Izabela pisze:A czy znacie taką kategorie kobiet o których mówi się,że maja klasę?
a to jeszcze zalezy jak na to spogladać (w tej wypowiedzi bede neutralny przynajmniej sie postaram) bo tak samo jak panowie tak samo panie nie kiedy oceniaja tylko wygląd:(( i to jest smutne Bo prawdziwe pekno kryje się wewnątrz człowieka którego zazwyczaj się nie dostrzega
Ostatnio zmieniony pn 20 mar, 2006 przez wieczor22, łącznie zmieniany 1 raz.
wieczor22 pisze:zapewnie wielu panów także dba o swoja sylwetke żeby sie paniom spodobać:)) i także na tym punkcie mają "bzika" jak juz się ktoś faszeruje nie wiadomo jakim swiństwem (sterydki i itp) to chyba lekka przesada wg mnie nigdy nie przekładałem zdrowia nad "piękno"
Jak ktoś się tak faszeruje, to po pierwsze długo nie pożyje, po drugie będzie wyglądał jak jakiś dziwoląg, po trzecie nie będzie wcale tak silny, po czwarte może sobie w łatwy sposób pozrywać ścięgna, po piąte może mieć poblemy z sercem. A po szósty, siódme, itd. to zapraszam to odpowiedniego lekarza.
Dla mnie zdrowie i piękno to nie są dwie różne wartości. One są one do pewnego stopnia tożsame.
- nie jest to wykluczone
"klasa - w zn. jakość(zwykle dobra, doskonała) Ktoś (-) jest pierwsza klasa - o kimś doskonałym, pierwszorzędnym, prezentujacym wysoką klasę "
wg. słownika poprawnej polszczyzny PWN
Pozdrawiam
Izabela
- nie, nigdy nie przemija! W odroznieniu do urody/piękna. Wymaga jednak edukacji zbyt często lakceważonej . Sama z siebie sie nie bierze, chociaz padając(jak sie zdarzy) na mniej lub bardziej podatny grunt różne przynosi efekty....Tak sądzę
Pozdrawiam
Izabela
Sama z siebie sie nie bierze, chociaz padając(jak sie zdarzy) na mniej lub bardziej podatny grunt
Moim zdaniem klasa nie pada sama nigdzie. I nikt juz nie naucza jak ja zdobyc bo to jest tylko i wylacznie wybor tej osoby uwarunkowany takze oczywiscie tym co tam w glowie ma. Hehe. Moze sie myle