Dojazdy w Tatry, czyli nie-po-kolei-w-głowie

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

dobrze miec karimate jednak. jesli jest noc to rzadko ktos wychodzi. mozna sie w PKP rozłozyć na korytarzu. i po bólu. raz tak wracałysmy znad morza.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

RARUTKA_GOLDI pisze:mozna sie w PKP rozłozyć na korytarzu
:O raz widziałam śpiących na korytarzu i aż mi głupio było, bo chciałam przejść do ubikacji i wszystkich pobudziłam :)
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Agaar pisze:Ostatnio nawet spałam na podłodze...
nooo ja wam powiem że nie ma nic lepszego niż spać na podłodze w środkach transportu... i nie mówie tego z ironią... naprawde na siedzeniu cięzku jest usnąć a sama sprawdziłam że podołoga jest o wiele lepsze.. co prawda to był autobus i podróż "odrobinkę" dłuższa niż np z Gdańska do Zakopanego (przykładowo) :P ale sprawdza się rewelacyjnie :)
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

gosieńka pisze:nooo ja wam powiem że nie ma nic lepszego niż
mieszkać tak blisko Tatr jak Ty,zresztą ja też nie mogę narzekać-chyba tylko na to że nie lubię prowadzić nocą,a wiadomo żeby wczesnie wyruszyć na szlak trzeba wyjechac nocą-no i koszmarny powrót.Ale co tam warto się pomęczyć :)
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Jak by nie było w Tatry mam daleko ale juz od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie taki wypad wyjechac w piątek żeby byc rano w sobote w Zakopcu połazić troche i wracac do domu:) Dwie nocki za sobą ale co tam napewno warto sie pomęczyc:)
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

niepokolei to bede miala w glowi jak jak mi wyjdzie ze mam jechac cala noc pociagiem sama aby tylko szlaki mi sie z kims przeciely. chyba ze ktos wybiera sie jeszcze w czerwcu u gorki to w warszawie na wschodnim z chcecia bym sie dolaczyla.
fam

-#3
Posty: 124
Rejestracja: czw 22 gru, 2005
Lokalizacja: Kozłowa Góra
Kontakt:

Post autor: fam »

edi pisze:...no a potem tabuny buraków na krupówkach
sam tam byles wiec jednego buraka więcej
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

marti pisze:niepokolei to bede miala w glowi jak jak mi wyjdzie ze mam jechac cala noc pociagiem sama aby tylko szlaki mi sie z kims przeciely
o cholera :O ...mam niepokolei w głowie :think: :))
agusia

-#1
Posty: 10
Rejestracja: sob 18 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: agusia »

Fajnie macie , ja to nie mam nawet szans pojechac na zwykły weekend do Zakopanego. Ale w ubiegłym roku wybrałam sie w drugi majowy, Boże Ciało to było. Wieczorem we środę wyjazd z Pomorza, cała noc w pociagu , puściutkim:) pospało sie super , na 12 byłam w Zakopcu. Tobołki zrzuciliśmy i na szlak - z Koscieliskiej zaliczając jaskinie przez Iwaniacką Przełecz do Chochołowskiej. Drugiego dnia rano Strązyską na Giewont ( tłumów nijakich tam nie widziałam) potem przez Kopę na Kasprowy i w dół zielonym szlakiem...rajd na calutki dzień... a słonko tak cudnie grzało :) :) . W sobotę przez Potok Waksmundzki - coby nie całą drogę asfeltem) lekko okręznie do Morskiego Oka i nad Czarny Staw. Tam w cudnym słonku chyba z 2h obserwowaliśmy szalenców zjeżdżających z Rysów po śniegu na plecakach w koncu jednego musiał zbierać helikopter bo wyrżnąl w skałę. Potem spacerek po tobołki do Zakopanego i w pociąg... jakies 16 h jedynie i w domu .
Za to oferta PKP podoba mi się bardzo- wyjazd tam i z powrotem przez calutka Polskę na bilecie turystycznym 55 zł , obeznie juz 60zł . W tym roku planuje to powtórzyć .
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Iwona pisze:o cholera ...mam niepokolei w głowie
i jeszcze się z tego śmiejesz? ;)

kurde nie przekopiowało emotikonek!
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

To się nazywa "kopiowanie selektywno-wybiórcze"!
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:i jeszcze się z tego śmiejesz? ;)
umieć śmiać się z siebie to już połowa sukcesu ;)
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

Iwona pisze:o cholera ...mam niepokolei w głowie
idalej nastepny post
agusia pisze:Fajnie macie
nieźle to wyszło
agusia pisze:. W tym roku planuje to powtórzyć .
powodzenia(ale chyba nie dokładnie?) :D
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

Iwona pisze:o cholera surprised ...mam niepokolei w głowie think laughing
to psychiatra bedzie mial co robic przy nas ;) ja nie powinnam sama podrozowac i to dlatego
edi

-#1
Posty: 6
Rejestracja: pt 17 mar, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: edi »

