoko, nie ma sprawy. Za 50 dych stukne go w glowe
I sru goscia w czerep. Kolo sie odwraca, a facet do niego
- Zbyszek! Kope lat! Co tam u ciebie?
Miesniak lekko sie wkurwil i mowi
- sluchaj stary, pomyliles mnie z kims innym, spadaj okej?
minela dluzsza chwila i znow kumpel namawia drugiego
- E stary, raz go stuknac, to zadna sztuka. Zaloze sie z toba o
stowe, ze nie zrobisz tego po raz drugi. Facet pomyslal dluzsza chwilke i mowi
- spoko. Za stowe stukne go jeszcze raz
I znow sru goscia w łysy czerep. Kolo odwraca sie juz mocno
podkurwiony i slyszy
- Zbychu! No to przeciez ja! Do klasy razem chodzilismy! naprawde
mnie nie poznajesz ?!!
Facetowi piana juz poszla z geby i cedzi przez zeby
- sluchaj kurwa gosciu, mowilem ci, że mnie z kims mylisz i
odpierdol sie ode mnie, okej?
Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do
pierwszego rzedu.
Znow minela chwila i kumpel zaczyna swoja gadke po raz trzeci
- no wiesz, dwa razy stuknac to w sumie zadna sztuka. Tez bym to
zrobil. Ale trzeci raz to ci sie na pewno nie uda. Zakladam sie z toba o 2
stowy, ze trzeci raz juz nie dasz rady.
Znow chwila namyslu i gosc przyjmuje zaklad. Wstaje, idzie do
pierwszego rzedu i jeb goscia w glace po raz trzeci. Koles sie zrywa
wkurwiony jak nie wiadomo co i slyszy
- Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyzej juz dwa razy
jakiegos innego goscia zaczepialem
Pozdrawim
seba
Wrócił młody górol z wojska do swojej chaty. W chacie wita go zoneczka, rzuca mu się na szyję, wiszczy. Górol niewiele myśląc chwyta zoneczke za rękę, wyprowadza ją na świeżutkie powietrze i mówi:
- Popatrz sobie Jagna, popatrz na te pikne górki, a napatrz się ino dobrze.
- A cemu, Janecku, cemu mam się napatrzeć?
- Bo od dzisiaj przez 3 miesiące to ty ino sufit bedziesz oglądała...
- Popatrz sobie Jagna, popatrz na te pikne górki, a napatrz się ino dobrze.
- A cemu, Janecku, cemu mam się napatrzeć?
- Bo od dzisiaj przez 3 miesiące to ty ino sufit bedziesz oglądała...
Młodzi turyści, zmęczeni po całodziennej wyprawie w górki, szukają noclegu w góralskiej wiosce. Środek wakacji, chodzą od zagrody, do zagrody. Dopiero u ostatniego gospodarza pojawia się mała szansa na normalne spanie. Baca jednak zapowiada, że chatka składa się z jednej izby i ma tylko jedno łóżko wolne. Młodzi po krótkim namyśle przystali na te warunki. Baca dodaje, że jest krótkoskórny i z tego powodu niewielu chce u niego nocować. Turyści nie wiedzieli, o co bacy chodzi, ale nie zawracali sobie tym glowy. Ważne, że jest łoże. W środku nocy ich wyjątkowo czułe nosy drażni niemiłosierny smród w izbie. Duszą się chłopaki, taczają się wręcz po podłodze. Ostatkiem sił doczołgują się do bacy, budzą go. Jeden z nich pyta bacy:
- Baco skąd taki smród?
- Ano ostrzegałem, że jestem krótkoskórny.
- A co to oznacza?
- Jak zamknę oczy to mi się zadek łotwiera...
ps.: A czy te zdjęcia mogą być udostępnione już teraz natychmiast 5 minut temu?? Popaceć chciałbym, chyba już zasłużyłem, cooo?
- Baco skąd taki smród?
- Ano ostrzegałem, że jestem krótkoskórny.
- A co to oznacza?
- Jak zamknę oczy to mi się zadek łotwiera...
ps.: A czy te zdjęcia mogą być udostępnione już teraz natychmiast 5 minut temu?? Popaceć chciałbym, chyba już zasłużyłem, cooo?
Miejsce akcji: Duża firma z wydzielonym pionem informatycznym. U jednego z panów analityków nawaliła klawiatura. Mianowicie za żadne skarby nie jest w stanie napisać literki "ł". W związku z powyższym dzwoni do pionu informatycznego z prośbą o usunięcie tej małej usterki. Po godzinie zjawia się informatyk. Informatyk obejrzał klawiaturę, postukał w nią, jeszcze raz popatrzył i rzekł:
- Wiesz Pan co? To jest taka drobna sprawa. W zasadzie jedna literka. Możesz się Pan bez niej obejść. Po prostu nie widzę sensu, żeby z tym walczyć.
Wypowiedziawszy te wielkie słowa, informatyk zabrał swoją szanowną d..ę i poszedł do siebie. Minęła kolejna godzina. Informatyk otrzymuje maila od pana analityka o treści:
"Zrób mi Pan laskę i napraw wreszcie tą literkę l"
Ps.: Się jeszcze nam Terminator przepracuje. Dbaj o terminatora swego, mogłeś mieć gorszego
- Wiesz Pan co? To jest taka drobna sprawa. W zasadzie jedna literka. Możesz się Pan bez niej obejść. Po prostu nie widzę sensu, żeby z tym walczyć.
Wypowiedziawszy te wielkie słowa, informatyk zabrał swoją szanowną d..ę i poszedł do siebie. Minęła kolejna godzina. Informatyk otrzymuje maila od pana analityka o treści:
"Zrób mi Pan laskę i napraw wreszcie tą literkę l"
Ps.: Się jeszcze nam Terminator przepracuje. Dbaj o terminatora swego, mogłeś mieć gorszego
wszystkim "pracusiom" na dobry początek dnia...
Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy, zapukał do pierwszych drzwi.
Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć ten wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte
krowie łajna.
- - Proszę pani, jeśli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób
nie posprząta tego, zobowiązuję się zjeść to wszystko - mówi podniecony.
- - A keczup pan chce ?
- - Słucham ???
- - Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu.
Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy, zapukał do pierwszych drzwi.
Otworzyła mu kobieta, lecz zanim zdążyła coś powiedzieć ten wbiegł do domu, wpadł do salonu i zaczął rozrzucać po całym dywanie rozmoknięte
krowie łajna.
- - Proszę pani, jeśli ten wspaniały odkurzacz w cudowny i genialny sposób
nie posprząta tego, zobowiązuję się zjeść to wszystko - mówi podniecony.
- - A keczup pan chce ?
- - Słucham ???
- - Właśnie się wprowadziłam i elektrownia nie podpięła jeszcze prądu.




