Cisza i spokój w Tatrach?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Cisza i spokój w Tatrach?

Post autor: AdiK »

Kocham Tatry za ich niepowtarzalne piękno i surowość. Czytając posty zauważam jednak, że część z nas szuka w górach... ciszy i spokoju. Czy możliwe jest jeszcze znalezienie spokoju w Tatrach, czy nie stał on się już w tych górach towarem deficytowym lub wręcz go tam nie ma? Czy nie jest tak, że przez tę całą komercję Tatry straciły swój niepowtarzalny klimat i powoli zaczynają przegrywać konkurencję z innymi, mniej zatłoczonymi górami (Beskid Niski, Bieszczady...) dającymi jeszcze możliwość samotnego obcowania z nieskazitelną naturą?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Ciekawy temat AdiK :)
AdiK pisze:Czytając posty zauważam jednak, że część z nas szuka w górach... ciszy i spokoju.
ja tak mam właśnie.
AdiK pisze:Czy możliwe jest jeszcze znalezienie spokoju w Tatrach,
Latem,podczas wakacji to chyba trudne...ale możliwe. Dlatego min. bardzo polubiłam zimowe wędrowanie.Błoga cisza przeważa. W innych porach roku to tej ciszy trzeba sobie poszukać...gdzieś na uboczu,wieczorem nad stawem,wcześnie rano na szlaku,gdzieś na wyższych szlakach,bo dolinki...wiadomo.
AdiK pisze:obcowania z nieskazitelną naturą?
jest jeszcze takowa? :think:
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

AdiK pisze:Czy możliwe jest jeszcze znalezienie spokoju w Tatrach
Tak, to nadal jest możliwe i to niekoniecznie zimą. Trzeba wybierać odpowiednie szlaki, odpowiednie miesiące i... odpowiednie kraje! Trzeba unikać polskich spezialite-de-la-mezą, czyli tzw. "wydłużonych weekendów". Trzeba wyruszać o 5:00 rano na szlak. Nie można bać się deszczowych, wietrznych, czy mglistych dni. Itp.. itd...
AdiK pisze:i powoli zaczynają przegrywać konkurencję z innymi
Niestety przegrały już dawno.
bios

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 08 gru, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: bios »

Zawsze gdy jestem w Tatrach idę w Dolinkę za Mnichem.
Tam jest tak ślicznie i tak cichutko.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

fakt, ze w Tatrach o spokoj trudno, ale da sie - raz szedlem sam przez 4 godzine grania dookola Chocholwkiej, ludzi (kilku) mijalem tylko na Rakoniu i Wolowcu, dopiero od Konczystego zaczelo sie robic troche ciasniej. Nikogo nie spotkalem idac z Murowanca na Zawrat, dopiero za Malym Kozim zaczeli sie pojawiac pojedynczy ludzie. Oczywiscie w obu przypadkach wyjscie o 6.
Pusto (w miare) bylo tez o 10 rano na Przeleczy Pod Chlopkiem. Oczywiscie nie mozna tego porownywac z Beskidami gdzie bywalo, ze przez 2 dni nikogo nie spotykalem, ale coz - Tatry mamy jedne i niezaduze.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

AdiK pisze:Czy możliwe jest jeszcze znalezienie spokoju w Tatrach
tak
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Kwestia wyboru miesiąca. Spokojnie jest np. w maju (tuż przed długim łikiem), w 5 Stawach nie było żywej duszy, tylko właściciel i dwa urocze psy :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

W maju nie ma czegoś takiego jak "tuż przed długim łikiem". :)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

aśka liczy miesiace wg kalendarza ksiezycowego 8)
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

tomtom pisze:aśka liczy miesiace wg kalendarza ksiezycowego
:O fakt, ja ostatnio coś jakoś po księżycowemu funkcjonuje. Dzięki mili panowie za sprowadzenie na ziemię 8)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

