Iwona30 pisze:to niezła szkoła poznania siebie
większą szkołą jest bycie z kimś... na dobre i na złe...
Iwona30 pisze:ale ilu nie potrafiłoby byc samotnym
bycie singlem nie oznacza wcale życia w samotności. Mój kolega jest 34-letnim singlem i jest mu z tym znakomicie. Cały wolny czas może poświęcać na swoje pasje i spotkania z przyjaciółmi. Bycie singlem to brak pewnych obowiązków i wyrzeczeń spowodowanych byciem z kimś, a przyjaciele zazwyczaj tak wiele nie wymagają, co druga połówka...
Myśląc o zmianach w naszym życiu, często przelatuje mi w pamięci pewien rysunek Mleczki, który wisiał na ścianie u mojego kolegi ze studiów. Przedstawiał on przechodzącego żółwia i otumanionego słonia leżącego po ciosie do góry nogami, pod rysunkiem widniał napis: „przychodzi taki okres w życiu żółwia, że musi dać komuś w mordę!” I myślę, że dokładnie tak samo jest w naszym życiu, wcześniej czy później przychodzi taki okres, kiedy trzeba trochę inaczej spojrzeć na świat i trochę zmienić swoje życie, przetasowując system swoich wartości. Tylko nic na siłę, czy jak powiedziała Iwona30 nic ze strachu przed samotnością by nie wpakować się w jakąś życiową porażkę, tego po prostu trzeba chcieć, do tego po prostu trzeba dojrzeć...