druga połowa a góry

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

tomtom pisze:Tomek K ->

Zgodnie z Twoja definicja milosc wyraza sie w kilometrach, ktore w zamieci przemierzasz z kolega, by dotrzec do najblizszego calodobowego :D
A łaciate będzie owocem tej miłości :P
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

tomtom pisze:bullshit, zwiazek powinien opierac sie na wzajemnej tolerancji. bo milosc trwa dwa lata, a potem trzeba jakos ze soba wytrzymac.
zgadzam sie z Toba w 100% - chyba po raz pierwszy ;)
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

tomtom pisze:bullshit, zwiazek powinien opierac sie na wzajemnej tolerancji. bo milosc trwa dwa lata, a potem trzeba jakos ze soba wytrzymac.
zgadzam sie z Toba w 100% - chyba po raz pierwszy ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

tomtom napisał(a):
Tomek K ->

Zgodnie z Twoja definicja milosc wyraza sie w kilometrach, ktore w zamieci przemierzasz z kolega, by dotrzec do najblizszego calodobowego

A łaciate będzie owocem tej miłości
- :)) :)) :))
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

tomtom pisze:
bullshit, zwiazek powinien opierac sie na wzajemnej tolerancji. bo milosc trwa dwa lata, a potem trzeba jakos ze soba wytrzymac.

dlaczego tak zakładasz?? Nie może przetrwać dłużej?? A może mylisz miłość z zakochaniem?? No i wielkim kretynizmem byłoby "jakoś ze sobą wytrzymywać" gdyby sie nie kochalo drógiej osoby, naprawde wielkim...
fam

-#3
Posty: 124
Rejestracja: czw 22 gru, 2005
Lokalizacja: Kozłowa Góra
Kontakt:

Post autor: fam »

Olav pisze:
tomtom pisze:
bullshit, zwiazek powinien opierac sie na wzajemnej tolerancji. bo milosc trwa dwa lata, a potem trzeba jakos ze soba wytrzymac.

dlaczego tak zakładasz?? Nie może przetrwać dłużej?? A może mylisz miłość z zakochaniem?? No i wielkim kretynizmem byłoby "jakoś ze sobą wytrzymywać" gdyby sie nie kochalo drógiej osoby, naprawde wielkim...
jasne ze moze dluzej !!! ktos tu poprostu zawsze musi miec inne zdanie i rózne od reszty poglądy .
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

milosc wyraza sie
- no własnie w czym lub jak ma się wyrażać? Chyba ja czegos tu nie rozumiem....Jakby tak wziąc pod uwagę większość postow to skupiaja się one na: zakazach, ustepstwach,rezygnacji, obecnych i ewentualnych obawach- wszystko w imie miłości - i że dobrze byłoby to czy owo i szczęsliwie byłoby tak czy owak, i że miłość wymaga poświęceń! No też! Ale w przypadku pasji jaką stanowi temat tego pokoju? Zakaz wyjazdu w góry lub psucie nastroju ciągłym truciem na ten temat pod hasłem nie pojedziesz bo jak pojedziesz to mnie nie kochasz itp. jest wyrazem chyba największej miłości własnej a nie do partnera! jak na mój gust za mało jest postów o tym,że wprawdzie partner/partnerka nie lubia gór,ale nie maja nic przeciw. Potrafią zrozumieć, wspomóc, zaufać, znieść, poświęcic się, wziąc na siebie jakieś obowiązki, byc mili - to stanowi wyraz miłości do drugiej osoby. Miłość nie stawia warunków. A że czuje sie zazdrość, niepokój? To ludzkie. Ale to wyłącznie osobisty problem nad którym dobrze jest nauczyc się panować. W żadnym razie nie obarczać...A ze nauka kosztuje nieprzespane noce. No cóż może dlatego łatwiej zakazać wymuszając ustępstwa - a wszystko w imię miłości....i pózniej takie cos pokraczne wychodzi
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Izabela dokladnie, jeżeli ktoś zabrania nam oddawania sie w jakiś sposob naszej pasji, to nie jest miłośc... skrajnym przypadkiem byl koles z forum terrarystycznego, ktory poznal dziewczyne, wielka milośc rozgorzala itp. Laska wiedziala o jego pasji do ptasznikow, ale po jakimś roku powiedziala ze nadal sie boi i albo ptaszniki, albo ona - facet z pasji nie zrezygnował.

A zwiazek należy budować na zaufaniu i wykazać sie sztuką kompromisu...takze wiem, ze Kasia mi ufa, ze jak pojade, to bede na siebie uwazac, ale wiem terz, ze ze mną czy sama bedzie chciala jezdzić nad morze...
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Izabela pisze:To ludzkie.
mądra Iza jak zwykla napisała prawdę, ale jest jeszcze jedna sprawa o której nikt nie mówi, sprawa odkrywania w partnerze ciągle nowych pozytywnych cech, dostrzegania wciąż na nowo piękna w tej samej kobiecie - jestem z Małgosią znacznie dłużej niż 2 lata i wciąż albo znów na nowo nie chcę niczego zmieniać
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Iza madrze gada (jak zwykle). Ja sie tylko wtocze z trzema groszami: czasem warto sprawdzic, czy realizacja pasji jest tylko i wylacznie wlasnie realizacja, tak na wszelki wypadek - zawsze lepiej byc rzeznikiem niz baranem.

Olav ->

Ja tak nie zakladam, madrzy naukowcy wyliczyli te dwa lata. Oczywiscie rosyjscy naukowcy policzyli, ze gdyby polaczyc wszystkie nici istniejace na calym swiecie, to powstalby sznurek dlugi ze o ja pierdole, ale praktyka sugeruje, ze cos w wyliczeniu jest, w zwiazku z czym takiemu Sylwestrowi pozostaje mi tylko zazdroscic odchylow od normy.

