Cześć! Za tydzień wybieram sie w Tatry Słowackie. Interesuje mnie podejście na Czerwona Ławkę.Znam już opis z przewodnika Nyki, ale jestem ciekawa jakie wrażenia odniesli ci, którzy tam byli. Czy trudności są porównywalne z Orlą Percią? (łatwiej czy trudniej niż na OP?)
Oprócz tego chciałam się poradzić odnośnie wycieczki aklimatyzacyjnej pierwszego dnia w Tatrach (5-6 h).Czy możecie coś polecić?
Pozdrawiam
ninka
Witaj nina0!
Podejście na Czerwoną Ławkę nie sprawia wielkich trudności. Jest tam długi łańcuch ale dla kogoś, kto bywał na Orlej wydaje się zbędny. Widywałem tam osoby, które kurczowo trzymały się łańcucha ale i na Giewoncie takie bywają.
Jeśli chodzi o wycieczkę aklimatyzacyjną to może Dol. Młynicy i Furkotna - około 6 godzin. Ładnie tam jest ale i dużo ludzi tam chodzi.
Pozdrawiam!
Czerwona Ławka (Priečne sedlo) to podobno najtrudniejszy szlak w Tatrach Słowackich. Ale zaręczam, że nie jest trudniejsza od OP, może w niektórych momentach na podobnym poziomie. Łańcuchów dosyć sporo, niektóre przydatne, inne nie. Podobno szlak jednokierunkowy. Pstryknąłem w okolicy kilka fotek (pięć lat temu):
Wielkie dzięki. Już jestem spokojna i nie moge doczekac się wyjazdu. Jeżeli przejdę choć połowe zaplanowanych tras , to postaram sie opisać mój pobyt (jesli Was to interesuje w ogóle)
wow ... jak na OP przy dobrej pogodzie, albo w drodze na Rysy .... mozna zakladac listy spoleczne i co 10 minut odczytywac sprawdzajac czy nikt z kolejki nie kombinuje na boku
dzieki za wszystkie odpowiedzi, dzisiaj w nocy wyjeżdżam do...;] opisze jak było na czerwonej (na wasza odpowiedzialność:P),postaram się zrobić kilka dodających otuchy zdjęć.
do zobaczenia
Faktycznie nie było się czego bać, nawet moje krótkie nóżki dały radę...;]
Kolejka była taka, że można było usnąć czekając na zrobienie kolejnego kroku w górę. Cieć też był a ludzie i tak kombinowali z boku:)
Ogólnie bardzo polecam!! Łatwiejsze niż OP i teraz narobiłam sobie apetytu na OP (za rok:)
W tym roku 20 czerwca nawet nie dotknąłem łańcucha (ani szlaku) podczas przejścia Czerwoną Ławką. Szło się żlebem po śniegu środkiem ,a zjeżdżało na butach (niektórzy na tyłku lub buźce)
naprawdę nie rozumiem dlaczego ten szlak jest uważany za najtrudniejszy... łańcuchy dobrze, że są... choć jakby ich nie było to nic by się nie stało (przy dobrych warunkach oczywiście)... niektórzy nawet prawie wbiegali na przełęcz... w paru miejscach można się złapać łańcucha co by nie robić kolejek - ale jakby się uprzeć to można spokojnie bez... spokojnie acz czujnie... pozdrawiam.
Mariusz ale proponuję schodzić łańcuchami - naprawdę jest jedno fajne miejsce - tylko, że krótki ten odcinek niebezpieczny... więc możesz i w tę i z powrotem.
z drugiej strony - z pricnego za bardzo zejść się nie da wszak to 1kierunkowy szlak - może przy zejściu byłby bardziej wymagający - ale w górę jest spoxik... a jeżeli jest ślisko to zupełnie inna sprawencja i to nie tylko na czerwonej... a propos co dosłownie znaczy PRIECNE SEDLO???
Mariusz pisze:A który słowacki znakowany szlak jest trudniejszy?
U nas na murku w Zduńskiej jest jeden znakowany "szlak" - jakaś VI.3ka - wiem, że to nie słowacja - ale nie daleko, bo 1 km od mostku jest wieś czechy :):)