Tydzień z widokiem na Halę...

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Obrazek

...a dookoła tylko biel...
Za oknem morza mgieł otulają szczelnie całe Tatry. Nie chce się wstawać z ciepłego łóżeczka, mimo iż od godziny ktoś nieustannie tupta nam nad uchem i skrzypi drzwiami, wprowadzając elementy horroru do błogiego porannego stanu rozleniwienia….Kolejny raz uprzedzam mój budzik…wstaję pierwsza, odruchowo sięgam po ręcznik i kubki na herbatę. W drodze do łazienki nastawiam duży starodawny czajnik wody na gaz…tak robią tu wszyscy. Szybkie mycie w zabójczo lodowatej wodzie, powrót na górę, szykuję śniadanie dla reszty naszej zaspanej ekipy, która jeszcze błogo przeciąga się w śpiworach.
Wyruszamy w mleczną krainę. Mijane trasery pokazują się bez końca.Cisza…błoga cisza…nawet kolejka na Kasprowy dziś nie jeździ. Boją się pewnie,że zabłądzi i na Karczmisku wyląduje :P Ścieżka turystyczna na szczyt jest skutecznie zawiana…nie kochamy kopnego śniegu…cichcem przemykamy się po nartostradzie…Im wyżej,tym bardziej wieje…brrrr…zima wyraźnie chce nas tulić w swe ramiona. Chcąc uniknąć konfrontacji z jakimś służbistą, schodzimy potulnie poza kolorowo oznaczoną trasę i wychodzimy grzecznie wprost na Kasprowym. W tych warunkach tylko ciepła herbatka jest wskazana. W środku przybywa ludzi…zdezorientowani nie wiedzą czy jechać w mleczną przepaść, czy też czekać na polepszenie pogody. Kolejka na Gąsienicową dziś już nie ruszy. Z Kuźnic docierają natomiast kolejne porcje „białego szaleństwa”. Najbardziej efektownie wygląda gromadka dzieciaczków może 5-6 letnich, których kaski są nieproporcjonalnie wielkie do reszty ciała.
Pokrzepieni gorącym napojem zaczynamy dupozjazdy połączone z nauką hamowania czekanem. Na plecach idzie nieźle, gorsza sprawa, gdy się jedzie głową w dół…tu już trzeba się skupić. Szkoda,że śnieg nie jest jeszcze wystarczająco ubity…nie można nabierać właściwych prędkości. Rozbawieni docieramy pod dolną stację kolejki i grzecznie przemieszczamy się znajomym, traserowym szlakiem.
Po południu idziemy kopać jamkę śnieżną….a w zasadzie komnatę śnieżną. Ukochana kosodrzewina skutecznie nam to utrudnia…nie poddajemy się i …dokopujemy się do skarbu…ławeczki za Betlejemką. Naiwnie myślałam, że kopanie takiego zimowego schronu to betka…..jednak człowiek faktycznie uczy się całe życie….
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Iwona pisze:Powodzenia i samych lamp
pozdrawiam, a z OP skrobnę coś sms-owo :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

kolejny dzień spełniony...
Obrazek
kopiemy wejście dla dam... :P
Obrazek
....i panów
Obrazek
...by suma sumarum i tak się połączyć ;)
Obrazek
...odbiór budowlany kierowniczki i ostatnie uwagi...
Obrazek
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Iwona pisze: nauką hamowania czekanem. Na plecach idzie nieźle, gorsza sprawa, gdy się jedzie głową w dół…tu już trzeba się skupić. Szkoda,że śnieg nie jest jeszcze wystarczająco ubity…nie można nabierać właściwych prędkości.
jak się szybko zjeżdża to się dostaje wytrzeszczu z powodu szybkości, więc może lepiej że było wolniej ;)
A zdjęcia ze Świni... cóż, za widok nr 2 wiele bym dała, super.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

aska pisze:za widok nr 2 wiele bym dała, super.
Z góry ten widok był jeszcze cudniejszy. Morza mgieł utworzyły dosłownie wielki kanion....nigdy wcześniej czegoś podobnego nie widziałam
Danusia

-#3
Posty: 152
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Danusia »