Drogi/Droga Fam...
Dzieki Ci za komplet. ...no ale skoro tak Cie poruszylo akurat to zdanie z mojego postu to wytlumacze kogo nazwalam burakiem z Krupowek...byles/bylas kiedys w okresie Sylwestra w Zakopcu?? jesli nie to uswiadomie Ci ze jest tam dziki tlum ludzi i w zdecydowanej wiekszosci nie sa to turysci gorscy (wnioskuje to po pustkach na szlakach oraz po ich ubiorze - panie w botkach na szpilkach, w spodniczkach i taskajace walizki na koleczkach, panowie w pantofelkach i odstawieni) było ich multum, istne rzesze, i nie powiesz mi ze przyjechali zeby pochodzic sobie po szlakach i sie powspinac czy cokolwiek, to sa turysci miejscy, przyjechali do Zakopca bo cool jest potem opowiadac ze w Zakopanem sie na Sylwestrze bylo. W gorach w sensie w schroniskach to co innego...ale w Zakopanem niestety nie spotkalam ani jednej osoby wtedy, ktora mialaby na sobie chociazby butki trekkingowe. No wiec do tych miejskich turystow uzylam tu okreslenia buraki, jesli ktos sie poczul urazony to sorki... :) a tak przy okazji to jestem kobietą Fam więc następnym razem poprosze o rodzaj zenski...tak sie jakos do niego przyzwyczailam... :P
Nadzieja

-#3
Posty: 187
Rejestracja: ndz 26 gru, 2004
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nadzieja »

edi pisze:panie w botkach na szpilkach, w spodniczkach i taskajace walizki na koleczkach, panowie w pantofelkach i odstawieni
ocho.. widziałam takich też na szlaku kiedyś.. tylko bez walizeczek.. szczególne zagęszczenie w wielkich dolinach i w okolicy giewontu..

a co do dojazu w Tatry to z Poznania jest pociąg koło 19/20 i nad ranem się jest w Tatrach co powoduje, że pierwszego dnia nie mogę mieć zbyt ambitnych trasek.. jestem z typu osób, które w pociągach się srednio wysypiają i następnego dnia padają na pyszczek..

ale nie wiem czy byłabym w stanie skusić się na szaleństwo pojechania w Tatry tylko na jeden dzionek.. na dwa to jak nabradziej.. noc w pociągu, fajna traska, kimanko w schronisku, fajna traska i noc w pociagu spowrotem..
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

wniosek z tego taki, ze aby cie nie uznali za buraka trzeba chodzic na Krupowkach przynajmniej w butach trekingowych... :think: cholera
edi pisze:dziki tlum ludzi i w zdecydowanej wiekszosci nie sa to turysci gorscy (wnioskuje to po pustkach na szlakach
zdaje sie, ze wtedy byla IV i to chyba dobrze, ze byly pustki na szlakach
kilka razy spedzalem Sylwetra w gorach i przyznaje, tez nie pojawilem sie na szlaku w ostatni dzien grudnia ani w Nowy Rok, pewnie dlatego, ze zle mi sie chodzi pod gore jak mam kaca
burak ze mnie jak sie patrzy :))
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

Alien pisze:wniosek z tego taki, ze aby cie nie uznali za buraka trzeba chodzic na Krupowkach przynajmniej w butach trekingowych... cholera
albo omijać je zupełnie,a niech mnie toż ja też burakiem zostałem i to ile razy,ale co tam :DAlien witaj w klubie :D
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

a'propos "BURAKA" :))
hm... jak wracam z gór i po drodze mam ZAKOPANE to zawsze (!!) pojde na Krupówki!! :))))) i teraz jak to czytam to przyszła mi do głowy jedna mysl :))) mianowicie:

ciekawe, hehe naprawdę ciekawe, kto dla kogo jest "burakiem"??? Wszystko zależy od punktu widzenia :D, prawda? więc:

- czy jestem nim JA dla tych wszystkich łażących po wybiegu krupówowym?? ja z plecakiem, w buciorach po kochy, skarpetami po kolana, plecakiem na plecach, kijkami, opalona, zmęczona ale szczęśliwa itd itp??? którą niektórzy widząc myslą: po co te męczarnie? w imię czego???? i nie moga tego nigdy pojąc???,

- czy może to cała ta reszta wypignlowana, pachnąca najlepszymi prefumami ( fuj ale niektore te drogie smierdza), w najlepszych kożuchach płaszczach, butach, kapeluszach, stringach??? prosto od fryzjera? od manikiurzystki? albo ubranych w kurtke sportową? tyle co kupioną w sklepie? z guzikiem zapasowym w foliowym woreczku? najnowszego kroju? hehe w trekkingowych butkach jeszcze z ceną na spodzie? którzy pokuszą sie o wypad w trase bez przygotowania, dlatego, że pasuje się czymś pochwalic po powrocie?
::))) ;) ;)
ps nie uogólniałam :) więc prosze o potraktowanie z przymróżeniem oka
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Może, nie bede sie wypowiadał o dojeździe bo to nie byłoby fair w stosunku co do niektórych :) . Ale zasnąć ostatnio potrafie prawie wszędzie, kiedyś np. w pociągu jadącym na Woodstock, na stojąco oparty o rurkę w otwartych drzwiach podczas jazdy :D
ODPOWIEDZ