Tydzień z widokiem na Halę...

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Obrazek
No to do dzieła...
Pierwszy ranek w Betlejemce...o dziwo słoneczko za oknem. Zaczynamy kurs od treningu na schodach, budząc obawy o wytrzymałość obiektu u kierownika Słamy :P Do głów wspinaczkowych laików wpada coraz więcej nowych informacji....zaczynamy czuć więzi z tematem:
Obrazek
Najwyższy czas pobawić się w terenie. Na hasło: "kto pierwszy toruje drogę w kopnym śniegu?"...wszyscy nagle wykazują zainteresowanie niebem i górkami :P Na szczęście miejsce ćwiczeń okazuje się być niedaleko Betlejemki, kawałek za stacją meteo :D więc nasz Dorek dzielnie toruje całą drogę.Nataszka od razu zgłasza się ochoczo do roli ofiary (uffff ;) ) ...no i zaczynamy symulację wpadania do szczelin
Obrazek
Adalek zakładający stanowisko z szabli śnieżnej podczas ratowania Nataszki.Fota poniżej to obraz pełnego sukcesu akcji
Obrazek
Czas mija nam bardzo szybko na kolejnych próbach,zakładaniu różnych stanowisk,zamianie ról...Monika cierpliwie przekazuje i demonstruje nam kolejne porcje wiedzy. Kiedy przyszła kolej na mój skok w śnieżną przepaść...brrr...ale raz kozie śmierć. Udało się,wiszę sobie elegancko...moje życie w rękach ;) tak drobnych ludzików jak Natali i Adalek :D ...Murowaniec na wprost mnie...tylko patrzeć jak ktoś TOPR wezwie :P ...ludziska(wycieczki) chodzą sobie...a ja wiszę i udaję "zielarza" ;) Na mnie wypadło im przećwiczyć wyciąganie metodą Flaszencugu :P ....kurcze..ta lina mogłaby ciut mniej trzeszczeć :P
Na sam koniec ćwiczymy prusikowanie -na to najbardziej czekałam. Podobało mi się :D
Obrazek
Po powrocie do "domku" zasłużony obiadek i kilka słów wykładu ;)
Ostatnio zmieniony śr 01 mar, 2006 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
Was

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lut, 2006
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Post autor: Was »

Iw ale fajnie to opisujesz :)
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Iwona pisze:zaczynamy czuć więzi z tematem
Adam to czuł więź do końca pobytu ale ... ze swoim nowym śpiworkiem :P
I najlepsze jest to że ten spiworek jego to pewnie cała Betlejemka jeszcze dłuuugo bedzie pamietać i nie wykluczone że jakies anegdoty o tym powstaną :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dorian pisze:ten spiworek jego to pewnie cała Betlejemka jeszcze dłuuugo bedzie pamietać i nie wykluczone że jakies anegdoty o tym powstaną
:)) hehehe-tak, to na 100% ....tiiaaaa...anegdoty z cyklu: "dobra, pójdę ale będą jaja" :))
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Jedna dziewczyna to nawet na poważnie była zazdrosna o ten spiworek Adasia :D , a jeszcze inna to bardzo sie z tego śmiała jak to usłyszała :))
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:więc nasz Dorek dzielnie toruje całą drogę.
Cóż za poświęcenie :P

Hmm... a o co dokładnie chodzi z tym śpiworem? :?
NatasHka

-#1
Posty: 39
Rejestracja: śr 08 lut, 2006
Lokalizacja: Kraków/Sanok

Post autor: NatasHka »

Iwona, czytajac to czuje jakbym to przezywala po raz drugi! Wiedzialam ze masz cos z poetki :)
Jedna dziewczyna to nawet na poważnie była zazdrosna o ten spiworek Adasia happy , a jeszcze inna to bardzo sie z tego śmiała jak to usłyszała
A co dziwisz sie jak chlopak tak przezywal kazde spotkanie ze swoim "mieciutkim" czy jakos tak :think: Ja tam do swojego spiwora nic nie czuje...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Agaar pisze:... a o co dokładnie chodzi z tym śpiworem?
Nasz Adalek nabył sobie nowiuśki śpiworek puchowy.Zważywszy,że dotkliwie przemarzł w Dolomitach pod "kołderką" z hipermarketu ;) ,trudno się mu dziwić...aczkolwiek faktycznie...można było poczuć nutkę zazdrości jak się widziało to czułe traktowanie :D Nutkę ową dość dosadnie wyraziła nasza Nataszka....budząc ogólne rozbawienie betlejemkowych ludzików :))
NatasHka pisze:Ja tam do swojego spiwora nic nie czuje...
..a jak czuć coś do pokrowca na śpiworek? :P
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Jak pisałaś Iw - faktycznie mieliście patelnię. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Wycieczka na taternicki wierzchołek Świnicy...słowa są tu zbędne...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
NatasHka

-#1
Posty: 39
Rejestracja: śr 08 lut, 2006
Lokalizacja: Kraków/Sanok

Post autor: NatasHka »

..a jak czuć coś do pokrowca na śpiworek? razz
bo nikt nie chcial wierzyc ze w moim cieniutkim malutkim i leciutkim spiworku jest naprawde cieplo 8) Bo i jak to sprawdzic? Trzeba by reke wsadzac :P

Piekne fotki....
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

oj piknie tam było...
a podejście / zejście to aż do kasprowego było bo wyglada na którejś focie jakby swinica stamtad była focona?
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ale się rozmarzyłam w trakcie oglądania tych zdjęć...ale mieliście pogode...bossko...mam nadzieje ze i mnie kiedys uda się zrealizować marzenia a o pobycie w wyższych partiach Tatr właśnie zimą...:)
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Przyjemna relacyjka... Fotki z wejścia na Świnicę - pikne.
Iwona pisze:Wejście w ciemny korytarz i…pierwsze mocniejsze bicie serca….a to tylko odbicie światła w nacieku wodnym
A może ks. Szykowski maczał w tym palce :think: ;) ?

Gratuluję odwagi. Na samotne zwiedzanie Mylnej (bez względu na porę roku) chyba jednak bym się nie zdecydowała...
to już wolę naziemnie spotykać niedźwiedzie :D .
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Kert pisze:a podejście / zejście to aż do kasprowego było
na Kasprowy był wjazd kolejką z racji tego,że podejście "zaliczyliśmy" dzień wcześniej ;)
Mycha pisze:A może ks. Szykowski maczał w tym palce
:think: ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Iw, gratuluję relacji :) Ależ Ty romantyczna jesteś...i odważna! Za żadne skarby nie weszłabym do tej jaskini, ani żadnej innej....no odstepstwo to Raptawicka - ale tam jest przytulnie i jest okno!...Piękne zdjęcia...Iwona to może Ty już teraz będziesz moja instruktorką, co? :)
Pozdrawiam
Izka
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:Iwona to może Ty już teraz będziesz moja instruktorką, co?
:O daaaaaleko mi do instruktorki, łoj..baaardzo daleko :D ....aczkolwiek z Tobą Izka ...na wycieczkę po Tatrach...zawsze bardzo chętnie ;)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

gratki Iw & com - teraz /jutro/ ja :D
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Iwona pisze:Mycha napisał(a):
A może ks. Szykowski maczał w tym palce

:think: ;)
Jego duch podobno krąży w jaskini od 1945 roku :D .
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sylwester pisze:teraz /jutro/ ja
trzymam kciuku za Badacza Śniegu. Powodzenia i samych lamp :)
ODPOWIEDZ