Tydzień z widokiem na Halę...
Samą końcówkę prowadził Michał, ja go tylko delikatnie kierowałam, choć jestem pewna,że beze mnie też dałby sobie świetnie radęNatasHka pisze:Powinnas chociaz napisac ze bylas pierwsza na szczycie.
Dziękuję Wszystkim za ciepłe słowa o mojej relacji. Słowami ciężko oddać górskie emocje...zwłaszcza, gdy się wróci..a głowa jeszcze w chmurach
Kilka słów podsumowania...
Kurs spełnił moje oczekiwania...warto było, choć zdaję sobie doskonale sprawę,że tylko praktyka czyni mistrza. Załapałam kolejego bakcyla- poszerzenie wiedzy zdobytej w szerokim tego słowa znaczeniu. Dziękuję serdecznie Wszystkim z którymi byłam,których poznałam. Nie zapomnę porannego skrzypienia drzwi i podłogi...lodowatej wody w łazience, a przede wszystkim wieczornych rozmów przy stole i w Murowańcu, rozmów, które nie zostały dokończone...ale nic to...życie przed nami. Były też i momenty zaskakujące, przygnębiające...ale szczere. Wybaczcie moje uszczypliwości....czasem byłam faktycznie nieznośna
...i tym optymistycznym akcentem...kończy się nasz wspólny, zimowy kurs turystyki wysokogórskiej....
Jeśli będziecie szukać dobrego instruktora to polecam właśnie Monikę Niedbalską ..kobitkę z którą można w górach konie kraść
Natalia,opowiedź wszystkim to co nam opowiadałaś na Granacie o tym wypadku w żlebieNatasHka pisze:Iwona, dzieki Tobie znow jestem na Zadnim Granacie
Ależ my się z Adamem wtedy naśmiali ...ups znaczy sie nasmucili
Chciałbym podziękować Natalii za zdecydowanie się na ten kurs i wytrzymanie całego tygodnia z nami-naprawde super dziewczyna z ciebie
Podziękowania też należą się oczywiście Monice za super podejście do nas,przekazana nam wiedze i wykazaną pełna wyrozumiałość jak jakoś niekiedy nie było chętnych na torowanie szlaku(jak wogóle do tego mogło dojść
Z tym wypadkiem to rzeczywiscie troche zapomnialam niektore fakty i w sumie osob to tez tam troche mniej bylo bo jak juz sprtawdzilam byly to 3 osoby: rodzenstwo i znajoma(nie bylo tam kochanki ani niczyjej zony
a juz na pewno nie wpadl tam caly autobus!!-ale to juz fantazja Doriana
) Konkludujac, opowiedzenie owej tragedii( chodzilo o wypadek w zlebie drege'a) mialo wywolac wrazenie i przestraszyc,niestety z powodu braku umiejetnosci narratorskich tylko rozbawilam swoich towarzyszy i z uczczenia tragedii nici..... Zaloze sie jednak ze zrozumiecie o co mi chodzilo gdy sami przeczytacie relacje samego mistrza w tym temacie, Wawrzynca Zulawskiego(naprawde warto przeczytac): http://www.wsinf.edu.pl/~ftomek/noframes/g_zdra.html
i vice versa!! Nie spodziewalam sie ze tak goraco przyjmiecie mnie jako uczestniczke "z ostatniej chwili". Ogromnie sie ciesze ze was poznalam i mam ogromna nadzieje ze przejdziemy razem jeszcze sporo gorskich szlakow
A Monike Niedbalska to zdecydowanie bede kazdemu polecac!!
Chcialbym podziękować Natalii za zdecydowanie się na ten kurs i wytrzymanie całego tygodnia z nami
i vice versa!! Nie spodziewalam sie ze tak goraco przyjmiecie mnie jako uczestniczke "z ostatniej chwili". Ogromnie sie ciesze ze was poznalam i mam ogromna nadzieje ze przejdziemy razem jeszcze sporo gorskich szlakow
A Monike Niedbalska to zdecydowanie bede kazdemu polecac!!
No coś Ty! Coprawda słyszałem tylko niektóre z Twoich wypowiedzi - niestety nie na GranatachNatasHka pisze:niestety z powodu braku umiejetnosci narratorskich tylko rozbawilam swoich towarzyszy




