druga połowa a góry

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

cholera, nie dal sie wciagnac na pole minowe :think:
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

tomtom pisze:cholera, nie dal sie wciagnac na pole minowe
bo ja w gruncie rzeczy -mimo, ze czasem nie widac - to inteligentny facet jestem - moze wlasnie dlatego tak sobie z przyjaznią z moja druga polowką radze??

A tak OT, to moze w pogladach sie nie do konca zgadzamy, ale nadawalbyś sie tomtom do dyskusji przy piwku w schronisku :] Takich rozmowcow lubie :]
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Nie licz na wzajemność ;) A przynajmniej na jej wyrazy :)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

patrz, to sie w sumie zgadza. jak kiedys w windykacji robilem to partner zostawial mi czesc szczekaną, a sobie rezerwowal przyjemniejszy fragment , czyli mordobicie.
Olav pisze:mimo, ze czasem nie widac
cos w tym jest :P
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

tomtom pisze:ekhem, z przyjaciolmi, ekhem, pewnych rzeczy sie nie robi.
To na pewno :cwaniak: Ale swojej drugiej połowie także można się zwierzyć, a także pomóc, o chyba na tym też polega przyjaźń?
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

tomtom pisze:cos w tym jest

;p
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Jestem zdania, że dwoje ludzi może być jednocześnie najlepszymi przyjaciółmi i kochankami, sęk w tym, żeby oprócz siebie mieć jeszcze innych przyjaciół (już nie kochanków ;) ) bo są czasem dni w życiu mężczyzny, że odczuwa potrzebę męskiego survivalowego wypadu gdziekolwiek i podobnie jest z kobietami (co często się przejawia we wspólnych wypadach kobiet na sklepy (to dopiero survival :D), na pogaduchy, babskie imprezy itp :) ) Po prostu trzeba potrafić się rozumieć i dogadywać, bo rozmowa to podstawa...
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Salek pisze:bo są czasem dni w życiu mężczyzny, że odczuwa potrzebę męskiego survivalowego wypadu gdziekolwiek
np. do knajpy z rurą :D
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

tomtom pisze:np. do knajpy z rurą
To są najczęstsze miejsca wypadów survivalowych 8) Zawsze zacięta walka...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Salek pisze:Zawsze zacięta walka...

Zacięta walka to jest po powrocie do domu ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

mefistofeles pisze:Zacięta walka to jest po powrocie do domu
Ale to juz zalezy od 2-giej polowki :]
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

po drugiej połówce to walczyć jest ciężko, chyba, że jest sie zaprawionym w bojach
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

<hahaha> to mnie zlapaleś za slowo ;p Ale przy takim rozumowaniu, to masz rację :]
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

tomtom pisze:ekhem, z przyjaciolmi, ekhem, pewnych rzeczy sie nie robi. chyba ze sie specyficznie traktuje przyjazn 8)
no niby z przyjaciółmi siE nie których rzeczy nie robi ale związek też powinien opierać się na przyjaźni tyle że do tego dochodzą uczucia wiem coś o tym bo jestem w takm związku traktujemy się jak przyjaciele i zarazem kochamy sie ae wzajemnością (tak mysle)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

bullshit, zwiazek powinien opierac sie na wzajemnej tolerancji. bo milosc trwa dwa lata, a potem trzeba jakos ze soba wytrzymac.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

tomtom pisze:zwiazek powinien opierac sie na wzajemnej tolerancji
też. Bo powinien się również opierać na zaufaniu, szczerości itd....
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

eee tam. Kontrola jest najwyzsza forma zaufania.
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

tomtom pisze:bullshit, zwiazek powinien opierac sie na wzajemnej tolerancji. bo milosc trwa dwa lata, a potem trzeba jakos ze soba wytrzymac.
tolerancja... zgadzam sie tylko co do definicji miłości mamy chyba odmienne zdanie ;)
Ja juz się kiedyś "produkowałem" w tym temacie ale widocznie kiepsko mi poszło :?
http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?p= ... ght=#46692
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

zwiazek powinien opierac sie na wzajemnej tolerancji
- to złota myśl i klucz do sukcesu na długie, długie lata dobrego pożycia - osobiście o tym zaświadczam! Im więcej tolerancji dla własnej samorealizacji i niewłażenie na teren zastrzeżony(a każdy z nas taki ma) tym lepiej dla związku...ale do tego trzeba "dorosnąć". Pojęcia jak "zaborcza miłość", "nadmierna zazdrość" - to jednostki chorobotwórcze a nie skala uczucia...
Miłość może trwać tyle ile jej się chce...zdarza się też,że dwa lata...Nawet w udręczonych związkach może się latami kołatać....Tak sądzę.
Pozdrawiam
Iza
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Tomek K ->

Zgodnie z Twoja definicja milosc wyraza sie w kilometrach, ktore w zamieci przemierzasz z kolega, by dotrzec do najblizszego calodobowego :D
ODPOWIEDZ