sKoTi pisze:U nas na murku w Zduńskiej jest jeden znakowany "szlak" - jakaś VI.3ka
taaaaak, wrzuc jeszcze ze 2 - 3 takie teksty to zwale Ci sie na leb nawet nie bedziesz wiedzial kiedy, zadny sprobowania wspinaczki niesciankowej ... lojalnie OSTRZEGAM !! i nie zartuje !! ode mnie to tylko 260km
dagomar rozumiem, że chodzi o zejście tam gdzie brak jest łańcuchów... czyli wschodnia strona - ale to tak na marginesie...
jeśli był lodek to wyobrażam sobie jaka jazda musiała być... rzeczywiście przy złej aurze nieprzyjemnie - szczególnie przy zejściu.
pozdro.
chociaż zerknąłem teraz na mapę - ani to wschód ani południe... coś pomiędzy... dziwne, że nyka podaje strony zachodnią i wschodnią - może tylko chodziło mu o widoki
hmmmm...ja tylko chciałam spytać o podejście naczerwoną........a tu taka dysputa;] a propos rochatki............czy jest ciekawiej niz na czerwonej skoro to niby trudniejsze?:>(ignorantka ninka)
nina0 - to wszytsko sprawa subiektywna - dla jednego łańcuch są trudne dla innego lekki wspin np na kościelec - nie da się chyba tego uogólnić - na pewno jest to jedna z trudniejszych znakowanych dróg i jush...
PozdrO.
Mi podejście na Ławkę nie sprawiło większych trudności,hmmmm myślę że jest o wiele łatwiejsze i krótsze niż np. na Zawrat, za to widoczki powinny być super (powinny- bo ja byłam tam w chmurkach, które co chwila łaskawie się upłynniały pokazując piękne krajobrazy)Zejście do Staroleśnej już spoko.Przypominam-szlak ten jest jednokierunkowy.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ależ Iwona! Przecież mieliśmy cudną widoczność w drodze do Teryho Chaty - te czubki kolosów wyłaniające się spośród chmur... Mi tam się bardzo podobało. A jeszcze widoczek z samej przełęczy mmmmmm...
Musimy kiedyś wypróbować ten skrót w Staroleśnej.
Nieee, no ja tam wcale nie narzekam Widoczki były pyszne,zresztą w takim towarzystwie nawet ulewny deszcz nie byłby wstanie popsuć mi nastroju....buźka dla Asik i Mariusza
Skrót powiadasz.....jestem ZA!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Iwona my z piotrem byliśmy przy bezchmurnej pogodzie - i powiem szczerze, że widoczki nie złe (szczególnie za plecami) - ale jak to na przełęczy ograniczone lekko... zresztą nie było czasu na długie podniecanie się widokami bo tłok był znaczny a i długa droga jeszcze przed nami...
pozdrawiam.