Jadac nie wiedzialam zupelnie czego mam sie spodziewac, gdyz nigdy nie bylam w ZADNYCH gorach.Widzialam pelno zdjec,ale uwazam, ze fotki nigdy nie oddadza tego, co mozna zobaczyc samemu. Chyba dobrze, bo wszystko bylo 100 razy wspanialsze....
Gory mnie po prostu zafascynowaly, oczarowaly, oszolomily.... i co tu mowic.... zakochalam sie chyba
Nawet brzydka pogoda, tlok na szlakach, bezmyslni ludzie ( ci co smieca ), okropne zakwasy pierwszego dnia (o wyjezdzie dowiedzialam sie 2 dni przed
Mialam watpliwosci czy jechac- zero przygotowania, deszcz.... Ale teraz juz wiem , ze byla to najlepsza decyzja.
Kurcze, chyba zwariowalam na punkcie gor.... :freak:






