motyw jest taki ze jedziemy 4- osobową grupą i nie mamy za dużo kasy , dlatego namiot to najlepsze rozwiazanie. znacie moze jakies miejscowości po słowackiej stronie, gdzie pokojnie mozna rozbic sie pod namiotem. z góry bardzo dziękuję ze pomoc i serdecznie pozdrawiam. ( u Was też tak gorąco
Pytanko cz. II
Pytanko cz. II
dziękuję ślicznie za wszystkie odpowiedzi.
motyw jest taki ze jedziemy 4- osobową grupą i nie mamy za dużo kasy , dlatego namiot to najlepsze rozwiazanie. znacie moze jakies miejscowości po słowackiej stronie, gdzie pokojnie mozna rozbic sie pod namiotem. z góry bardzo dziękuję ze pomoc i serdecznie pozdrawiam. ( u Was też tak gorąco
? ). Marianna.
motyw jest taki ze jedziemy 4- osobową grupą i nie mamy za dużo kasy , dlatego namiot to najlepsze rozwiazanie. znacie moze jakies miejscowości po słowackiej stronie, gdzie pokojnie mozna rozbic sie pod namiotem. z góry bardzo dziękuję ze pomoc i serdecznie pozdrawiam. ( u Was też tak gorąco
U nas nie można oddychać - pogoda zawałowa.
No to do rzeczy - jedyny kemping na jakim byłem na Słowacji znajdowal się w Tatrzanskiej Strbie na południe od Strbskiego Plesa.
ale właśnie spojrzałem na mapę i wymienie ci po kolei kempingi zaczynając od granicy w Łysej Polanie:
1) Taranska Lomnica: Autokemping Tatranec, Sportcamp
2) Stara Lesna: kemping koło hotelu Ceva,
3) Dolny Smokoviec - Pod lesom: koło hotelu Ternomotel
4) Poprad: w samym centrum niedaleko stacji Poprad-Tatry,
5) Batizovce: ale jest to miejscowosc nijak skomunikowana z Tatrami,
6) Tatranska Strba: kemping Sokolowo - tu byłem bez namiotu, spaliśmy na karimatach pod gołym niebem. Warunki w szaletach i pod prysznicami marniutkie, cena= utargowane 150 koron, bo bez namiotu.
A teraz moje podsumowanie - lepiej znadzcie sobie tania kwatere (np. 200 koron) w Zdiarze czy Novej Lesnej, bo wyniesie was to tyle samo co kemping, a warunki nieporównywalne.
Jak mi sie jeszcze cos przypomni to napewno napisze.
No to do rzeczy - jedyny kemping na jakim byłem na Słowacji znajdowal się w Tatrzanskiej Strbie na południe od Strbskiego Plesa.
ale właśnie spojrzałem na mapę i wymienie ci po kolei kempingi zaczynając od granicy w Łysej Polanie:
1) Taranska Lomnica: Autokemping Tatranec, Sportcamp
2) Stara Lesna: kemping koło hotelu Ceva,
3) Dolny Smokoviec - Pod lesom: koło hotelu Ternomotel
4) Poprad: w samym centrum niedaleko stacji Poprad-Tatry,
5) Batizovce: ale jest to miejscowosc nijak skomunikowana z Tatrami,
6) Tatranska Strba: kemping Sokolowo - tu byłem bez namiotu, spaliśmy na karimatach pod gołym niebem. Warunki w szaletach i pod prysznicami marniutkie, cena= utargowane 150 koron, bo bez namiotu.
A teraz moje podsumowanie - lepiej znadzcie sobie tania kwatere (np. 200 koron) w Zdiarze czy Novej Lesnej, bo wyniesie was to tyle samo co kemping, a warunki nieporównywalne.
Jak mi sie jeszcze cos przypomni to napewno napisze.
Aaaaa już mi się przypomniało - jeżeli chcecie koniecznie pod namiot to jest jeszcze wcześniej wspominana opcja mieszkania na podwórku u gospodarza, ale to już indywidualnie trzeba się pytać. No i pewnie cena bedzie niższa. No ale napewno chcielibyscie korzystac z łazienki i kuchni, a za to gospodarz policzy sobie ekstra i znowu wyjdzie 200 koron, a za ta cene znajdziecie napewno kwatery.
Przemysl to sobie jeszcze raz i podejmijj słuszna decyzje.
Ps. Ile planujesz wydac pieniedzy, bo ja w zeszlym roku na 10 dni wydałem 700 zł (noclegi, schroniska, żarcie, picie, piwo, sliwowica, paliwo, itp itd).
Przemysl to sobie jeszcze raz i podejmijj słuszna decyzje.
Ps. Ile planujesz wydac pieniedzy, bo ja w zeszlym roku na 10 dni wydałem 700 zł (noclegi, schroniska, żarcie, picie, piwo, sliwowica, paliwo, itp itd).
czesc.
wiadomość do Miga: przepraszam, ze zaczęłam dwa wątki, jestem pierwszy raz na tym forum. mam nadzieje , ze mi wybaczysz
widomośc do Lekito:
dziekuję ślicznie za informacje. tak naprawdę to teraz jestem w kropce i nie wiem co zrobić. chyba wybiore sie na trzy cztery dni a potem gdzies indziej...
jelsi chodzi o kasę - planuję wydac jakies 500 zł na jakies 10 dni.... Jestem z Łodzi wię pewnie same dojazdy będa kosztowac jakieś 100 zł, więc zostaje około 400. ale biorę trochę więcej żarcia, bo akurat zostały mi zapasy niewykorzystane przez mojego brata, wiec jakas tam mała część kosztów odpadnie.
kurcze, no nie wiem naprawde co zrobić. chciałam jechać gdzieś w góry - polskie góry już prawie całe znam, ale widzę ze nie obędzie się bez większych kosztów. A możesz znasz jakies małe/niedrogie miejscowości godne polecenia...
dziękuję za odpowiedź.
pozdrawiam.
u mnie trochę chłodniej ... w końcu już prawie wieczór.
Marianna
wiadomość do Miga: przepraszam, ze zaczęłam dwa wątki, jestem pierwszy raz na tym forum. mam nadzieje , ze mi wybaczysz
widomośc do Lekito:
dziekuję ślicznie za informacje. tak naprawdę to teraz jestem w kropce i nie wiem co zrobić. chyba wybiore sie na trzy cztery dni a potem gdzies indziej...
jelsi chodzi o kasę - planuję wydac jakies 500 zł na jakies 10 dni.... Jestem z Łodzi wię pewnie same dojazdy będa kosztowac jakieś 100 zł, więc zostaje około 400. ale biorę trochę więcej żarcia, bo akurat zostały mi zapasy niewykorzystane przez mojego brata, wiec jakas tam mała część kosztów odpadnie.
kurcze, no nie wiem naprawde co zrobić. chciałam jechać gdzieś w góry - polskie góry już prawie całe znam, ale widzę ze nie obędzie się bez większych kosztów. A możesz znasz jakies małe/niedrogie miejscowości godne polecenia...
dziękuję za odpowiedź.
pozdrawiam.
u mnie trochę chłodniej ... w końcu już prawie wieczór.
Marianna
pyt cz.III
zapomniałam o jeszcze jednej ważnej rzeczy. jak orientacyjnie w ogóle wyglądają ceny kempingów na słowacji. jeśli ktoś wie prosze o kontakt. z górki dizękuję. pozdrówka. Marianna


