waga plecaka
waga plecaka
ile powinien ważyć plecak człwieka poruszającego się po tatrach. ile taki który pozwalałby bezpiecznie poruszać się po orlej i innych trudnych szlakach np. chłopek i jaki powinien być litrarz takiego plecaka. ile ważą wasze plecaki?
Re: waga plecaka
Pytanie z gruntu takich, ile czasu tak naprawdę idzie się na Szpiglasową?strupek pisze: ile powinien ważyć plecak człwieka poruszającego się po tatrach. ile taki który pozwalałby bezpiecznie poruszać się po orlej i innych trudnych szlakach np. chłopek i jaki powinien być litrarz takiego plecaka.
Mój waży dużo, a wręcz za dużo, ale jakoś wytrzymujęstrupek pisze: ile ważą wasze plecaki?
Wiesz, to zależy również w dużej mierze od kondycji fizycznej danej osoby. Dla jednego 10 kg obciążenia będzie już dość uciążliwe, a dla drugiego 20 kg już takie nie będzie. No i zaleleży, czy ktoś lubi się skatować na szlaku, czy też nie. Ja preferuję wagę od 15 do 20 kg. Co nie oznacza oczywiście, że przy większym obciążeniu nie mógłbym chodzić. Nie chodzić tu o siłę nóg, ale o kręgosłup.
No niestety...w grupie W.Niemca jeden gość zmniejszył wagę sprzętu o czekan. Mogę podać namiary gdzie na wiosnę ewentualnie będzie do znalezienia....tylko wiesz...leśniczytomek.l pisze:Iwona a nie poznaliście w Betlejemce kogoś kto chciał zmniejszyć trochę wagę sprzętu?
tiaa,mam dokładnie to samotomtom pisze:moj szturmowy sam z siebie wazy dwa kilo
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
plecak może ważyć 1/3cią masy ciala i wtedy jest jeszcze ok na dlugie chodzenie. Nikomu zdrowemu od tego kręgoslup nie ucierpi.
Górna granica to jest 1/2 masy ciala.
No przynajnmiej mi się kiedyś zdarzylo nieść taki worek , ale bylo niefajnie. Budzilam litość
Niby to się ma mniejszy worek, bo mniejsze ubrania, mniej jedzenia, ale to się nie sprawdza, bo szpej, który zajmuje i tak 80% zawsze waży tyle samo
No ale teraz jest mnie więcej i więcej mogę nosić.
Czyli że grubi mają lepiej.
Ale oni muszą też nosić swoje sadlo.
Czyli tak źle i tak niedobrze;)
Górna granica to jest 1/2 masy ciala.
No przynajnmiej mi się kiedyś zdarzylo nieść taki worek , ale bylo niefajnie. Budzilam litość
Niby to się ma mniejszy worek, bo mniejsze ubrania, mniej jedzenia, ale to się nie sprawdza, bo szpej, który zajmuje i tak 80% zawsze waży tyle samo
No ale teraz jest mnie więcej i więcej mogę nosić.
Czyli że grubi mają lepiej.
Ale oni muszą też nosić swoje sadlo.
Czyli tak źle i tak niedobrze;)
To muszę cię zmartwić, i powiedzieć że tak nie jest. Odsetek populacji, która ma całkowicie zdrowy kręgosłup to coś ok. 5%. Reszta ma różnego rodzaju dolegliwości. A jeśli jeszcze jest się wyższym - mam 194 cm wzrostu - to i kręgosłup jest bardziej przeciążony. Takie są fakty. A jeśli nie wierzysz, to popytaj się odpowiednich lekarzy, rehabilitantów.laura palmer pisze:plecak może ważyć 1/3cią masy ciala i wtedy jest jeszcze ok na dlugie chodzenie. Nikomu zdrowemu od tego kręgoslup nie ucierpi.
(...)
Natomiast kiedyś było zupełnie inaczej. Inny tryb życia powodował znacznie mniejsze dolegliwości kręgosłupa.
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
a jaka jest bezwzględna?:)moja wysokość względna to 168 cm
Hannibal, ja nie wątpię , że kręgoslup to chorobliwa sprawa, ale jak się chce skutecznie zdobywać góry metodą oblężliczą to trzeba ustalić granicę konieczności poświęcenia swojego kręgoslupa.
Ja obstaję, że od 1/3 do 1/2 masy ciala powinno się nosić bez bólu i godzić się na uszkodzenia. Coś za coś. Powyżej 1/2ga to już samobojstwo. Poniżej - pieszczenie się pieluszką z nieletnim .
Wcale nie trzeba tak poświęcać swojego kręgosłupa, żeb zdobywać góry. Nie musi być to przecież 40 kg. Spokojnie można zmieścić wszystko w granicy 15-20 kg. Ale jak ktoś chce koniecznie dokładać do swojego plecaka kamienie, i żelastwo, to już jego sprawa.laura palmer pisze: (...)
Hannibal, ja nie wątpię , że kręgoslup to chorobliwa sprawa, ale jak się chce skutecznie zdobywać góry metodą oblężliczą to trzeba ustalić granicę konieczności poświęcenia swojego kręgoslupa.
Ja obstaję, że od 1/3 do 1/2 masy ciala powinno się nosić bez bólu i godzić się na uszkodzenia. Coś za coś. Powyżej 1/2ga to już samobojstwo. Poniżej - pieszczenie się pieluszką z nieletnim .
Powyżej 100% masy ciała spokojnie noszą np. Szerpowie. Więc np. dla nich nie jest to żadne samobójstwo.
..i jeszcze w tej materii nieżli są nasi połudnowi sąsiedzi, dzieki którym np. w Chacie pod Rysami możemy zakosztować wszelakich dobrodziejstw...Hannibal pisze:Powyżej 100% masy ciała spokojnie noszą np. Szerpowie. Więc np. dla nich nie jest to żadne samobójstwo.
zresztą przy Popradskim Plesie można samemu spróbować kto ile może
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
krótko mówiąc im więcej wniesiesz od razu, tym mniej razy musisz wchodzić, tym lepiej się aklimatyzujesz, tym mniej czasu zajmuje wyprawa, tym mniej potrzeba dni z ladną pogodą, tym więcej masz jedzenia i gazu w razie dupówy,Wcale nie trzeba tak poświęcać swojego kręgosłupa, żeb zdobywać góry. Nie musi być to przecież 40 kg. Spokojnie można zmieścić wszystko w granicy 15-20 kg. Ale jak ktoś chce koniecznie dokładać do swojego plecaka kamienie, i żelastwo, to już jego sprawa.
tym większa szansa zdobycia góry
Ale kto co woli
jedni wolą dlugo korzystać z krękosluga acz niewiele go wykorzystać
inni wolą go wykorzystać, a potem na starość, to i tak i tak kaplica.
po co się oszczędzać.
to samo wlosy: a co - ujebię sobie na zapalkę
to samo skóra: zrobie sobie zajebiste tatuaże na calej skórze
to samo kręgoslup- wapno zwykle
i tak to wszystko robali zjedzą
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
..tudzież z kartonulaura palmer pisze:nie z plastika, jak żul ostatni
choć to raczej w obawie przed stłuczką hehe
ale co tam..dobre było i tyle
laura palmer pisze:po co się oszczędzać.
..i nic więcej do dodania..laura palmer pisze: tak to wszystko robali zjedzą
czyli moi kochani - nic tylko pakować i w góry..
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki




