Agaar pisze:Później można powspominać jak to się człowiek gubił
to też. Generalnie wyszło na to,że niezbyt mi pasują wąskie,ciemne korytarzyki i tony skały nad głową. Na bank nie nadaję się do penetracji jaskiń. Wyobraź sobie Aga te jaskinie,gdzie nurkuje się przez kolejne syfony by wdzierać się coraz bardziej do wnętrza ...brrrrrrr
Albo jedną dobrą. NIe warto brać tak na zapas Mylna w końcu taka długa nie jest. Najprawdopodobniej dłuższa niż podaje Nyka ale to nie jest potwierdzona sprawa. Prawdopodobnie łączy się z Obłazkową i innymi kmorytarzami ale nikt tego nie eksploruje. Mylna trochę jest chyba na starty spisana, skazana na turystów, ale i tak przyjemna zwłaszcza jak nie ma nadmiaru ludzi.Wyloty są wysoko , bo inaczej nie byłoby tak pięknie /zwłaszcza widok z Okien na Bystrżą błyszcz/
trzymajmy sie wesji, ze dwie albo jedna + świeczka. NAwet najlpesza latarka moze miec humorek (albo po prostu spasc nam do jakiejs dziury i sie wyłączyć/stłuc.
w 2004 latem w Mylnej natknęliśmy się z synem na 4 osoby które czekały sobie na pomoc właśnie po tym jak ich jedyna latarka wysiadła,
wyprowadziliśmy nieszczęśników, popsuli nam trochę eksplorację, bo trzeba było na gapy uważać
chief pisze:Zastanawiało Was kiedyś, dlaczego te wyloty jaskiń są tak wysoko nad dnem doliny ?
główne korytarze są związane z poziomami dolinnymi różnego okresu plejstocenu. Czyli jak mamy Mylną na danym poziomie to kiedyś na tej samej wysokości musiało być dno doliny Kościeliskiej, a wtenczas ta jaskinia przepływały wody wydostające się w ówczesnej dolinie w formie wywierzyska (jak np. Lodowe Źródło)