Ja miałam podobne widoki w tym rejonie (a dokładnie z Koscielca) we wrześniu ubiegłego roku, fotki mi wyszły tez rewelacyjne............ale ta biel śniegu w połaczeniu z bielą chmur robi niesamowite wrażenie, po prostu cudnie!!!!!!!
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Iwona pisze: Z góry ten widok był jeszcze cudniejszy. Morza mgieł utworzyły dosłownie wielki kanion....nigdy wcześniej czegoś podobnego nie widziałam
Otóż to. Będąc kiedyś na Kozim podziwiałam chmury od strony Gąsiennicowej i piękne słońce od strony Pięciu, a wyglądało to tak jakby ktoś nożem te chmury odkroił, kończyły się równo na grani Orlej Perci i sięgały jeszcze kilknaście metrów ponad grań.
Na Twoim zdjęciu wygląda to tak jakby chmury przelewały się przez Goryczkowe :) (bo o ile dobrze wypatrzyłam to zdjęcie jest w kierunku Czerwonych Wierchów), zupełnie jak woda
Zawsze wiedziałam, że chmury są fotogeniczne :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

aska pisze:Na Twoim zdjęciu wygląda to tak jakby chmury przelewały się przez Goryczkowe
bo dokładnie tak było. Byliśmy świadkami jak chmury stopniowo się podnosiły,by spłynąć wodospadem w dół. Fota niestety nie oddaje do końca tego zapierającego dech widoku. Z niecierpliwością czekam na film od Adama....może tam będzie to jeszcze piękniej widać ;)
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Iwona pisze:wodospadem w dół
chmurospad :D film będzie nosił tytuł "Goryczkowa zjeżdżalnia" ;)
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Taki widoczek jak ten z kopania jamki przez Nataszke miałem przez cały tydzień :cwaniak: Ładne kształty miała ta jamka :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dorian pisze:Taki widoczek jak ten z kopania jamki przez Nataszke miałem przez cały tydzień Ładne kształty miała ta jamka
...a w wolnym tłumaczeniu co masz na myśli? :think: ...bo nijak nie chwytam :think:
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Iwona pisze:...bo nijak nie chwytam
A ja myślałem że w tych akurat rzeczach to już kumata jesteś ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zapraszamy na lody…

Przez dwa dni kursu chodziliśmy ścieżką zimową pod Kościelcami, przemierzaliśmy Czarny Staw i kierowaliśmy się w okolice Zmarzłego, by ćwiczyć tam wspinaczkę w lodzie, prusikowanie, uczyliśmy się także zakładać stanowiska w śniegu, asekurować się przez ciało itp. Najgorszy był dzień, gdy pogoda nas nie rozpieszczała. Mimo iż przed nami wyszły już dwie grupy …ślady po nich były tylko pobożnym życzeniem. Trzeba było brodzić i na nowo torować przejście. Lodowaty wiatr siekł po polikach..ale warto było. Z tego zadymkowego dnia mam tylko jedną fotę…
Kiedy było bardzo zimno, a zajęta lina nie pozwoliła na wspinanie, niektórzy robili testy trwałości pokrywy śnieżnej….bez skutku próbowali się dokopać do gruntu.
Oczywiście przetestowaliśmy też piepsy…wzbudzając salwy śmiechu i „agresji” u wimaginowanych delikwentów podlawinowych.
Gdy my uparcie ćwiczyliśmy, pogoda zaczęła się klarować, dając nam w nagrodę możliwość nacieszyć oczy Granatami, Kościelcami, Orlą…Szlaki dookoła były ciągle dziewicze…

małe lody...
Obrazek
..i trochę większe...
Obrazek
ja nikogo się nie boję...choćby niedźwiedź... :D
Obrazek
..jak wpadnę do Chin to mnie ratujcie..
Obrazek

testy lawinowe
ObrazekObrazekObrazek
przed.................................w trakcie........................po
Ostatnio zmieniony czw 02 mar, 2006 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Iwona pisze: Lodowaty wiatr siekł po polikach..ale warto było.
nio ja myśle że warto..;) a zdjęcia potwierdzają, że byłoooooo warto:)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Iwona pisze:testy lawinowe
Trochę ten test lawinowy wygląda jak ubijanie winogron w beczce - na czym to ma polegać? :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:na czym to ma polegać?
to akurat był pełen spontan. Normalnie testy robi się różnie. Ten akurat polegał na tym,że stabilność wykopanego bloku sprawdza się próbując go zepchnąć łapatką lawinową. Jeśli całość pojedzie,oznacza to m.in. że pokrywa jest niestabilna (składa się z różnych warstw nie związanych ze sobą w całość)Inny sposób to właśnie stawanie na takim bloku (np. w nartach) i spr.jego wytrzymalości.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Wycieczka na Zadni Granat...tu też nic mówić nie trzeba...

ObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Trzeba przyznać fajna zabawa. A opis wypadu ponadprzeciętny. Pzdrówka serdeczne Iwonko :)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

NatasHka

-#1
Posty: 39
Rejestracja: śr 08 lut, 2006
Lokalizacja: Kraków/Sanok

Post autor: NatasHka »

Chwile mnie nie bylo i juz Dorian wysnuwa jakies wyimaginowane wyobrazenia. Iwona,nawet nie pytaj co on mial na mysli, w jego glowie to same kosmate. Hormony jeszcze szaleja? :think:
ODPOWIEDZ