A jak juz przy zwiazkach i rozwiazkach jestesmy - nigdy nie nalezy zapominac, ze nagly kolaps wielkiej milosci moze nastapic w ciagu godziny, a wtedy okazuje sie, iz lepiej jednak oddzielac best frienda od partnera...
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Olav pisze:No i wielkim kretynizmem byłoby "jakoś ze sobą wytrzymywać" gdyby sie nie kochalo drógiej osoby
Mieszkales kiedys z kims piec lat na wlasnych smieciach?
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Nie, ale jakby sie milość skonczyla to skonczylby sie zwiazek - wiec albo bede odchylony od normy, albo z czasem zostane samotny...
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

a gdybys tak skonstatowal, ze z miloscia koniec i mial juz dwojke dzieci?
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

tomtom pisze:a gdybys tak skonstatowal, ze z miloscia koniec i mial juz dwojke dzieci?
tomtomie własnie wróciłem z kolegą ze spożycia łaciatego tzn. owocu miłości :D i mam takie inne spojrzenie.
Powiedz mi jak to z tą miłością jest. Czy według Ciebie można ją przedstawić za pomocą wykresu pewnej stałej ustalonej na maksymalnym poziomie? Według mnie miłość śmiało można opisać np. funkcją sinusoidalnie zmienną a wiem co mówie ponieważ mieszkam z moją połówką na własnych śmieciach już dziesięć lat a dwójke dzieci też mam. Powiedz mi po czym można stwierdzić, że z miłością już koniec. Skąd wiesz, ze nie jest to tylko chwilowe osiągniecie minimum a uwierz mi że takich momentów miałem kilka. Wierzyłem w to, że po nich może być tylko lepiej i zapewniam Cię, że na wierze się nie skończyło ;)
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Wczoraj było za dużo matematyki ale to wina łaciatego. ;)
Ostatnio na forum cos dużo się mówi o miłości :) i mam takie wrażenie, że niektórzy mylą miłość z okresem zauroczenia. Okres ten jest bardzo ważny ale nie może trwać wiecznie... najpiękniejsze jest jednak to, że może powracać. Według mnie po nim można mówić dopiero o miłości... „miłości z przejściami” scementowanej dobrym i złym (szczególnie tym złym). Coś z okresu zauroczenia oczywiście pozostaje ale nie może być tak samo intensywne... natura o to zadbała. Wyjaśnię Ci to tomtomie na pewnym przykładzie:
Wyobraź sobie że dane Ci było mieć ORGAZM CIĄGŁY.... fajna sprawa na pierwszy rzut oka...ale jestem przekonany, że jaja byś sobie obciął jeszcze tego samego dnia :)).
Z ZAUROCZENIEM jest podobnie tylko, ze bez jaj jakoś przeżyjesz a bez głowy i serca nie za bardzo
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Drogi kolego, nie ucz ojca jak dzieci robic. Z miloscia jest troche jak z kotem Schrodingera - jest taki moment nieoznaczonosci, gdy nie wiadomo azali to milosc azali juz/jeszcze nie (bo odmiennie niz u kota, do/od milosci dazyc mozna w rozne strony).
Przede wszystkim, moj ulubiony podkarpatczyku, mylisz pojecia. Funkcja, ktora raczyles opisac funkcja sinusoidalnie zmienna niestety nie da sie opisac prostym f(x) = milosc. Rozsadniej byloby napisac, ze f(x) = bycie ze soba, gdzie x = milosc. W ten sposob, jezeli x osiagnie wartosc zerowa, nastepuje moment stagnacji, nazwijmy go roboczo slizganiem sie po falach morza przyczynowosci, natomiast przy wartosciach ujemnych mamy gwaltowny zjazd sinusoidy do wartosci a = spanie na sofie, b = spanie na wycieraczce, c = mieszkanie katem u kolegow i tak dalej. Powiem Ci w zaufaniu, ze wtedy sinusoide trzeba mocno popychac, zeby laskawie zechciala sie podniesc powyzej zera :D
Tyle matematyki, teraz troche chemii. Wiadomo, ze reakcje chemiczne czesto gesto potrzebuja katalizatorow. Przyjmijmy wiec:

zauroczenie = cm
udany seks = us

cm+us+C2H5OH => milosc

milosc = m
zadowalajace perspektywy standardu wspolnego zycia = zpsw

m + zpsw => podstawowa komorka spoleczna (pks)

dzieci = dz
znudzenie = z
puszczanie sie katem = psk
inne formy kryzysowe = ifk

pks+ z+psk+ifk => koniec milosci (km), jednak

jednak km wcale nie => rozstanie, bo
km =(dz)> duzy problem do rozwiazania.

a orgazm i sex w ogolnosci mnie nudzi :D
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

tomtom
wczoraj wieczorem byłem po łaciatym i dlatego ta matematyka :D
ale Ty chyba nie zaczynasz dnia od łaciatego :))
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

A tak między nami w Twojej koncepcji wiele jest prawdy :D
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

ostatnio dzien zaczynam od herbaty z prądem. z przewagą prądu :))
Awatar użytkownika
jogibabu

-#1
Posty: 29
Rejestracja: pn 17 paź, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jogibabu »

tomtom pisze:pks+ z+psk+ifk => koniec milosci (km), jednak

można na to spojrzeć inaczej
pks+z+psk+ifk => kochanek/kochanka => nowa miłość (nm)
ODPOWIEDZ