Co myślicie o taternikach?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

W takim razie skoro wiemy juz co myslimy o Taternikach, czas sprawdzić, co Oni mysla o nas ;)

http://www.wspinanie.pl/forum/read.php? ... 60&t=76060

pozdrawiam i zycze milej lektury
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Nie jestem w stanie doczytać tego do końca. Niestety stereotyp taternika-hermesa, ktory schodzi z Kościelca w sandałkach-japonkach i traktuje mijanych turystów jak intruzów nie wziął się z księżyca. Te sandałki to najczęściej chęć pokazania, że tam gdzie inni chodzą na wibramie, tam ONI mogliby boso. Choć oczywiście nie można oceniać hurtowo całego środowiska.
:)
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

Co do tych sandalow to sam juz nie wiem .... lazac po scianie pare godzin w ciasnych butach stopa chce odpoczac .... w sumie dla nich szlak to tak jak dla nas asfalt do MOka ...
a moze sie myle ?

Na pewno w kazdej gruie znajda sie ludzie i taborety :)
seba

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Chodzież

Post autor: seba »

Jerry - masz jakieś kompleksy , czy co? ;)
Olej gadkę i pomykaj na ściany.
Jak będziesz miał trochę szczęścia, to znajdziesz góry tylko dla siebie , nie patrząc na innych -no bo i po co?
W sandałach (nawet tych najlepszych) tak naprawdę chodzi się "po ch..." , i nie chodzi tu o "kostkę" tylko o drobne kamyczki , które dostając się pod stopę , psują element szpanu.
No chyba , że lubisz się pokazać ...
Seba.
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

Hehehe ... kompleksy mowicei ... kto mnie zna te wie ;)
Ale przyznam, ze zaciekawilo mnie podejscie Taternikow i wspinaczy, wiec wrzucilem im sie na forum i wywolalem mala dyskusje :D :D
pozdrawiam czekajac na maj ... (to juz niedlugo) :D:D:D
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

Wyższość taterników nad turystami??? Nigdy się z tym nie spotkałem a znam parunastu jak nie parudziesięciu ludzi wspinających się po skałkach i w ścianach. Ale powolutku. Keidy widzimy gościa z liną dyndającą tzn, że to chuj a nie taternik - kiedyś za takie zachowanie dostawało się po łbie od starszych kolegów (tak pisał P. Wilczkowski). Zależy takiemu tylko na szpanie i coś tam może łoi ale taternikiem jest się przede wszystkim mentalnie. Jak widzę gościa, który do plecaka ma przypięty karabinek osobisty to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera. Po co??? Pozera o to nie pytaj. A prawdziwi taternicy to i się przywitają pierwsi i chwilę pogadają itd. W czerwcu idąc nad MOK spotkałem grupkę wracających. Poznałem jednego z nich... niejaki Andrzej Marcisz (kto choć trochę liznął wspinu ten wie kto to Pan Andrzej). Uśmiechnął się, przywitał i wcale z wyższością nie patrzył. Powtarzam - ci co tak robią to nie są taternicy. Przy Zbójnickiej Chacie w sierpniu widzieliśmy z Piotrem młodych gniewnych, którzy rozłożyli cały szpej przed schroniskiem i go składali. Oczywiście okularki na nosie i głupie uśmieszki. Po chuj to robili przed schronem - nie mogli pod ścianą??? Nie wiem i pewnie długo się nie dowiem - ale oni tesh dorosną i jeśli dalej będą się wspinać to będą ze wstydem wspominać swoje zachowanie. To jest młodość. A każdy wiek ma swoje "zady" i "walety". Reasumując prawdziwi taternicy to normalni ludzie, którzy czasami może są kontrowersyjni ale takież jest ich hobby. Do pewnego czasu elitarne jak żeglarstwo. I niech tak pozostanie. A co do rzucania mięsem na ścianie - to przecież norma... polacy są znani z tego na całym świecie - i to niechaj tesh pozostanie. To jest tradycja, folklor... nie wiem jak to nazwać ale zajebiście mi się to podoba i nikt tego nie zrozumie gdy nie wejdzie w ścianę choćby na wysokość 30 m i ma 10 m poniżej stanowisko asekuracyjne i to kiepskie.
Ja bez taterników nie wyobrażam sobię gór wysokich - podziwiam ich i zawsze stanę w ich obronie. A taborety zdażają się wszędzie jak napisał Jerry. Kończąc przytoczę powiedzenie, że jak się ktoś chujem urodził to skowronkiem nie umrze.
Pozdrawiam all a szczególnie taterników ale tych prawdziwych.
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