O każdej porze roku można znaleźć spokój na niektórych szlakach Tatr Słowackich. Bywając na szlakach ok. 5 rano nie napotykałem zazwyczaj żywej duszy nawet w lipcu. Ruszając z Tatrzańskich Zrubów na Polski Grzebień i Małą Wysoką przez cały dzionek minąłem się tylko z jednym turystą. Dopiero wracając, od Śląskiego Domu pojawiały się sporadyczne grupy turystów aż do Popradzkiego, ale to zrozumiałe. A tam lubiłem kwitować górskie jednodnióweczki przy piwku, na ile, rzecz jasna, było to możliwe. Ponadto uwielbiam ciszę i klimacik w okolicach Zbójnickiej Chaty - lecz spokój znaleźć tam można raczej do, góra, południa. Na spokojny klimacik napotykałem również idąc przez Rakuską Przełęcz do stawu kiezmarskiego ale dopiero od Łomnickiego Schroniska. Trzy lata temu jeszcze nie było czuć napływania turystów w Tatry Słowackie. Od tamtej pory jeszcze tam nie byłem. Ciekaw jestem czy po upływie 3 lat widaczny jest wzrost popularności tej części Tatr :think:
Ostatnio zmieniony wt 21 mar, 2006 przez Keczup, łącznie zmieniany 1 raz.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Staram się wyjeżdżać w Tatry poza sezonem wakacyjnym, wychodzę w góry dość wcześnie rano i nie unikam wędrówek w dni pochmurne, ale to nieraz za mało żeby „usłyszeć ciszę” i poczuć w Tatrach prawdziwy spokój.
Wiem, że w Tatrach można iść kilka godzin nie spotykając żywej duszy, sam nieraz tego doświadczyłem, ale w tych górach nawet jeśli nie widzi się człowieka to na każdym kroku czuje się jego obecność, można się go spodziewać „tuż za rogiem” (:P)
Co do klimatu i nieskazitelnej natury, to pamiętam jak podczas mojego pierwszego pobytu w Tatrach, byłem bardzo zaskoczony betonowymi mostkami w Dolinie Kościeliskiej :O oraz zachowaniem zwierząt - lisy w Kościeliskiej fotografowałem z 2 metrów. Wtedy się z tego cieszyłem, teraz wydaje mi się to nienormalne, że zwierzęta w Tatrach tak przywykły do obecności człowieka, że zatraciły swój naturalny instynkt (w ubiegłym roku pstrykałem świstaki z 1,5m!).

Tak czy owak - Tatry są jedyne i niepowtarzalne!
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

W zeszłym roku, w październiku przez ponad godzinę siedziałem w kompletnej ciszy nad Smreczyńskim Stawem... Aż trudno mi było uwierzyć, że w tym miejscu może przez tyle czasu trwać kompletna cisza...

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

spokój i ciszę można znaleźc w tatrach..oczywiście jeżeli wybieramy się w odpowiednim czasie...można ominąć tłumy na szlakach wybierając się wcześnie rano...lub jadąc w takim terminie który jest małopopularny...czyli według mnie dla chcącego nic trudnego nawet w polskich Taterkach można odpocząc w ciszy i spokoju...:>

Obrazek

na fotce jestem o godzinie 20 na Przełęczy między kopamia...sama....to znaczy prawie sama bo z tatą....;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

o wlasnie - zapomnialem o godzinach wieczornych... Panszczyca o zachodzie slonca na poczatku wrzesnia - ani zywej duszy, cos pieknego... (szkoda, ze sie potwornie spieszylismy i nie zrobilismy ani jednego zdjecia)
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

Kurcze teraz wszyscy się dowiedzą i rano beda tłumy na szlakach :D żart-oczywiście metoda wyruszania bladym świtem jest jakimś rozwiązaniem problemu tłumów,poza tym mamy więcej czasu.Lubię droge do moka o świcie takie pustki i tylko cichnący w niarę oddalania się grzmot Wodogrzmotów M. :)
Nadzieja

-#3
Posty: 187
Rejestracja: ndz 26 gru, 2004
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nadzieja »

ja miałam kiedyś szczęście być w Tatrach koło połowy czerwca i podczas całej naszej wędrówki przez Tatry zachodnie spotkaliśmy dosłownie kilka osób.. szlaki były puściutkie i cichutkie.. rewelacja.. dopiero przy Kasprowym zaczęły się tłumy.. po pierwsze że Kasprowy a po drugie pogoda zrobiła się rewelacyjna..

wedlug mnie można znaleść cisze i spokój w Tatrach ale już coraz trudniej..
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

piotr35 pisze:Lubię droge do moka o świcie takie pustki i tylko cichnący w niarę oddalania się grzmot Wodogrzmotów M.
oj tak zgadzam się w 100%...ostatnio jak szłam sobie tak koło 8 rano do Moka to drogę przebiegła mi taka śliczna sarenka...a jak wracałam z 5stawów to jak zeszłam na asfaltówkę to szłam niemal jak w kondukcie pogrzebowym nijak się nie dało wyminąć tych ludzi....:P
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

ruda pisze:wracałam z 5stawów to jak zeszłam na asfaltówkę to szłam niemal jak w kondukcie pogrzebowym
trzeba było przeczekać w starej roztoce do szarówki i wtedy masz w miarę luźno.To fakt przygnebiające jest takie maszerowanie w lawinie ludzi :(
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

piotr35 pisze:trzeba było przeczekać w starej roztoce do szarówki
byłam już tak zmęczona, że było mi już naprawde wszystko jedno czy idę sama czy z tłumem.....

piotr35 pisze:To fakt przygnebiające jest takie maszerowanie w lawinie ludzi
nio i to jak....najgorsze są teksty tych pseudoturystów, np. ale te Tatry nudne albo ja podobne widoki jak tu to mam z okna mojeg hotelu...
czasami zastanawiam się po co tacy ludzie jeżdżą w góry...psują tylko wycieczki innym ludziom a na dodatek nie doceniają tego piękna i burzą spokój tego miejsca...:(
ODPOWIEDZ