Bycie singlem, wybór czy wyrok
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
nie za bardzo kapuje dlaczego ktos z bedacych tu na forum musial dokonywac takiego wyboru...koniu pisze:Jak byście mieli do wyboru być z kimś albo chodenie po górach to co byście wybrali?
nie wyobrazam sobie by np moja kobieta mialaby mi postawic ultimatum: ona albo gory
bo niby dlaczego?
czyzby jedno mialo z jakiegos powodu wykluczac drugie?
jakies dziwne pytanie
Ale was rozruszałem tym pytaniem i o to chodziło.
Apropo moje kochanie kiedyś ambitniej chodziło po górach ale teraz jej przeszło.Gdy ja idę na kilka dni sam to wracając mogę spodziewaś się cichych dni. Moje kochanie już tak chetnie nie chodzi w góry i z tąd moje pytanie: siedzieć w domu czy mieć problemy rodzinne. Ciężka sprawa ciekawe czy ktoś ma takie problemy . A jeszcze jedno jak myślicie czy wypad samotny w góry to zdrada małżeńska z górą oczywiście pozdrawiam wszystkich
Apropo moje kochanie kiedyś ambitniej chodziło po górach ale teraz jej przeszło.Gdy ja idę na kilka dni sam to wracając mogę spodziewaś się cichych dni. Moje kochanie już tak chetnie nie chodzi w góry i z tąd moje pytanie: siedzieć w domu czy mieć problemy rodzinne. Ciężka sprawa ciekawe czy ktoś ma takie problemy . A jeszcze jedno jak myślicie czy wypad samotny w góry to zdrada małżeńska z górą oczywiście pozdrawiam wszystkich
wiesz, miłość jest czasem zaborcza i w sytuacji kiedy nasza połówka nie podziela naszych zainteresowań może dochodzić do konfliktów. Jeśli do tego dojdzie jeszcze strach przed utratą bliskiej osoby (chodzenie po Tatrach to przecież nie poranny jogging po parku) to konflikt mamy gotowy.Agaar pisze:Nie ma wyboru, bo jak napisała Izka :
Izabela napisał(a):
Nie wyobrazam sobie,że ktos kto mnie kocha mógłby postawic przede mną taki taki wybór...
Nie, nie lubię być dręczonaIzabela pisze: słusznie. Bierz i czym prędzej ratuj się kto może ...czyli nogi za pas, no chyba ze odkryjesz,ze lubisz byc dręczona
Zszkowana nadal relacją Małej Syrenki / Agaar
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
czlowiek z górą może nie koniecznie, bo problem w tym, że smutno tak z samą górą zdradzać;)góra z górą się nie zejdzie a człowiek z góra w celu zdrady - tak....
cholera no wspolczuję tym co musza zdradzać malżonka z samą górą. przeciez to jest bardzo smutne że nie mogą sobie wziąć nikogo do towarzystwa, bo zaraz żona ma obiekcje. i chodzą sami od kamienia do kamienia i mają smutne minki. Aż się lezka mi kręci w oku, eeech ...
cięzko jest znaleźć kumpla na wyprawę, bo żony sa bardzo zaborcze i nie ufają mężom swoim
-
Gość
I mają w tym wiele racji. Zamiast "zaborcze" napisałabym jednak raczej "przezorne" lub "przewidujące". Poza tym nie widzę tu logiki - skoro singli jest tak dużo to zgodnie z prawami satystyki męskich też wiele - ergo mogłabyś konkurs ogłosić na towarzysza wyprawy. No chyba, że uważasz, że towar "second hand" jest lepszy bo wypróbowany. Np. taki Tomtom, odrazu widać, że z niejednego pieca chlebek próbował (Tomtom - za reklamę rozliczymy się osobno, Ty masz flaszkę u mnie, chyba pamiętasz, ja mam teraz u Ciebie - albo popadamy w abstynencję albo solidne spotkankomała syrenka pisze:cięzko jest znaleźć kumpla na wyprawę, bo żony sa bardzo zaborcze i nie ufają mężom swoim
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
-
Gość
Napisz coś więcej w tej sprawie proszę, podziel się swoim doświadczeniem bo mam nadzieję doświadczenie w stałych związkach z kobietami masz, prawda?Hannibal pisze:Raczej "głupie", "bezmyślne", "bezrozumne",
Twoje określenia "głupie", "bezmyślne", "bezrozumne" w odniesieniu do przedmiotowej sprawy ja identyfikuję najwyżej jako "prewencyjne".