Jerry czy ja dobrze przeczytałem: byłeś na ścianie??? i jak było misiuptysiu??? przyjedź kiedyś do Zduni (możesz na rowerze - metę będziesz maił) to
Cię zabiorę na most. będziesz miał namiastkę wspinania w granicie. A drogi różne i przeróżne od IV do jakieś VI.3.
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

o proszę i jerry na wspinaniu.pl się udziela... no rzeczywiście z tą reklamówką nie trafiłeś tymbardziej, że był to zdaje się niejaki Piotr Korczak vel Szalony (ale mogę się mylić a spisu członków forum zdaje się jush nie ma) - legenda polskiego wspinu...
oj jerry jerry... i nie spodziewaj się odpowiedzi takich jak na tatry.prv, bo to specyficzne towarzystwo z takim sazmym poczuciem humoru - fajni są!!!
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

hehe ... na scianie ... zdarzylo sie w Wawie,
na jakims 3 roku studiow chyba kumpel mnie zabral ... na Strumykowa - 9m - swego czasu najwieksza sztuczna w stolycy ;) Potam jakis rok przerwy i tak kolo konca 4 roku z braciakiem poszlismy 2 razy - jak pamietam, to zaliczylem jakies 2 najlatwiejsze drogi od poczatku do konca, na kolejnej w jednym miejscu odpadalem za kazdym razem (jakies 3-4 razy czyli :D ) ale bylem w trampkach, do tego za duzych o 1 numer - niestety do pewnego czasu buty musialem nosic za luzne ze wzgledu na wrastajace paznokcie, ale teraz, kiedy sie z tym uporalem, to nawet wytrzymam w wspinaczkowych (mam nadzieje - bo bede musial)
A za propozycje wpadniecia do Zdunskiej dzieki ... mysle ze skorzystam ... moze jeszcze w tym roku (jak 4 kolka sobie sprawie) bo chetnie zobacze jak to jest nie na sztucznej nawierzchni.

Zgadza sie .. ostatnio wertuje forum na wspinanie.pl regularnie ... rzeczywiscei - momentami nie wiem czy posty sa powazne czy 'dla jaj' szczegolnie jesli chodzi o 'Staroste' i 'Vorka' ... z reklamowka ... faktycznie - nie trafilem ;) ale chetnie bym zglebil temat - jak masz jakies info to podrzuc :)
Ale musze przyznac ze jak na 'zielonego' myslalem ze zostane potraktowany tam gorzej :) ale jest OK, tym bardziej ze czytam posty na biezaco i w ponad polowy nic nie rozumiem - bywa :( - mam nadzieje ze juz niedlugo

A tak BTW to podrecznik do wspinaczki juz mam .. teraz tylko zaglebic sie w temacie i zlapac bakcyla na dobre ... hehe i bedzie kolejna skarbonka ;) bez dna
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

sKoTi, masz oczywiście sporo racji. Ale ja również w trakcie wspinaczkowych epizodów miałem do czynienia z bracią taternicką i niestety wiele osób z tego grona miało zachowania podobne do tych przytoczonych przez ciebie sprzed schroniska. Na szczęście poznałem też wspaniałych gości i to niekoniecznie rzucajacych mięsem na ścianie.
:)

P.S. Dzięki za przetestowanie odporności forum na nieparlamentarne słowa. :D
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

sKoTi
A moze tez udzielasz sie tam? moze podasz pod jakim nickiem??
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

na wspinaniu.pl i nie tylko jestem od bardzo dawna - z tymże ostatnio się zaniedbałem - przez WAS cholera jasna!!! :) - a nick mam wszędzie tan sam
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

jerry Starosta z wspinania to był niezły ale jakichś rok temu - jazda na całego bez trzymanki - ale w wielu kwestiach się z gościem zgadzałem - a że rzucał mięsem na lewo i prawo - taki Ci on jest. Vorek to chyba jakiś nowy bo go nie kojarze - ale była ekipa z Poznania - Ci to byli mistrzowie w podpierduchach - najgorsze, że wielu łykało to jak młode pelikany ciepłe kluchy.
PozdrO.
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

dlatego najpierw zanim sie odezwalem poprzedzilem pierwszy post obserwacja 3-tygodniowa zeby obczaic kto jest kto ;)
i tak sie zastanawialem wlasnie jak tu nie zostac na starcie okrzyknietym koniem - co pewnie zreszta zauwazyles :) hehe
fakt, ze polewke mam czasem niezla jak czytam watki niektore, wprost wojny na posty wychodza u niektorych - szczegolnie wlasnie Starosta & Vorek.

A ze zanidbales wspinanie.pl na korzysc tatry.prv.pl ...... coz ..... pewnie narzekasz z tego powodu i placzesz nocami
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

jerry :naughty: hola hola - a kto powiedział, że płaczę - trochę mi smutno, żem mniej widoczny na wspinaniu ale jakby tu powiedzieć co by cenzura mnie znów nie uwaliła... wiem - zacytuję żabę, która miała rozterkę do której grupy zwierząt się zaliczyć - do mądrych czy do pięknych: PRZECIEŻ SIĘ CURWA NIE ROZDWOJĘ
ODPOWIEDZ